2 lata temu

Płacz to zdrowie! Czym właściwie są łzy?

Płaczemy z różnych powodów. Podczas całego życia wyciskamy litry łez, kierując się różnymi emocjami. Czasem są to łzy wzruszenia, czasem płaczemy z nerwów, ze śmiechu, a czasem po prostu z tak błahych powodów, jak krojenie cebuli. Jednak czym właściwie są łzy, do czego służą i czy zawsze są takie same?

Rozpoznajemy trzy rodzaje łez: podstawowe, odruchowe i emocjonalne. Podstawowe to te, które nawilżają i chronią gałkę oczną oraz śluzówkę nosa, odruchowe- wydzielają się na skutek podrażnienia oka, emocjonalne mają związek z odczuwaniem. Tak naprawdę mało kto zastanawia się nad składem łez. Raczej myślimy o nich jak o wodzie wypływającej z gruczołów łzowych i nie skupiamy na nich uwagi. A szkoda. Bo łzy spełniają istotną i całkiem ciekawą funkcję.

Warto wspomnieć, że łzy składają się z wody, chlorku sodu, białka, a także z substancji działających odkażająco – np. z lizozym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że łzy są idealnie sterylne i gdyby udało się ich zebrać wystarczającą ilość np. na gazę, można by użyć ich jako środek antybakteryjny i odkażający. Zaskakujące właściwości łez, odkrył nie kto inny, jak „ojciec” penicyliny, Alexander Fleming. Co ciekawe, odkrycia dokonał zupełnie przypadkowo. Podczas badań Flemingowi ze zmęczonego oka, łza przypadkiem skapnęła na szkiełko laboratoryjne ze szczepami bakterii. Szkiełko leżało w pracowni naukowca kilka dni, nim ponownie obejrzał je pod mikroskopem. Wówczas okazało się, że szczepy bakterii całkowicie zniknęły. To bardzo zaintrygowało Fleminga i postanowił on bliżej przyjrzeć się łzom, tym samym dokonując zaskakujących spostrzeżeń.

Oprócz właściwości odkażających okazało się, że łzy działają również przeciwbólowo, a także, że podczas płaczu, uwalnia się w organizmie hormon prolaktyny (prolaktyna wydzielana jest m.in. po stosunku seksualnym), dlatego też w stanach napięcia emocjonalnego, łzy zwyczajnie przynoszą nam ulgę. Od strony fizjologii, łzy powodowane przez emocje pojawiają się wtedy, gdy zachodzi u człowieka szybkie przejście od aktywności systemu współczulnego do przywspółczulnego – od stanu wysokiego napięcia do okresu powrotu do równowagi i ozdrowienia. W zależności od warunków człowiek opisuje takie przejście jako „poddanie się”, „odpuszczenie”, „załamanie” itp. Oczywiście, nic nie zostaje dosłownie „wypuszczone” w momencie zachodzenia zmian biofizycznych, chociaż poziom adrenaliny spada i w ciele słabnie napięcie. W rzeczywistości łzy nie są ani oznaką radości, ani smutku; są jedynie przejawem przejścia od pobudzenia do równowagi. Łzy zawsze dotyczą czegoś konkretnego: obrazu, myśli, czy wspomnienia, które narusza pewną psychologiczną i neurofizjologiczną równowagę.


Gdyby spojrzeć na różne rodzaje łez pod mikroskopem, można zauważyć różnice pomiędzy łzami podstawowymi, odruchowymi i emocjonalnymi. Dzieje się tak ze względu na różnice w składzie chemicznym. Skład łez podstawowych został wymieniony już powyżej. Łzy odruchowe, które wydzielają się w wyniku podrażnienia oka (zatarcie, kaszel, zadławienie, intensywne światło itd.), zawierają więcej wody i wyższą zawartość przeciwciał, które miałyby powstrzymać ewentualne zakażenie. Natomiast łzy emocjonalne zawierają wyżej wspomnianą prolaktynę, enkefalinę leucynową (o działaniu przeciwbólowym) i ACTH (hormon adrenokortykotropowy pobudzający wydzielanie hormonów stresu-kortyzolu i adrenaliny). Łzy emocjonalne zawierają również o 25% więcej białka niż łzy podstawowe, dzięki czemu mają bardziej lepką konsystencję i zdecydowanie wolniej spływają po twarzy, co czyni je bardziej widocznymi dla osób postronnych.

Ciekawostką również jest to, że łzy pojawiają się dopiero między piątym a dwunastym tygodniem życia, dlatego też niemowlęta początkowo płaczą „na sucho”. W sytuacjach mocno stresujących łzy przynoszą nam rozładowanie napięcia oraz stają się swego rodzaju manifestem, a powstrzymywanie łez, może wywołać bezsenność, stany depresyjne, agresję czy nadpobudliwość, a jak wiemy, tłumienie emocji może skutkować chorobami serca, wrzodami żołądka, silną nerwicą, czy chorobami autoimmunologicznymi. Dlatego też pamiętajmy- szczególnie Panowie- płacz to zdrowie, a nie wstyd.