11 miesięcy temu

5 nieoczywistych ciekawostek o wężach

Węże to zwierzęta, których boimy się najbardziej spośród wszystkich rodzajów, gatunków i rodzin zwierząt. Są gibkie, szybkie i nieprzewidywalne. W wielu kulturach urastają do pozycji stworzeń boskich, jak choćby w Indiach, gdzie uważa się, że są ziemską reprezentacją bóstw. W ramach oddawania im czci, hinduskie kobiety polewają węże mlekiem. Same węże wcale nie są z tego zadowolone, ale tradycja, to tradycja. Dziś dowiemy się o najniebezpieczniejszych z nich i o miejscach, które są pod absolutną kontrolą węży, w które żaden człowiek nawet nie myśli się zapuszczać.

1. Paniczny lęk przed wężami to ofidiofobia i według niektórych badań jest najczęściej występującą u ludzi fobią

Strach przed wężami jest zupełnie naturalny i szacuje się, że w formie panicznej fobii jest obserwowany u jednej trzeciej ludzi. Nauka uważa, że wytworzyliśmy ten lęk na drodze ewolucji, ponieważ wąż w zasięgu naszego wzroku w przeważającej większości wypadków oznacza zagrożenie zdrowia lub życia. Od zarania dziejów unikaliśmy węży i przez ostatnie dekady i stulecia nic się w tej kwestii nie zmieniło. Węże ponadto są jednymi z najtrudniejszych “przeciwników” dla człowieka, ponieważ ze względu na specyficzny rodzaj poruszania się (spowodowany brakiem nóg) nie jesteśmy w stanie przewidzieć jego ruchów. Nie możemy więc odpowiednio reagować, bo nie wiemy jak.

Widząc psa, jelenia, dzika, tygrysa, możemy przeprowadzić w głowie symulację tego, co może się za chwilę stać. Wiemy, w jaki sposób może zaatakować, wiemy, jak może się poruszać i jesteśmy w stanie przewidzieć jego ograniczenia. Dla przykładu: jeśli będzie na nas szarżował jeleń, to wiemy, że jeśli unikniemy szarży, to jeleń będzie potrzebował czasu, aby zawrócić i przygotować się do następnej szarży. Z wężami jest zupełnie inaczej, ponieważ potrafią wykonywać zupełnie nienaturalne dla nas ruchy.

Żeby jeszcze bardziej uświadomić sobie ten fakt, musimy mieć na uwadze, że również większość zwierząt “cierpi” na ofidiofobię i kiedy widzą węża, to ogarnia je panika. Jakiś czas temu wielką popularność w internecie zyskały filmiki nagrywane przez internautów, w których obok swoich kotów kładli ogórka. Kiedy tylko zwierzę zauważyło ciemny, podłużny kształt, to podskakiwało (reakcja obronna) i uciekało. Nauka tłumaczy ten fakt naturalnym i wrodzonym lękiem przed wężami – długie, ciemne, nie ma nóg: należy uciekać w trybie natychmiastowym. Zdecydowana większość zwierząt reaguje w ten sam sposób. Wyjątkami są np. mangusty egipskie (zwane szczurami faraona), które z wielką lubością polują na najbardziej jadowite węże (kobry). Mangusta to niemałe zwierzę – 8 kg i metr długości z ogonem. Inaczej sprawa się ma z kolejnym “wielkim” przeciwnikiem węży. Chodzi o niewielkiego gryzonia, pasikoniczkę. To gryzoń z rodziny chomikowatych, który nie jest większy od myszy i w jego jadłospisie również znajdują się węże.

 

2. Spośród 10 najbardziej niebezpiecznych węży 10 występuje w Australii

wąż, węże, ciekawostki, ciekawe.org

W Australii występuje 140 gatunków węży. Ukąszenia 20 z nich są śmiertelnym zagrożeniem dla człowieka, a wszystkie z tych gatunków znajdują się na liście 25 najbardziej jadowitych węży świata. Najgroźniejszym jest pseudonaja textilis z rodziny zdradnicowatych. Ilość jadu w pojedynczym ukąszeniu pozwoliłaby zabić 20 rosłych mężczyzn. Na całe szczęście większość ukąszeń to ukąszenia suche, czyli takie, w których nie dochodzi do zatopienia kolców jadowych i wstrzyknięcia jadu.

Dzieje się tak z bardzo prostego powodu, który powinniśmy poznać, zanim wybierzemy się w miejsca, w których jadowite węże występują – jad jest dla węża najcenniejszą substancją, nie będzie więc jej niepotrzebnie marnował. Człowiek ze względu na swój rozmiar nie jest przez jadowitego węża brany pod uwagę jako pożywienie, więc jad zostanie użyty tylko w przypadku, w którym wąż uzna, że nasza obecność mu zagraża.

Najlepszym wyjściem przy kontakcie z wężem jest powolne wycofanie się. Nie będzie nas gonił, nie ma po co. Do przypadków śmiertelnych ukąszeń dochodzi przeważnie w sytuacji, w której ktoś nie zauważy węża i na niego nadepnie, usiądzie, bądź zbliży się za bardzo. Mimo wszystko, co roku od ukąszeń węży na świecie ginie około 100 000 osób.

 

3. Wszystkie węże są całkowicie mięsożerne. Nie ma węży wege. Każdy wąż żywi się wyłącznie innymi istotami

wąż, węże, ciekawostki, ciekawe.org

Wiemy już, że lęk przed wężami jest naturalny, a w tym miejscu uświadamiamy sobie, jak bardzo jest uzasadniony. Większość ze znanych nam rodzin zwierząt żywi się roślinami bądź mięsem i roślinami. Nawet bardzo mięsożerne gatunki nie pogardzą w swojej diecie owocami, warzywami, czy łodygami i liśćmi roślin. Najbliższe nam psy poza mięsem lubują się też np. w owocach, a koty poza warzywami (najchętniej gotowanymi) czasami obgryzają trawę i inne rośliny. Węże są natomiast całkowicie mięsożerne i jedzą tylko świeże mięso.

 

4. Na brazylijskiej wyspie Queimada Grande przypadają średnio 3 węże na metr kwadratowy

wąż, węże, żararaka wyspowa, Ciekawe.org

Wyspa węży – tak nazywają ją mieszkańcy Brazylii i badacze. Jak widać nie bez przyczyny. Zagęszczenie gadów jest tutaj naprawdę ogromne i nie ma ani powodu, ani możliwości, by na taką wyspę się wybrać. Obowiązuje tutaj narzucony przez brazylijski rząd całkowity zakaz wstępu dla ludzi, ale chyba i tak nie jest potrzebny. Pozostaje najważniejsze pytanie: jak to jest możliwe, że na niewielkiej wyspie potrafi przetrwać aż tyle gadów? Z jednej, bardzo prostej przyczyny: na wyspie gniazdują migrujące ptaki. Wydaje się ona dla nich doskonałym miejscem do odpoczynku w trakcie migracji, więc się tu zatrzymują. To wielki błąd.

Węże zamieszkujące wyspę to w przeważającej większości żararaki wyspowe – wyjątkowo jadowite węże z podrodziny grzechotnikowatych, które odpowiadają aż za 90% zgonów wśród mieszkańców całej Brazylii. Nie trudno jest się więc domyślić, że z dużą łatwością są w stanie upolować i pożywić się ptakami, a ze względu na to, że wciąż pojawiają się tu nowe i nieświadome zagrożenia latające istoty, to pożywienia wystarcza dla wszystkich. Żararaka w swojej diecie nie pogardzi też jaszczurką, a kiedy pożywienia naprawdę brakuje, to poluje również na innych przedstawicieli swojego gatunku. Mówią o niej “wyspa węży”, ale określenie “wyspa śmierci” byłoby tu bardziej na miejscu.

 

5. W Nowej Zelandii nie występuje żaden gatunek węża, a jeśli jakiś się tam pojawi, to zostaje usunięty. Istnieje tam narodowy program walki z wężami

Wyspy Nowej Zelandii są tak odosobnione, że kiedy ludzie dotarli tu w 1150 r., to poza nimi nie było tu żadnych ssaków. Dziś poza ludźmi występuje tu tylko jeden rodzaj ssaka i jest to nietoperz. Na wyspach nie było też nigdy siedlisk węży, więc w odróżnieniu od “pobliskiej” Australii ziemia ta mogłaby wydawać się rajem. Mimo wszystko węże w Nowej Zelandii od czasu do czasu się pojawiają i mogą nieść ze sobą wielkie zagrożenie dla lokalnej fauny. Dlatego też istnieje narodowy program walki z wężami, które najczęściej docierają tu w ładowniach statków przypływających z innych regionów świata.

Niektóre przypadki nie są nigdzie zgłaszane i mieszkańcy załatwiają je we własnym zakresie, jednak jeśli nie uda im się tego zrobić, to do akcji wkracza aparat państwowy. Na miejsce wysyła się specjalistę, który pobiera dokładny opis widzianego węża i sprawdza miejsce, w którym go widziano. Może uznać, że dany wąż nie stwarza żadnego zagrożenia – w takim przypadku wąż jest łapany i trzymany w niewoli. Jeśli okaże się, że natrafiono na rozmnażającą się populację węży, lub węża wyjątkowo niebezpiecznego, to następuje zupełna eksterminacja. Nie brzmi to najmilej, ale jest to bardzo ważne dla ochrony unikatowego charakteru wysp.

Poza opisanymi powyżej przypadkami w Nowej Zelandii możemy spotkać też węże morskie, które w sposób zupełnie naturalny przybywają do brzegów kraju. Są to węże, które potrafią żyć w słonej wodzie i przemieszczają się, płynąc po powierzchni mórz i oceanów. Są w stanie przypłynąć tam z Australii, czy nawet z wysp południowej Azji. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wybrzeża Nowej Zelandii od wybrzeży Australii dzieli ponad 1500 km. Rozumiejąc więc skalę trudności przebycia takiej drogi, jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego od 1930 r. węże morskie na wyspach zaobserwowano ledwie 35 razy.

 

W poprzednim odcinku dowiedzieliśmy się równie ciekawych rzeczy o niedźwiedziach. Między innymi tego, że nie wszystkie miśki to niedźwiedzie.