ciekawe.org https://ciekawe.org Uderza do głowy! Fri, 20 Apr 2018 05:00:44 +0000 pl-PL hourly 1 Wariacja genu idealna dla miłośników słodyczy https://ciekawe.org/2018/04/20/wariacja-genu-idealna-dla-milosnikow-slodyczy/ Fri, 20 Apr 2018 05:00:44 +0000 https://ciekawe.org/?p=28948 Większość z nas lubi słodycze, ale nie po wszystkich to widać. Okazało się, że gen związany z upodobaniem do słodyczy jest też współodpowiedzialny za odkładanie się mniejszej ilości tłuszczu w organizmie.

Artykuł Wariacja genu idealna dla miłośników słodyczy pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Większość z nas lubi słodycze, ale nie po wszystkich to widać. Okazało się, że gen związany z upodobaniem do słodyczy jest też współodpowiedzialny za odkładanie się mniejszej ilości tłuszczu w organizmie.

To, że ze sprawiedliwością w życiu bywa nie najlepiej, nie jest żadnym odkryciem. Wiadomo też, że zbyt prosto pojętej równości trudno doszukiwać się nie tylko w funkcjonujących systemach społecznych, ale i na poziomie biologicznym. Jest to zresztą oczywiste z punktu widzenia ewolucji i konieczności przystosowania się do zmiennego środowiska. Poza tym, jak głosi słynny argument za różnorodnością, gdybyśmy byli wszyscy tacy sami, byłoby to strasznie nudne. Dlatego też nie powinny zaskakiwać nas nowe badania wskazujące, że gen wiązany z upodobaniem do słodyczy wpływa także na mniejsze odkładanie się tłuszczu w organizmie.

Lubię słodycze, takie mam geny…

FGF21 to gen, którego wariacja w zeszłym roku została powiązana z zamiłowaniem do słodyczy. Zamiłowaniem, przez które posiadający ją ludzie jedzą więcej cukru niż inni. Jak się okazuje to jednak nie wszystko, jeśli chodzi o jego powiązanie z dietą. Wyniki badań opublikowanych w Cell Reports wskazują, że ta sama wariacja wiąże się z predyspozycją do odkładania się mniejszej ilości tłuszczu w organizmie.

Niels Grarup z Novo Nordisk Foundation Center for Basic Metabolic Research mówi, że „jest to rodzaj sprzeczności z potoczną intuicją, że ludzie, którzy jedzą więcej cukru, powinni mieć mniej tłuszczu. Jednak ważne jest, aby pamiętać, że badamy tylko specyficzne genetyczne wariacje, próbując znaleźć połączenie między nimi a resztą ciała. To tylko mały kawałek układanki opisującej połączenie między dietą, spożyciem cukru, a zagrożeniem otyłością i cukrzycą”.

Wieloaspektowe zjawisko

Zatem, jak w przypadku wszelkich badań naukowych, należy zdecydowanie uważać z wyciąganiem na ich podstawie potocznych wniosków. Rzecz jasna kwestie związane z ludzkim odżywianiem i dietą są na tyle złożone, że trudno wskazywać na prostą, zero-jedynkową zależność między konkretnym genem a na przykład otyłością. Nie znaczy to  jednak, że wspomniane badania nie są ciekawe i istotne. Naukowcy wskazują, że uzyskana na ich podstawie wiedza może okazać się przydatna przede wszystkim w kontekście farmakologii, zwłaszcza w leczeniu otyłości i cukrzycy.

Z kolei dobrą wiadomością dla wszystkich nieposiadających tego typu wariacji (wskazuje się, że opisywana predyspozycja występuje u około 20% Europejczyków) jest to, że skutki jej występowania nie są wyłącznie pozytywne. Wiążą się one także z nieco podwyższonym ciśnieniem krwi i figurą typu „jabłko” (więcej tłuszczu odkładającego się wokół talii niż bioder).

W kontekście „niesprawiedliwości genetycznej” oczywiście traktowanej z olbrzymim przymrużeniem oka (graniczącym już z jego zamknięciem), można jeszcze wspomnieć, że zupełnie inne badania wykazały także, iż „nocne marki”, czyli tzw. „sowy” są statystycznie bardziej narażone na wczesną śmierć. Jest to efekt, m.in. konieczności dostosowania się do funkcjonowania społeczeństwa zgodnie z zasadami osób wstających wcześnie, ale to już temat na zupełnie inny artykuł.

 

Artykuł Wariacja genu idealna dla miłośników słodyczy pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Sobibór kiedyś i dziś https://ciekawe.org/2018/04/19/sobibor-kiedys-i-dzis/ Thu, 19 Apr 2018 20:30:31 +0000 https://ciekawe.org/?p=28981 Tuż przed premierą filmu „Sobibór” jest najlepszy czas aby powiedzieć coś więcej o miejscowości, która tak tragicznie zapisała się w losach Narodu Polskiego i Żydowskiego.

Artykuł Sobibór kiedyś i dziś pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Tuż przed premierą filmu „Sobibór” jest najlepszy czas aby powiedzieć coś więcej o miejscowości, która tak tragicznie zapisała się w losach Narodu Polskiego i Żydowskiego.

Dziś

Obecnie jest to wieś położona w malowniczych Lasach Sobiborskich. Na ich terenie założono Sobiborski Park Krajobrazowy utworzony w 1983 roku. Jest to okolica nie tylko znana z pięknych lasów, ale tez obfitująca w zabytki. Warto zwiedzić murowany dwór oraz synagogi czy domy modlitwy. Za to bagaż tragicznej historii jest ogromny. W okolicy są pozostałości niemieckiego obozu zagłady, który działał w latach 1942-1943. Przeszedł on do historii jako jeden z niewielu gdzie udało się zorganizować powstanie przeciwko oprawcom.

Czas wojny

W czasie okupacji niemieckiej na tym terenie powstał obóz zagłady. Na jego terenie służyło zazwyczaj około 30 SS-manów, do pomocy mieli około 150 Wachmanów narodowości ukraińskiej, którzy pilnowali porządku. Niemcy wybrali to miejsce na obóz ze względu na istniejące połączenie kolejowe (mogli szybko dostarczać kolejne ofiary) oraz małe zaludnienie terenu. W czasie funkcjonowania obozu przywożono doń Żydów z terenu całej III Rzeszy.

Powstanie

Oprócz Treblinki jest to kolejny z obozów, w którym doszło do zbrojnego oporu. Siatka konspiracyjna działała już wcześniej, jednak dopiero jak dowieziono transport sowieckich żołnierzy udało się pójść dalej z planami. Głównie dlatego, że wśród jeńców był Aleksander Peczerski, któremu dzięki doświadczeniu w Armii Czerwonej udało się doprowadzić do wybuchu powstania. Ucieczka udała się 300 osobom, jednak wojnę przeżyło zaledwie około 50. O tej brawurowej akcji powstał film „Sobibór”.

Losy

Niestety, ale dezorientacja więźniów i chaos ucieczki miały swoje pokłosie. Bezładny bieg przez pole minowe, czy potem wyłapywanie więźniów przez banderowców dołożyło ofiar. Liczba jest trudno do oszacowania, ze względu na brak danych. Za to główny bohater akcji, wspomniany wcześniej Peczerski, nie miał łatwego życia po wojnie. Jego heroizm był niewygodny, dlatego został represjonowany przez władze stalinowskie i trafił na kilka lat do więzienia.

Niemcy teren obozu zniszczyli chcąc zakopać swoje zbrodnie głęboko pod ziemią. Jednak pamięć o tym miejscu przetrwała dzięki uciekinierom. Podczas ostatnich wykopalisk archeologicznych, które zainicjowano celem odkrycia fundamentów obozu, natrafiono na szczątki osób zamordowanych strzałem w potylicę. Te zbrodnie, jak wstępnie udało się ustalić, pochodzą z czasów powojennych, jednak nadal trwa ich identyfikacja.

Źródło: http://www.zdrowy-styl-zycia.pl/nowosci/volksdeutche-wierni-swoim-panom-szukaja-ofiar/

Artykuł Sobibór kiedyś i dziś pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Żywice naturalne i ich syntetyczne odpowiedniki https://ciekawe.org/2018/04/19/zywice-naturalne-i-ich-syntetyczne-odpowiedniki/ Thu, 19 Apr 2018 20:17:01 +0000 https://ciekawe.org/?p=28961 Natura bezustannie zaskakuje nas swoimi rozwiązaniami. Rozumiejąc świat przyrody człowiek uczy się ulepszać rzeczywistość. Niezwykła substancja - żywica – znalazła wiele zastosowań, a nawet sztuczne naśladownictwo. Poznaj krótką charakterystykę żywic naturalnych oraz syntetycznych.

Artykuł Żywice naturalne i ich syntetyczne odpowiedniki pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Natura bezustannie zaskakuje nas swoimi rozwiązaniami. Rozumiejąc świat przyrody człowiek uczy się ulepszać rzeczywistość. Niezwykła substancja – żywica – znalazła wiele zastosowań, a nawet sztuczne naśladownictwo. Poznaj krótką charakterystykę żywic naturalnych oraz syntetycznych.

Żywica w przyrodzie szybko zasklepia rany drzewa i ułatwia ich regeneracje. Jest nierozpuszczalną w wodzie substancją, niezwykłą mieszaniną nielotnych związków organicznych, terpenoidów (są to kwasy żywiczne) oraz związków fenolowych. Rośliny wydzielają żywicę w gęstej, lepiej postaci, która z czasem nabiera innych, potrzebnych przyrodzie właściwości. Przyczyną żywicowania mogą być różne czynniki, takie jak zmiany klimatyczne lub zagrożenie obcymi organizmami. Człowiek, obserwując naturę, od wielu wieków zachwyca się uzdrawiającym drzewa działaniem żywicy wyciekającej z pni i konarów. Nic więc dziwnego, że substancja ta bardzo szybko trafiła do składu produktów mających wspierać ludzkie zdrowie i samopoczucie.

Naturalne żywice z drzew i roślin znajdują ogromne zastosowania. Znajdziesz je w lekach, kosmetykach, a nawet w gumie do żucia. Wzbudzającą emocje żywicą jest haszysz, substancja kwiatostanu konopi indyjskiej. Poza tym, przecież to żywica po wiekach przerodziła się w słynny bałtycki bursztyn. Stanowi on formę, w której do naszych czasów przetrwały żywice kopalne.

Cechy naturalnych wydzielin roślin i drzew zainspirowały licznych naukowców i wynalazców do stworzenia substancji syntetycznych powielających właściwości żywic. Popularną współcześnie grupą żywic syntetycznych są żywice silikonowe, które stosuje się w chirurgi kosmetycznej jako hydrożele, czyli implanty piersi czy ust. Żywice silikonowe znasz również jako kit uszczelniający, gumy oraz jako popularne składniki smarów, olejów, czy farb.

Zdolność łączenia, elastyczność, a jednocześnie twardość żywic naturalnych już dawno wzbudziła zainteresowanie branży budowlanej i remontowej. Przykładem tego są żywice epoksydowe, które potrafią stworzyć nierozpuszczalne i nietopliwe sztuczne tworzywa. Żywice epoksydowe są niezwykle przyczepne do materiałów oraz stosunkowo odporne na agresywne działanie substancji chemicznych.

Żywice epoksydowe znalazły zastosowanie jako substancja lepiąca elementy konstrukcyjne, w tym jako powłoka chroniąca na mostach drogowych i kolejowych. Można z nich stworzyć doskonałą hydroizolację obiektu budowlanego, izolator przewodów i elementów elektrycznych, ozy substancję łączącą ze sobą metale. Służą też do kompleksowego tworzenia form twardych. Żywice epoksydowe stosuje się do budowy nawierzchni tarasów i wielopoziomowych parkingów.

Zdecydowanie bardziej elastyczne są żywice poliuretanowe. Dzięki swojej elastyczności są odpornymi na mikropęknięcia i zarysowania podłogami, dobrze tłumiącymi odgłosy. Żywice poliuretanowe są jednak mniej twarde od epoksydowych.

Artykuł Żywice naturalne i ich syntetyczne odpowiedniki pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Władza zza tronu, czyli szara eminencja toalety https://ciekawe.org/2018/04/19/wladza-zza-tronu-czyli-szara-eminencja-toalety/ Thu, 19 Apr 2018 05:00:09 +0000 https://ciekawe.org/?p=28896 Przedmioty użytku codziennego są wokół nas zawsze i raczej mało kiedy zastanawiamy się nad ich pochodzeniem i historią, choć niewątpliwie są momenty, kiedy bardzo mocno doceniamy zapas niektórych z nich. Szary przedmiot pożądania w PRL-u, element wyposażenia toalety, którego brak przyprawia niektórych o palpitacje serca, a osoby z wielu kręgów kulturalnych najzwyczajniej w świecie brzydzi. Luksus w szarej postaci, awaryjny ręcznik i chusteczka do nosa! Papier toaletowy!

Artykuł Władza zza tronu, czyli szara eminencja toalety pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Przedmioty użytku codziennego są wokół nas zawsze i raczej mało kiedy zastanawiamy się nad ich pochodzeniem i historią, choć niewątpliwie są momenty, kiedy bardzo mocno doceniamy zapas niektórych z nich. Szary przedmiot pożądania w PRL-u, element wyposażenia toalety, którego brak przyprawia niektórych o palpitacje serca, a osoby z wielu kręgów kulturalnych najzwyczajniej w świecie brzydzi. Luksus w szarej postaci, awaryjny ręcznik i chusteczka do nosa! Papier toaletowy! 

Temat dość wstydliwy, a jednak powszechny. W końcu higiena ważna rzecz! W jaki sposób więc radzili sobie nasi przodkowie, zanim wynaleziono papier toaletowy? Różnie- nie zawsze przyjemnie. W starożytnym Rzymie w toaletach ogólnie dostępne były gąbki zatknięte na patyku – xylospongium i oczywiście służyły one do podmywania. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dzięki akweduktom, w rzymskich toaletach woda była bieżąca, więc nieczystości były od razu spłukiwane, a i czystej wody do mycia nie brakowało. Gąbkę w celu dezynfekcji, po użyciu wkładano do naczynia z mocno słoną wodą bądź octem. W starożytnej Japonii używano podobnego urządzenia – chuugi. Natomiast w Chinach poprzedniej ery używano lnianych ściereczek wielokrotnego użytku, nasączanych wodą i aloesem. A od VI w., już regularnie produkowano papier do celów toaletowych w formie arkuszy. W innych miejscach radzono sobie również, jednak nieco bardziej drastycznie – w zależności od części świata i pory roku – używając liści, mchu, piasku, śniegu, kamyków, skórek owocowych, czy po prostu ręki. Do tej pory w wielu kręgach kulturowych, lewa ręka uznawana jest za nieczystą. Prawej nie można było używać, gdyż ta służyła do jedzenia. Niektóre źródła talmudyczne wspominają o kamykach, trawie lub łagodnie zakończonych fragmentach ceramiki, które w ramach higieny trzeba było myć po użyciu i nosić przy sobie w woreczku.


Europa od czasów średniowiecza była słynna z wielu powodów – jednym z nich był smród. Dbanie o higienę nie było mocną stroną mieszkańców starego kontynentu, a jednak to właśnie w Europie – dokładnie w Wielkiej Brytanii w 1596 r. na dworze Królowej Elżbiety I zamontowano pierwszą toaletę ze spłuczką. Ludzie korzystali z lnianych ściereczek – czasem nawet koronkowych! W 1700 r. amerykańscy kolonialiści do podcierania się używają kolb kukurydzy, a potem zapoczątkowują używania w wiadomych celach, skrawków gazet codziennych i – o zgrozo – kart wyrwanych z książek. Jednak ludzkość musi poczekać na papier toaletowy jeszcze 157 lat. Wtedy właśnie niejaki nowojorski przedsiębiorca Joseph C. Gayetty, wpada na doskonały pomysł, który przyniesie mu krocie! Zaczyna produkcję płatów papieru nasączonych aloesem, który sprzedaje jako… środek na hemoroidy! Papier terapeutyczny jest sprzedawany w paczkach po 500 sztuk za 50 centów. Gayetty był tak dumny z owej idei, że kazał drukować swoje nazwisko na każdym arkuszu papieru. Pomysł był strzałem w dziesiątkę i został niebawem podłapany przez innych przedsiębiorców. W 1871 Zeth Weeler patentuje papier na rolce, a kilka lat później Scott Paper wprowadza go na rynek, jednakże temat jest tak wstydliwy, że firma odmawia umieszczania swojej nazwy na opakowaniach, dlatego też rolki sygnowane są nazwami pośredników lub zamawiających i tak w początkach XX w., liderem w branży papieru toaletowego zostaje ekskluzywny hotel Waldorf Astoria z Nowego Jorku. W latach osiemdziesiątych XIX w. papier trafia do Europy i staje się hitem przede wszystkim w Wielkiej Brytanii i w Niemczech, a tamtejszy przedsiębiorca Hans Klenk staje się papierowym potentatem.


Ciekawym jest fakt, że to właśnie papier toaletowy zainspirował firmę Kimberly-Clark do stworzenia wkładek higienicznych i podpasek dla kobiet. Podczas menstruacji, kobiety zaczęły używać dużych ilości papieru toaletowego, jednak firma, chcąca na początku produkować specjalnie zabezpieczony papier dla pań, zainspirowała się pielęgniarkami, które starały się radzić sobie w polowych warunkach i jako podpaski zaadaptowały filtry z masek gazowych. Kimberly-Clark dopracowała projekt i wypuściła w 1916 r. na rynek bawełniane podpaski pod nazwą Kotex. Do lat czterdziestych dwudziestego wieku wymyślono różne rodzaje papieru toaletowego. Można było dostać papier złożony z dwóch bądź trzech płatków, miękki, z nadrukami. W 1943 wyprodukowano nawet serię papieru toaletowego z podobizną Hitlera na każdym arkuszu. Papier można było kupować na sztuki bądź elegancko pakowany po cztery rolki, jednak aż do 1990 r. zrezygnowano z produkcji papieru nawilżanego.


W Polsce papier toaletowy w pewnym momencie stał się towarem luksusowym. Okres PRL-u był pełen absurdów, ale to właśnie papier stał się symbolem kryzysu ekonomicznego. Każdy fan klasyki polskiej komedii pamięta bajkę o królestwie bez papieru toaletowego, którą w ramach mandatu, opowiada zdesperowana mieszkanka stolicy, synowi policjanta na służbie w filmie Nie lubię poniedziałku. Scena zabawna i absurdalna, jednak wcale nie nierealna. W czasach, gdy mamy papiery do wyboru do koloru, ciężko jest uwierzyć w fakt, że statystycznie, w latach 80. w Polsce przypadało 7-8 rolek na osobę na rok (!). Jedna rolka kosztowała około 60 gazet bądź 3 kg makulatury, a publiczne szalety, w których jakimś cudem papier się znalazł, a których notabene nie było zbyt wiele, pobierały horrendalne jak na tamte czasy opłaty.
-2 zł kabina
-1,50 zł pisuar
-1 zł mycie rąk (w zimnej wodzie, najczęściej bez mydła i ręczników)

Papier w publicznych szaletach był albo wydzielany przez obsługę, potocznie nazywaną babciami klozetowymi, albo był zawieszany na łańcuchu zabezpieczonym kłódką – w innym wypadku, papier zniknąłby w kilka minut od powieszenia. Popularne w tych dziwnych czasach powiedzenie głosiło, że życie jest jak papier – szare i długie jak kolejka po niego!
W pewnym momencie doszło do sytuacji niemal żywcem wyjętej z filmów Stanisława Barei. Wrocławscy studenci działający w Pomarańczowej Alternatywie, postanowili zrobić happening i zaplanowali przejść ulicami miasta w kostiumach stworzonych z papieru toaletowego. Jednakże o planach dowiedziały się władze, które postanowiły ośmieszyć rozhisteryzowanych wg nich studentów i wówczas do sklepów dostarczono ogromne ilości tego pożądanego produktu. Efektem takiego posunięcia było wielkie zamieszanie. Studenci wymieszali się z obywatelami, którzy z radością postanowili uzupełnić zapasy i w rezultacie do aresztów trafiło wiele osób, które z happeningiem nie miały nic wspólnego. W połowie lat osiemdziesiątych przy zakładach pracy powstawały nawet komitety ds. oszczędzania papieru, a w kolejce po „papierowe korale” czekano niejednokrotnie po kilka godzin, często z marnym skutkiem. Zmiany nadeszły wraz z 1990 r., kiedy to w Kwidzynie ruszyła specjalna linia produkcyjna.


Obecnie papier toaletowy jest ogólnie dostępny w przeróżnych formach. Bez problemu dostaniemy go w kolorze czarnym, drukowany w pieniądze, komiksy czy krzyżówki. Jednak należy pamiętać, że jedna rzecz od czasów średniowiecza się nie zmieniła. Większość mieszkańców krajów azjatyckich i arabskich uważa użytkowników papieru za niekoniecznie higienicznych. W Japonii całkowitą normą są toalety z zamontowanym kranikiem, z którego pod ciśnieniem wytryskuje woda, podmywając użytkownika. W innych krajach azjatyckich papier służy tylko do osuszenia intymnych okolic po podmyciu się, a w krajach arabskich przy toaletach zauważymy specjalne prysznice, które ułatwią zadbanie o czystość. W Europie coraz popularniejsze stają się bidety.


Wracając do tradycyjnego papieru toaletowego, należy pamiętać, że na świecie obowiązuje pewien rodzaj papierowego savoir-vivre. Choć dla większości całkowitą normą po zużyciu jest wyrzucenie papieru do toalety, trzeba wziąć pod uwagę, że nie wszędzie można tak robić. W Grecji, Japonii, niektórych stanach USA, Albanii, Bułgarii i na większości niewielkich wysp papier toaletowy wrzuca się do kosza znajdującego się obok toalety i nie ma to nic wspólnego z różnicami kulturowymi. Po prostu w tych krajach są inne średnice rur kanalizacyjnych, co sprawia, że mogą one sobie nie poradzić z odprowadzeniem nieczystości. Dlatego, zamiast ryzykować nieprzyjemnej powodzi, lepiej wrzucić papier do kosza zamiast do muszli. Pamiętajmy – co kraj to obyczaj! Jak w każdej innej, w tej dyskretnej kwestii też dobrze jest być przygotowanym!

Artykuł Władza zza tronu, czyli szara eminencja toalety pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Cierpisz z powodu braku snu? Może to problem genów https://ciekawe.org/2018/04/17/cierpisz-z-powodu-braku-snu-moze-to-problem-genow/ Tue, 17 Apr 2018 17:00:41 +0000 https://ciekawe.org/?p=28942 Naukowcom z San Diego udało się zidentyfikować konkretne geny, które wywołują bezsenność. Znaleźli także powiązania pomiędzy zaburzeniami snu a chorobami psychicznymi – konkretnie depresją. Wyniki badań zostały właśnie opublikowane w Molecular Psychiatry.

Artykuł Cierpisz z powodu braku snu? Może to problem genów pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Naukowcom z San Diego udało się zidentyfikować konkretne geny, które wywołują bezsenność. Znaleźli także powiązania pomiędzy zaburzeniami snu a chorobami psychicznymi – konkretnie depresją. Wyniki badań zostały właśnie opublikowane w Molecular Psychiatry.

Skąd się bierze bezsenność?

Do dziś specjaliści twierdzili, że kłopoty ze snem wypływają przede wszystkim z niewłaściwego trybu życia, w tym dużej ilości stresu oraz chorób na przykład depresji. Jednak związek przyczynowo-skutkowy nie jest wcale tak prosty. Być może to nie depresja wywołuje kłopoty ze snem, obydwa zaburzenia zdrowotne mogą mieć bowiem wspólną genezę w postaci obciążenia genetycznego.  Zespół prowadzony przez Murraya Steina z University of San Diego w Kalifornii i VA San Diego Healthcare System doszedł do takich właśnie wyników. To ważne, gdyż według różnorodnych statystyk prowadzonych przez organizacje zdrowotne w USA, około 20% Amerykanów ma problemy ze snem, w przypadku weteranów wojennych, będących osobną grupą badawczą, zaburzenie to dotyczy prawie połowy ankietowanych.

Bezsenność nie zawsze solo

Kłopoty ze snem powodujące jego niedobór, znacząco wyniszczają organizm i upośledzają funkcjonowanie człowieka. Badacze wskazują na liczne konotacje bezsenności z depresją, chorobą afektywną dwubiegunową, ryzykiem samobójstwa, a także… cukrzycą. Już wcześniejsze badania sugerowały, że pewne dolegliwości związane ze snem mogą być dziedziczne. Teraz zespół Steina przeprowadził badania na 33 tys. żołnierzy w ramach projektu STARRS, mającego na celu ocenę ryzyka chorób i poziomu odporności u pracowników armii amerykańskiej. Badanie polegało na analizie genomu: od każdego uczestnika pobrane były próbki DNA. Dodatkowo każdy z nich uzupełnił informacje dotyczące pochodzenia i tak zwanych linii rodowych, w tym chorób występujących w rodzinie.

Cierpisz z powodu braku snu? Uważaj na cukrzycę i  depresję

Porównanie danych żołnierzy amerykańskich potwierdziło, że bezsenność ma najprawdopodobniej podstawy genetyczne. Wykryto silny związek dziedziczenia między bezsennością a cukrzycą typu II. Pojawił się również istotny związek między bezsennością a depresją, co ciekawe jednak – tylko u badanych pochodzenia europejskiego. Według Steina te i poprzednie wyniki badań potwierdzają wniosek o istnieniu konkretnego fenotypu ze skazą genetyczną prowadzącą do powyższych chorób i zaburzeń.  Bezsenność dotyczyła specyficznych wariantów chromosomu 7 (podobnie jak w przypadku genów warunkujących możliwości spożycia alkoholu), zaś u osób pochodzenia europejskiego – również 9. Warianty te znajdują się blisko ścieżek odpowiedzialnych za rytm okołodobowy, co tłumaczy ich związek z chorobami psychicznymi i zaburzeniami metabolicznymi. Według Murraya Steina, dokładne zrozumienie molekularnych podstaw bezsenności odgrywa kluczową rolę w zwalczaniu tego zaburzenia.

Artykuł Cierpisz z powodu braku snu? Może to problem genów pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Jaskra – objawy, przyczyny, leczenie https://ciekawe.org/2018/04/17/jaskra-objawy-przyczyny-leczenie/ Tue, 17 Apr 2018 13:52:42 +0000 https://ciekawe.org/?p=28957 Jaskra to niezwykle groźna grupa chorób oczu powodująca zanik nerwów wzrokowych, a więc znaczne pogorszenie widzenia, a czasem nawet całkowitą ślepotę. Z jaskrą zmaga się 70 milionów osób na całym świecie, a szkody wyrządzone przez nią są nieodwracalne. Odpowiednie leczenie może tylko zatrzymać jej rozwój, dlatego tak ważna jest diagnostyka i profilaktyka.

Artykuł Jaskra – objawy, przyczyny, leczenie pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Jaskra to niezwykle groźna grupa chorób oczu powodująca zanik nerwów wzrokowych, a więc znaczne pogorszenie widzenia, a czasem nawet całkowitą ślepotę. Z jaskrą zmaga się 70 milionów osób na całym świecie, a szkody wyrządzone przez nią są nieodwracalne. Odpowiednie leczenie może tylko zatrzymać jej rozwój, dlatego tak ważna jest diagnostyka i profilaktyka.

Jaskra – choroba oczu, która przebiega bezobjawowo

Jak większość schorzeń oczu jaskra rozwija się powoli i w początkowym stadium nie daje wyraźnych objawów. Zazwyczaj wykrywa się ją przypadkiem, przy rutynowym badaniu kontrolnym wzroku czy wizycie u okulisty. Wśród możliwych objawów wymienia się:

  • światłowstręt,
  • trudności z widzeniem w ciemności,
  • widzenie kół wokół źródeł światła,
  • zaczerwienienie oczu.

Przy ostrych atakach choroby występują:

  • ból oka,
  • zawężenie pola widzenia (widzenie tunelowe),
  • nudności, wymioty,
  • bóle głowy,
  • zaburzenia pracy serca.

Rodzaje jaskry

Jaskra to tak naprawdę grupa kilkunastu jednostek chorobowych, które prowadzą do zaniku nerwów wzrokowych. Wymienienie wszystkich jej typów jest trudne, wyróżnia się jednak:

  • jaskrę pierwotną otwartego lub zamkniętego kąta,
  • jaskrę wtórną otwartego lub zamkniętego kąta.

Przyczyny

Przyczyny Jaskry wciąż zostają nie do końca poznane. W grupie ryzyka znajdują się przede wszystkim osoby, których rodzice bądź dziadkowie cierpieli na jaskrę. Decydującą rolę odgrywa bowiem czynnik genetyczny. Zachorowalność na jaskrę wzrasta wśród ludzi po 60. roku życia. Jaskrę mogą wywołać również choroby serca oraz nadciśnienie tętnicze.

Leczenie

Zmiany wywoływane przez jaskrę są nieodwracalne. Medycyna nie zna na razie skutecznego sposobu na całkowite wyleczenie tej choroby. Można jednak hamować jej rozwój. Sposób leczenia dobierany jest indywidualnie w zależności od stopnia zaawansowania choroby. Mogą to być krople do oczu, ale może pojawić się także potrzeba operacji. W przypadków przyjmowania kropli należy pamiętać o regularnym przyjmowaniu dawek leku. Systematyczność jest ogromnie istotna, jeśli chcemy skutecznie zmagać się z tą chorobą.

Jak zapobiegać jaskrze?

Przede wszystkim warto regularnie się badać. Wykrycie jaskry we wczesnej fazie rozwoju ułatwi jej leczenie i późniejsze funkcjonowanie.

Dobrym pomysłem będzie używanie kropli do oczu, które zapobiegają jaskrze. Oczywiście, jak w profilaktyce każdej choroby, musimy zatroszczyć się o prawidłową dietę, aktywność fizyczną oraz utrzymywanie niskiego poziomu cholesterolu. Należy również unikać sytuacji, które mogą wywołać uraz oczu.

Więcej na: voigtmedica.pl

Artykuł Jaskra – objawy, przyczyny, leczenie pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Orangutan u doktora, czyli małpy korzystające ze środków przeciwbólowych https://ciekawe.org/2018/04/15/orangutan-u-doktora-czyli-malpy-korzystajace-ze-srodkow-przeciwbolowych/ Sun, 15 Apr 2018 05:00:59 +0000 https://ciekawe.org/?p=28911 Czy tylko człowiek korzysta z leków przeciwbólowych? Chociaż twierdząca odpowiedź na to pytanie nasuwa się praktycznie sama, to najnowsze obserwacje orangutanów wskazują, że one również walczą z bólem za pomocą roślinnych specyfików.

Artykuł Orangutan u doktora, czyli małpy korzystające ze środków przeciwbólowych pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Czy tylko człowiek korzysta z leków przeciwbólowych? Chociaż twierdząca odpowiedź na to pytanie nasuwa się praktycznie sama, to najnowsze obserwacje orangutanów wskazują, że one również walczą z bólem za pomocą roślinnych specyfików.

Współczesne badania prymatologiczne coraz częściej pokazują, że różnice występujące między nami a pozostałymi naczelnymi nie są wcale tak radykalne i przyjmują raczej charakter ilościowy, a nie jakościowy. W ten sposób stanowią też dobrą pożywkę dla psychologii ewolucyjnej, która stara się wskazać na adaptacyjny charakter wykształcenia się konkretnych ludzkich zachowań. Chociaż wyciąganie wniosków na podstawie obserwacji naczelnych nie jest proste i wiąże się z wieloma problemami, to raz po raz można natrafić na badania wskazujące na przykład na posługiwanie się przez dany gatunek narzędziami. Najnowsze odkrycia przynoszą wyniki świadczące o tym, że orangutany używają pewnych naturalnych medykamentów.

Lekarstwo dla orangutanów

Medycyna wydaje się jedną z tych obszarów działalności, które są ściśle zarezerwowane dla człowieka. Rzecz jasna na znanym nam poziomie korzystania z opieki lekarskiej, antybiotyków, szpitali i operacji jest to z pewnością prawda, ale jak się okazuje pewne gatunki zwierząt także korzystają z leczniczych właściwości roślin. Dostosowywanie pod tym kątem składników swojej diety jest zjawiskiem powszechnym i występującym już u niektórych owadów, ale orangutany poszły w tej kwestii jeszcze dalej.

Trwające ponad dwadzieścia tysięcy godzin obserwacje prowadzone przez zespół kierowany przez Helen Morogh-Bernard wskazały na dość specyficzne wykorzystywanie pewnej rośliny przez dziesięcioosobową grupę orangutanów. Ta roślina to Dracaena cantyleyi, która co ciekawe nie stanowi stałego składnika diety małp, ale była przez nie okazjonalnie przeżuwana i wcierana w futro na ramionach i nogach. W ten sposób po raz pierwszy zaobserwowano użycie analgetyków, czyli po prostu leków przeciwbólowych, przez innych gatunek.

Lekarstwo dla nielicznych

Co ciekawe okazało się również, że jest to ta sama roślina, którą wykorzystują lokalnie mieszkający ludzie – stosują jej ekstrakt w celu zwalczania różnego rodzaju bólów i zapaleń. Jacobus de Roode z Emory Unoiversity zwraca uwagę, że wszystko wskazuje na to, iż w tym samym celu wykorzystuje ją również dana grupa orangutanów. Tego typu obserwacja może okazać się pomocna w badaniu roślin i ich chemicznych składników, które mogą być godne uwagi również dla człowieka.

Mowa tu o konkretnej grupie mieszkającej na Borneo, ponieważ możliwość wykorzystywania tego typu specyfików wydaje się znana tylko orangutanom mieszkającym w południowo-centralnej części wyspy. Jest to zatem odkrycie ciekawe także pod kątem pytania o pewnego rodzaju „różnice kulturowe” obecne między grupami tego samego gatunku naczelnych.

Artykuł Orangutan u doktora, czyli małpy korzystające ze środków przeciwbólowych pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Odblaski czyli jak być bezpiecznym na drodze https://ciekawe.org/2018/04/13/odblaski-czyli-jak-byc-bezpiecznym-na-drodze/ Fri, 13 Apr 2018 10:10:00 +0000 https://ciekawe.org/?p=28933 Wypadki drogowe z udziałem pieszych ciągle jeszcze są czarnym punktem policyjnych statystyk. Mimo wielu akcji społecznych nadal wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że idąc wieczorem i w nocy poboczem, są dla samochodów po prostu niewidoczni. Zobaczmy zatem, jak zadbać o swoje bezpieczeństwo na drodze.

Artykuł Odblaski czyli jak być bezpiecznym na drodze pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
 

Wypadki drogowe z udziałem pieszych ciągle jeszcze są czarnym punktem policyjnych statystyk. Mimo wielu akcji społecznych nadal wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że idąc wieczorem i w nocy poboczem, są dla samochodów po prostu niewidoczni. Zobaczmy zatem, jak zadbać o swoje bezpieczeństwo na drodze.

Odblaski górą!

Elementy odblaskowe na ubraniach sportowych są niemal normą. Niewielkie wstawki odblaskowego materiału na plecach, przy guzikach, na rękawach nie tylko wyglądają ładnie, ale jednocześnie w nocy świecą, dzięki czemu dajemy szansę mijającym nas kierowcom na to, by nas wyminęli. Niestety takie wstawki nie są normą w ubraniach innego typu, dlatego w takich wypadkach warto sięgnąć po odblaski.

Różnorodność odblaskowych gadżetów może przyprawiać o zawrót głowy. Znajdziemy wśród nich odblaskowe opaski, które możemy założyć na rękę, nogę, ale również na plecak czy torebkę. Do klasyki należy brelok odblaskowy, który np. można zawiesić przy plecaku. Może to być również doskonały pomysł na gadżet reklamowy, który firma będzie rozdawać swoim klientom, nie tylko dbając o ich bezpieczeństwo, ale również budując swój wizerunek firmy troszczącej się o bezpieczeństwo swoich kontrahentów.

Kolor ma znaczenie

Oprócz elementów odblaskowych warto pamiętać również o tym, że nasze bezpieczeństwo zależy nie tylko od tego ile i jakich odblasków mamy na sobie, ale także to, w jakim kolorze jest nasze ubranie. Co prawda niektórzy twierdzą, że odblaski mogą załatwić wszystko, to jak mówią: „strzeżonego Pan Bóg strzeże”, dlatego wtedy, gdy tych elementów odblaskowych mamy niewiele, lepiej mieć na sobie jasne ubranie.

Nie namawiamy do tego, by wieczorem paradować w białych kurtkach, choć to dawałoby największą gwarancję bezpieczeństwa, to jednak każdy kolor, który będzie jaśniejszy od czerni i granatu, będzie w nocy lepiej widoczny. Nie ubierajmy się więc w szaro-bure ciemne kolory, ale postawmy na jaśniejsze barwy. Pomogą nam one nie tylko być lepiej widocznym na drodze, ale również pozytywnie wpłyną na nasze samopoczucie. Nie od dziś wiadomo, że psychologia koloru ma swoje naukowe uzasadnienie, więc warto ją wykorzystać i tutaj.

Czym skorupka…

Warto również pamiętać o tym, żeby już od najmłodszych lat wpajać dzieciom zasady bezpieczeństwa na drodze i zachęcać ich do noszenia odblasków. Wspomniany wyżej brelok odblaskowy czy opaska, to świetny sposób na to, by mieć coś fajnego przy plecaku szkolnym, ale równocześnie coś, co wspomoże naszą widoczność na drodze. W wielu szkołach prowadzone są akcje podhasłem „Odblaskowa szkoła” i dzieci uczą się o tym, że posiadanie elementów odblaskowych ma istotne znaczenie.

Więcej na: koszulkowy.pl

Artykuł Odblaski czyli jak być bezpiecznym na drodze pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Jak działa i czemu służy wykrywacz metali? https://ciekawe.org/2018/04/12/jak-dziala-i-czemu-sluzy-wykrywacz-metali/ Thu, 12 Apr 2018 12:15:27 +0000 https://ciekawe.org/?p=28929 Wykrywacz metali to urządzenie wykorzystujące indukcję elektromagnetyczną. Dzięki temu można za jego pomocą zlokalizować metal zarówno pod ziemią, jak i w różnych obiektach. O obecności wykrywanego materiału informują sygnały dźwiękowe lub drganie igły we wskaźniku. Im bliżej metalu znajdzie się wykrywacz, tym głośniejszy będzie dźwięk i tym mocniej będzie drgała wskazówka. Na jakiej zasadzie działają takie urządzenia i do czego najczęściej się je wykorzystuje?

Artykuł Jak działa i czemu służy wykrywacz metali? pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Wykrywacz metali to urządzenie wykorzystujące indukcję elektromagnetyczną. Dzięki temu można za jego pomocą zlokalizować metal zarówno pod ziemią, jak i w różnych obiektach. O obecności wykrywanego materiału informują sygnały dźwiękowe lub drganie igły we wskaźniku. Im bliżej metalu znajdzie się wykrywacz, tym głośniejszy będzie dźwięk i tym mocniej będzie drgała wskazówka. Na jakiej zasadzie działają takie urządzenia i do czego najczęściej się je wykorzystuje?

Zasada działania wykrywaczy metali

Pole magnetyczne wytwarzane przez wykrywacz metali przenika do ziemi. Tam wszystkie elementy metalowe znajdujące się w jego zasięgu wytworzą własne pola. Cewka urządzenia odbierze te fale i zasygnalizuje obecność zlokalizowanego obiektu. Poinformuje o tym poprzez sygnały dźwiękowe lub drgania igły we wskaźniku. Dobre wykrywacze metali można ustawić w taki sposób, by ignorowały niepożądane elementy.

Najważniejsze elementy wykrywacza

Każdy wykrywacz metali składa się z kilku niezbędnych elementów gwarantujących jego bezbłędne funkcjonowanie. Należą do nich:

  • bateria – zasilająca urządzenie,
  • cewka – wytwarzająca pole elektromagnetyczne przenikające do gruntu i odbierająca fale wzbudzone w metalach,
  • panel kontrolny – zawierający układy elektroniczne, a także generujący i odbierający sygnał elektromagnetyczny.

Zastosowanie wykrywaczy metali

Wykrywacze metali znajdują bardzo szerokie zastosowanie. Wykorzystuje się je na przykład do lokalizowania niewybuchów. Przydają się więc wojsku podczas różnorakich misji. Używają ich jednak również archeolodzy w swoich badaniach. Innym obszarem, w jakim stosuje się wykrywacze, jest budownictwo. Służą identyfikowaniu przebiegu instalacji w gruncie lub wyszukiwaniu przewodów elektrycznych w ścianach.

Prawne uwarunkowania wykorzystania wykrywaczy

W zależności od kraju różne są zasady dotyczące używania wykrywaczy metali. W Polsce poszukiwanie „zabytków ruchomych, w tym archeologicznych” za pomocą tego typu urządzeń wymaga specjalnego pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków. Dotyczy to jednak wyłącznie terenów wpisanych do rejestru zabytków. W każdym innym miejscu można stosować wykrywacze metali z pełną swobodą. Nieraz widuje się na przykład osoby przeszukujące plażę w poszukiwaniu zgubionych przez kogoś kosztowności.

Należy przy tym pamiętać, że korzystając z wykrywaczy metali, nie wolno naruszać kodeksu karnego. Ponadto, jeśli odnajdzie się przedmiot o wartości historycznej, naukowej lub artystycznej, trzeba przekazać go najbliższemu organowi administracji. Każde inne odkrycie należy do znalazcy.

Więcej na: wasserman.eu

Artykuł Jak działa i czemu służy wykrywacz metali? pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
13 faktów i przesądów związanych z piątkiem trzynastego https://ciekawe.org/2018/04/09/13-faktow-i-przesadow-zwiazanych-z-piatkiem-trzynastego/ Mon, 09 Apr 2018 11:40:43 +0000 https://ciekawe.org/?p=28918 Owiany złą sławą, odsądzony od czci i wiary, piątek trzynastego od stuleci uważany jest za dzień przynoszący pecha. Sprawdź, czy na pewno wiesz na jego temat wszystko. Punkt dziesiąty może cię mocno zaskoczyć!

Artykuł 13 faktów i przesądów związanych z piątkiem trzynastego pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Owiany złą sławą, odsądzony od czci i wiary, piątek trzynastego od stuleci uważany jest za dzień przynoszący pecha. Sprawdź, czy na pewno wiesz na jego temat wszystko. Punkt dziesiąty może cię mocno zaskoczyć!

1. Czarny kot, stworzenie piękne i niemal mistyczne, uważany jest za zwiastuna nieszczęścia, zwłaszcza kiedy przebiegnie nam drogę. Przesąd ten jest tak głęboko zakorzeniony w ludzkiej podświadomości, że właściciele czarnych kotów w piątek trzynastego starają się nie wypuszczać ich z domu! Oczywiście czynią to z troski o ich bezpieczeństwo, nie w obawie, że będą siać pecha na prawo i lewo. Jeśli boimy się czarnych kotów, a jakiemuś uda się przebiec nam przed nogami, musimy splunąć trzy razy przez lewe ramię. Ten prosty gest ma ponoć moc odczyniania uroków.

2. Lustro ponoć jest zwierciadłem duszy. Być może właśnie dlatego jego stłuczenie jest tak groźne – grozi za to aż siedem lat nieszczęścia, szczególnie jeśli lustro pęknie w piątek trzynastego. Francuzi wierzą w nieco zmodyfikowaną wersję tego przesądu – dla nich zbite lustro to siedem lat bez miłości.

3. Wstawanie z łóżka lewą nogą jest bardzo niewskazane, zwłaszcza w tym feralnym dniu. Jeśli to zrobimy, dzień na pewno nie będzie udany. Skąd taki pomysł? Lewa strona ciała ogólnie uważana jest za gorszą od prawej. Trudno to zrozumieć biorąc pod uwagę, że to po lewej stronie znajduje się serce.

4. Przechodzenie pod drabiną to prawdziwe przestępstwo w piątek trzynastego. Tu już nie ma żartów, za coś takiego grozi śmierć! Przesąd ten pochodzi prawdopodobnie z dawnych czasów, gdy drabin używano do stawiania szubienic. Na szczęście jest prosty sposób na odpędzenie kostuchy. Wystarczy, jeśli skrzyżujemy palce przy przechodzeniu pod drabiną. Podobnie rzecz ma się ze słupami wysokiego napięcia.

5. Oglądanie się za siebie w wielu kulturach traktowane jest jako zapraszanie pecha, by nam towarzyszył. Nigdy, przenigdy nie oglądaj się za siebie, zwłaszcza w piątek trzynastego! Nawet jeśli wydaje ci się, że goni cię stado słoni, twardo patrz przed siebie.

6. W piątek trzynastego nie zaczynaj niczego nowego! Nie podejmuj życiowych decyzji, nie rozpoczynaj nowych biznesów, nie bierz tego dnia ślubu. Ba! Nawet nie waż się zakładać nowej koszuli! To także nie najlepszy dzień na poważne zakupy, bo wychodzenie z domu nie jest dobrym pomysłem. No, chyba że zakupy online. Niektóre sklepy przygotowują specjalne promocje właśnie na tę okazję. Warto zajrzeć na mango.pl gdzie rabaty sięgają aż 70%! 

7. Jak zatrzymać przy sobie dobre fluidy z czwartku dwunastego? Nie myj się i nie zmieniaj garderoby. Co prawda nie będziesz zbyt ładnie pachnieć, za to nie będziesz mieć pecha. Oczywiście, jeśli w niego wierzysz. W feralny piątek nie tylko kąpiel przyniesie pecha, ale także kichanie. Lepiej więc unikać przeciągów i wąchania tabaki.

8. Sól to przyprawa, bez której nie wyobrażamy sobie większości potraw. Jednak jej rozsypanie, zwłaszcza w tym pechowym dniu, nie wróży niczego dobrego. Nie chcecie się kłócić z rodziną i przyjaciółmi? W piątek trzynastego pilnujcie się, by nie rozsypać soli! A najlepiej w ogóle jej nie używajcie.

9. Amerykanie bardzo poważnie podchodzą do piątku trzynastego i bardzo ograniczają swoją aktywność tego dnia. Ekonomiści obliczyli, że wynikające z tego straty sięgają aż 900 mln dolarów za każdy piątek trzynastego w roku.

10. Rosjanie mają swoje specyficzne zwyczaje. Także zabobony mocno różnią się od typowo europejskich. Jednym z mocno przestrzeganych w Rosji przesądów jest… wypijanie wódki do dna. Jeśli w butelce zostaną jakiekolwiek resztki, ma to przynieść strasznego pecha, zwłaszcza w piątek trzynastego. Mówi się o tym, że zabobony zostaną w Rosji oficjalnie zakazane, ale nawet jeśli tak się stanie, tradycja będzie żywa jeszcze długo.

11. Piątek trzynastego jest dniem powszechnego lęku przed pechem w Ameryce Północnej i niemal wszystkich krajach Europy z wyjątkiem Hiszpanii, Rumunii i Grecji, gdzie popłoch wzbudza wtorek trzynastego. Za wyjątkowe należy uznać Włochy. Włosi najbardziej boją się pecha w piątek, ale siedemnastego.

12. Paraskewidekatriafobia to nie słowo służące do trenowania dykcji ani nazwa tajemniczej gwiazdy w gwiazdozbiorze Andromedy, ale… naukowo nazwany lęk przed piątkiem trzynastego. Tak, tak – ten dzień (a raczej te dni, bo mogą być aż trzy piątki trzynastego w ciągu roku), jest tak negatywnie nacechowany, że doczekał się nawet prywatnej fobii. Są ludzie, którzy tego dnia za nic nie wsiądą do samolotu, a nawet nie wyjdą z domu!

13. Jak uniknąć pecha w piątek trzynastego? Ponoć jest na to prosty sposób. Wystarczy… nie wierzyć, że ten dzień jest inny, niż pozostałe dni w roku.

Nie wierzysz w piątek trzynastego? Uważaj! Na www.mango.pl możesz spodziewać się strrraszliwych akcji przygotowanych specjalnie na ten dzień. Masz odwagę sprawdzić, o co chodzi? Największych śmiałków nagroda na pewno nie ominie! Rabaty sięgające 70% obowiązują nie tylko w piątek trzynastego. Oferta ważna jest już od poniedziałku, aż do końca tygodnia, jednak tylko do wyczerpania zapasów. Warto się pospieszyć.

Artykuł 13 faktów i przesądów związanych z piątkiem trzynastego pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Języki obce – najbardziej popularne i przydatne na rynku pracy https://ciekawe.org/2018/04/06/jezyki-obce-najbardziej-popularne-i-przydatne-na-rynku-pracy/ Fri, 06 Apr 2018 05:00:31 +0000 https://ciekawe.org/?p=28885 Umiejętność posługiwania się językiem obcym to znacząca pozycja w naszym CV. Istnieje wiele egzaminów, przystępując do których, otrzymujemy dyplom poświadczający o naszych zdolnościach językowych. Wiele zawodów wymaga znajomości co najmniej języka obcego na poziomie, który pozwala swobodnie załatwiać sprawy biznesowe z klientami zagranicznymi. W dzisiejszych czasach praca z międzynarodowymi kontrahentami to nic nadzwyczajnego.

Artykuł Języki obce – najbardziej popularne i przydatne na rynku pracy pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Umiejętność posługiwania się językiem obcym to znacząca pozycja w naszym CV. Istnieje wiele egzaminów, przystępując do których, otrzymujemy dyplom poświadczający o naszych zdolnościach językowych. Wiele zawodów wymaga znajomości co najmniej języka obcego na poziomie, który pozwala swobodnie załatwiać sprawy biznesowe z klientami zagranicznymi. W dzisiejszych czasach praca z międzynarodowymi kontrahentami to nic nadzwyczajnego.

Nauka języka obcego dla przyjemności

Wiele osób uczy się języka obcego przede wszystkim dla przyjemności. Wyjeżdżając za granicę, chcemy porozumiewać się z lokalną ludnością. Dzięki temu, możemy poznać lepiej kulturę danego kraju i jego mieszkańców. – Żeby nauczyć się języka obcego w stopniu komunikatywnym, nie potrzeba wcale kilku lat nauki – opowiada nam Karolina Madej, właścicielka szkoły języka angielskiego The Dream i szkoły języka francuskiego Le Rêve we Wrocławiu. – Tak naprawdę wystarczy jeden semestr kursu opartego na mówieniu i spokojnie poradzimy sobie w sytuacjach życia codziennego podczas wakacji. – Wielu z nas wciąż kojarzy naukę języka obcego z przymusem. Programy w szkołach publicznych nie pomagają nam przełamać lęku przed mówieniem w obcym języku, bo zbyt dużą wagę przywiązuje się do nauki gramatyki czy pisania tekstów, a nie ćwiczymy żywego języka. Na szczęście sytuacja powoli się zmienia.

Dodatkowy język obcy = lepsza praca

Według raportu TNS, 38% Polaków zna tylko jeden język obcy, 15% zna dwa języki obce, a 3% osób zna więcej niż dwa języki obce. I wcale nie musimy znać tych języków perfekcyjnie, żeby otrzymać atrakcyjną finansowo ofertę pracy. – Do poziomu B2 możemy dojść nawet po 2 latach intensywnej nauki – podpowiada nam Karolina Drożdżowska ze szkoły El Sueño we Wrocławiu. – Jeżeli uczeń jest odpowiednio zmotywowany, to potrafi dojść do poziomu B2 w ciągu 3 lub 4 semestrów. A taki poziom pozwala już na swobodne posługiwanie się językiem obcym. – Język hiszpański w ostatnich latach stał się bardzo popularny również dlatego, że jest bardzo prosty do opanowania. Co ciekawe jeszcze w 2000 roku to język rosyjski był najbardziej znanym językiem obcym przez Polaków. W tym momencie, na czele najchętniej wybieranych języków, jest oczywiście język angielski (92%), następnie język niemiecki (4,5%), język rosyjski (1%), a takich języków jak francuski, hiszpański czy włoski, uczy się mniej niż 1% Polaków.

Jakiego języka warto się uczyć przyszłościowo?

Nauka języka chińskiego staje się coraz bardziej popularna, nie tylko w Polsce. Dzieje się tak między innymi dlatego, że gospodarka tego kraju jest jedną z najprężniej rozwijających się. Już teraz język chiński (a nie angielski) jest najczęściej używanym językiem świata. Obok chińskiego kolejnym dobrze rokującym językiem jest hindi. I w tym przypadku jest to również spowodowane mocną gospodarką Indii. Atutem znajomości hindi już teraz może być fakt, że nie jest on obecnie zbyt popularny. Na rynku pracy warto być zawsze o krok do przodu od konkurencji. Biegłe władanie tym językiem może się nam już w najbliższym czasie bardzo przydać. Warto pomyśleć o tym już teraz, szczególnie jeśli widzimy dla siebie szansę na rozwój w zagranicznych korporacjach.

Język polski – czy obcokrajowcy chętnie się go uczą?

Język polski dla obcokrajowców jest twardym orzechem do zgryzienia. Według niektórych rankingów, to właśnie nasz język jest najtrudniejszy na świecie do nauczenia. 7 przypadków, 3 rodzaje, niezliczona ilość wyjątków od jeszcze większej ilości reguł, skomplikowana ortografia, interpunkcja i gramatyka, wiele niełatwych związków frazeologicznych, a do tego trudna, „szeleszcząca” wymowa. Ze względu na coraz większą liczbę obcokrajowców żyjących w naszym kraju, powstaje również wiele szkół języka polskiego. – Bardzo ważne jest to, żeby nie wystraszyć na wstępie ucznia gramatyką – zaznacza Ireneusz Srokowski, właściciel szkoły języka polskiego Professor Dwarf. – Pierwsze kilka zajęć powinno być zachętą, a gramatyka musi być wplatana w konwersacje. W naszej szkole nie dzielimy zajęć na mówienie, pisanie czy naukę przypadków. Staramy się, aby nauka była jak najbardziej naturalna i żeby sami uczniowie odkrywali zawiłości naszego języka.

Artykuł Języki obce – najbardziej popularne i przydatne na rynku pracy pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Ogólnopolski konkurs Fizyczne Ścieżki https://ciekawe.org/2018/04/05/ogolnopolski-konkurs-fizyczne-sciezki/ Thu, 05 Apr 2018 05:00:32 +0000 https://ciekawe.org/?p=28889 Zapraszamy na rozstrzygnięcie ogólnopolskiego konkursu Fizyczne Ścieżki.

Artykuł Ogólnopolski konkurs Fizyczne Ścieżki pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Zapraszamy na rozstrzygnięcie ogólnopolskiego konkursu Fizyczne Ścieżki.

Wszystkich tych, którzy rozpoczęli swoją przygodę z fizyką, lecz ich głód wiedzy wykracza poza ramy szkolnych podręczników, zapraszamy na otwarty finał konkursu Fizyczne Ścieżki do Centrum Nauki Kopernik w dniach 14-15 kwietnia. Już od trzynastu lat ten ogólnopolski konkurs dla uczniów klas gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych organizowany przez Narodowe Centrum Badań Jądrowych oraz Instytut Fizyki Polskiej Akademii Nauk jest naocznym świadkiem pasji, talentu i nieprzeciętnej wyobraźni młodych ludzi.

Jak sama nazwa wskazuje, konkurs skupia ciekawych (Wszech)świata i praw nim rządzących, którzy rywalizują w jednej z trzech kategorii – praca naukowa, pokaz zjawiska fizycznego oraz esej. Jak co roku, ze wszystkich nadesłanych zgłoszeń zostało wyłonionych kilkanaście prac, które zostaną zaprezentowane podczas finału w Centrum Nauki Kopernik najpierw jurorom, a dzień później szerszemu gronu publiczności.

Podczas wydarzenia można spodziewać się uzyskania odpowiedzi na intrygujące pytania:  czy sprawny łucznik mógłby powtórzyć wyczyn Odyseusza z dzieła Homera i posłać strzałę przez dziesięć otworów w toporach ustawionych jeden za drugim? Czy towarzyszący nam hałas stanowi istotne zagrożenie dla naszego zdrowia? Jak określić aktywność Słońca? Czym jeszcze zaskakuje elektromagnetyzm? To wszystko dzięki uczniom – autorom prac naukowych, którzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i systematycznie, w przemyślany sposób, znaleźli rozwiązania niewyjaśnionych tajemnic. Z drugiej strony, podczas finału nie zabraknie także wrażeń wizualnych okraszonych dużą dawką wiedzy na temat zjawisk fizycznych. Widowiskowymi pokazami raczyć będą publiczność młodzi eksperymentatorzy, którzy zademonstrują, że lewitacja przedmiotów (nawet niemagnetycznych!) to nie science fiction, w domu prąd można otrzymać ze spadającej wody, a urządzenia mogą mieć napęd na woskową świeczkę. Widzowie będą też mogli “zwiedzić” miejscowość o górniczych tradycjach i przekonać się, że w dźwięku można zatonąć spojrzeniem. Niewątpliwie fizyka to pasjonująca nauka i można o niej dyskutować godzinami – tu godnymi rozmówcami będą finaliści konkursu w kategorii esej, którzy mają własne przemyślenia na temat wpływu fizyki na cywilizację. Autorzy dostarczą dyskutantom materiału do przemyśleń w kwestii fizyki będącej uosobieniem współistnienia dobra i piękna oraz nieścisłości wynikających z pojęcia czasu.

Seminarium finałowe konkursu Fizyczne Ścieżki, otwarte dla publiczności, odbędzie się 14 kwietnia w auli zlokalizowanej w konferencyjnej części Centrum Nauki Kopernik. Następnego dnia finaliści konkursu zaprezentują swoje prace w przestrzeni wystawowej, a kulminacją wydarzenia będzie wyłonienie zwycięzców i rozdanie nagród laureatom. Wstęp na to wydarzenie jest bezpłatny, prosimy zgłaszać się do wejścia konferencyjnego budynku CNK.

W imieniu organizatorów i finalistów serdecznie zapraszamy do udziału!

 

Artykuł Ogólnopolski konkurs Fizyczne Ścieżki pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Skok https://ciekawe.org/2018/03/31/skok/ Sat, 31 Mar 2018 00:00:13 +0000 https://ciekawe.org/?p=28327 Artykuł Skok pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Artykuł Skok pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Przeprowadzka: 9 najważniejszych elementów, o których nie możesz zapomnieć https://ciekawe.org/2018/03/30/przeprowadzka-9-najwazniejszych-elementow-o-ktorych-mozesz-zapomniec/ Fri, 30 Mar 2018 21:56:50 +0000 https://ciekawe.org/?p=28880 Każda przeprowadzka do nowego miejsca zamieszkania będzie stresująca. Możemy uważać się za największych twardzieli tego świata, ale wizja nowego mieszkania oraz kompletnie obcego nam otoczenia będzie wywoływała od czasu do czasu dość nieprzyjemny dreszczyk. Emocje związane ze zmianą miejsca zamieszkania mogą czasem na tyle mocno zaprzątać nam głowę, że podczas szykowania się do tego wydarzenia, zapomnimy o paru istotnych kwestiach. Dzisiaj prezentujemy więc 9 najważniejszych elementów, o których absolutnie nie wolno zapominać podczas szykowania się do wyprowadzki.

Artykuł Przeprowadzka: 9 najważniejszych elementów, o których nie możesz zapomnieć pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Każda przeprowadzka do nowego miejsca zamieszkania będzie stresująca. Możemy uważać się za największych twardzieli tego świata, ale wizja nowego mieszkania oraz kompletnie obcego nam otoczenia będzie wywoływała od czasu do czasu dość nieprzyjemny dreszczyk. Emocje związane ze zmianą miejsca zamieszkania mogą czasem na tyle mocno zaprzątać nam głowę, że podczas szykowania się do tego wydarzenia, zapomnimy o paru istotnych kwestiach. Dzisiaj prezentujemy więc 9 najważniejszych elementów, o których absolutnie nie wolno zapominać podczas szykowania się do wyprowadzki.

1. Sprawdź, czy firma przeprowadzkowa jest ubezpieczona

W wielu przypadkach decydujemy się skorzystać z pomocy firmy przeprowadzkowej, która przede wszystkim wyniesie rzeczy z naszego obecnego mieszkania, przewiezie je do nowego miejsca odpowiednimi pojazdami, a następnie je tam wniesie. Sprawdzenie doświadczenia takiej firmy podczas jej wyboru jest oczywiste, ale nagminnie zapominamy o upewnieniu się, czy firma posiada ubezpieczenie. Teoretycznie każdy taki przedsiębiorca musi mieć ubezpieczenie OC, z którego wypłacone będą nam pieniądze, jeśli tylko nasz dobytek ulegnie uszkodzeniu lub zniszczeniu. W praktyce jednak wciąż zdarzają się firmy, które nie dbają o ten element albo polisa ubezpieczeniowa jest wyjątkowo nieatrakcyjna dla klientów. Warto to sprawdzić.

2. Koniecznie naszykuj się na wymianę zamków

Jeśli wyprowadzasz się do nowo zakupionego przez Ciebie domu lub mieszkania z rynku wtórnego, to koniecznie naszykuj się do wymiany zamków. Zrób to praktycznie natychmiast po przyjechaniu do nowego miejsca. Nigdy nie masz pewność, jak wielu osobom poprzedni właściciel rozdawał klucze do mieszkania. Lepiej założyć nowe zamki i spać spokojnie.

3. Zdobądź jak najwięcej materiałów do pakowania

Myślisz, że Twoje walizki podróżne oraz kilka kartonów znalezionych w piwnicy wystarczą do tego, aby w pełni się spakować? Niestety, jeśli zabierasz większą część dobytku, będziesz potrzebował tych materiałów więcej, niż może Ci się wydawać. Odpowiednio wcześniej rozpocznij zbieranie materiałów do pakowania. Kartony możesz kupić lub zdobyć w lokalnych sklepikach czy marketach. Poproś rodzinę i znajomych o zbieranie gazet, a sam zaopatrz się dodatkowo w dużo taśmy klejącej, worków na śmieci, trochę folii bąbelkowej i markery do znakowania pudeł.

4. Nie zapomnij napisać, co włożyłeś do pudła

Dobrym zwyczajem podczas pakowania rzeczy jest opisywanie kartonów czy worków. Po przyjeździe na nowe miejsce rozpakowywanie stanie się o wiele łatwiejsze, a Ty zaoszczędzisz nie tylko czas, ale i swoje nerwy.

5. Bagaż podręczny to najważniejsza sprawa

Zaskakująco wiele osób nie bierze pod uwagę tego, że przeżycie pierwszej nocy w nowym mieszkaniu będzie bardzo trudne, jeśli nie ma się dostępu do podstawowych rzeczy. Nierzadko już kolejnego dnia po przeprowadzce musimy iść do pracy, ale jak tu się umyć czy ubrać w coś sensownego, jeśli nie wiemy, gdzie są nasze rzeczy? Bagaż podręczny powinna naszykować sobie każda osoba, która wyprowadza się razem z nami. Podstawowa odzież, kosmetyki, ręczniki, czajnik do zagotowania wody czy komplet talerzy i sztućców, ułatwią nam przetrwanie pierwszej doby po przeprowadzce.

6. Szanuj swoje dokumenty

Na pewno każdy z nas gromadzi w domu stosy dokumentów. To nie tylko potwierdzenia opłaconych rachunków, ale także różnego rodzaju umowy, papiery od naszych samochodów, świadectwa ślubu czy chrztu i wiele innych rzeczy, które absolutnie nie mogą zaginąć. Aby tego uniknąć, najlepiej zebrać dokumenty w jedną całość, odpowiednio je sobie posegregować, a następnie spakować do osobnego pudełka. Warto pudło z dokumentami przewieźć na własną rękę, jeśli tylko mamy taką możliwość.

7. Zmiana adresów do korespondencji

Może i wydaje się to banalne, ale nie wolno zapominać o wprowadzeniu zmian w adresach do korespondencji w firmach i instytucjach. Dotyczy to, chociażby banków, operatora telefonii komórkowej, państwowych instytucji finansowych, ZUS-u czy Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie chcemy przecież, aby pisma z tych firm i instytucji przychodziły do starego miejsca zamieszkania, gdzie być może nikt nie będzie mógł nam ich odbierać.

8. Wyjątkowo cenne przedmioty przewoź osobno

Niektórzy posiadają w swoim domu naprawdę cenne i jednocześnie bardzo delikatne rzeczy. Może to być na przykład piękny zestaw do kawy, pamiątka po dziadkach, która nierzadko ma nie tyle wartość majątkową, ile sentymentalną. Czasem jednak do przewiezienia będą także drogie instrumenty, cenne obrazy i inne dzieła sztuki, które zdecydowanie nie mogą nam się uszkodzić. Do przewozu takich rzeczy warto wynająć osobną firmę transportową, która specjalizuje się w tego typu zadaniach. Firmy te mają dodatkowe ubezpieczenia i przede wszystkim specjalistyczny sprzęt do wynoszenia i zabezpieczania takich przedmiotów na czas ich transportu.

9. Dobrze zabezpiecz meble oraz sprzęt elektroniczny

Specjalnym traktowaniem podczas przeprowadzki muszą być objęte meble, oraz sprzęt elektroniczny. W przypadku mebli, jeśli ich nie rozbierasz, zacznij od zaklejenia wszystkich szafek i szuflad, aby nie otworzyły się podczas ich wynoszenia. Jeśli tylko się da, warto, chociaż wykręcić z mebli wszystkie rączki. Najbardziej narażone na uszkodzenia są ranty mebli, a więc dokładnie owijamy je folią bąbelkową. Profesjonalne firmy przeprowadzkowe na pewno dostarczą nam specjalistyczne maty transportowe, którymi meble zostaną okryte podczas ich przewożenia.

Sprzęt elektroniczny natomiast owijamy bardzo dokładnie folią bąbelkową i całość solidnie oklejamy taśmą. Warto napisać na folii, co dokładnie znajduje się w środku i zadbać o to, aby sprzęt podczas transportu nie mógł się przesuwać oraz nic nie miało prawa na niego spaść.

Tekst napisany przy współpracy z Fortis – Przeprowadzki Łódź i okolice. Sprawdź nasz cennik przeprowadzki!

Artykuł Przeprowadzka: 9 najważniejszych elementów, o których nie możesz zapomnieć pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Wśród tłuczonych naczyń! Wielkanoc na wyspie Korfu https://ciekawe.org/2018/03/30/wsrod-tluczonych-naczyn-wielkanoc-na-wyspie-korfu/ Fri, 30 Mar 2018 21:00:57 +0000 https://ciekawe.org/?p=28850 Co kraj to obyczaj, jak głosi staropolskie przysłowie! Kraszanki, pisanki, tradycyjne palmy czy śmigus-dyngus, to coś, czym możemy się u nas pochwalić. W Niemczech popularne jest szukanie przez dzieci, ukrytych w różnych miejscach jajek, w Australii zwyczajowo jada się śniadanie świąteczne z ubogimi, a w Skandynawii popularne są Påskkäringar tradycja wg której, najczęściej dziewczynki, przebierają się za wiedźmy, a następnie odwiedzają domy, przyjmując łakocie w zamian za życzenia i laurki. Większość tradycji wielkanocnych niewiele się od siebie różni, jednak jest taka wyspa, która niezwykłą tradycją przyciąga rzesze turystów. Wielkanoc na Korfu! Najbardziej niezwykłe święta w Europie!

Artykuł Wśród tłuczonych naczyń! Wielkanoc na wyspie Korfu pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Co kraj to obyczaj, jak głosi staropolskie przysłowie! Kraszanki, pisanki, tradycyjne palmy czy śmigus-dyngus, to coś, czym możemy się u nas pochwalić. W Niemczech popularne jest szukanie przez dzieci, ukrytych w różnych miejscach jajek, w Australii zwyczajowo jada się śniadanie świąteczne z ubogimi, a w Skandynawii popularne są Påskkäringar tradycja wg której, najczęściej dziewczynki, przebierają się za wiedźmy, a następnie odwiedzają domy, przyjmując łakocie w zamian za życzenia i laurki. Większość tradycji wielkanocnych niewiele się od siebie różni, jednak jest taka wyspa, która niezwykłą tradycją przyciąga rzesze turystów. Wielkanoc na Korfu! Najbardziej niezwykłe święta w Europie!

Fantastycznie zielona i najmniej grecka ze wszystkich greckich wysp! Korfu, oprócz tego, że słynie z bujnej i naprawdę niezwykłej roślinności i pysznego likieru z kumkwatu, jako wyspa przez wiele lat okupowana przez Wenecjan, wyróżnia się na tle Europy przepięknie obchodzoną Wielkanocą. Święta na Korfu celebrowane są wspólnie przez Kościoły: Katolicki i Ortodoksyjny, a każdy dzień Wielkiego Tygodnia pełen jest procesji ku czci różnych świętych, koncertów popularnych na wyspie orkiestr dętych i innych uroczystości.

Pierwsza wielka procesja, w której biorą udział wszyscy mieszkańcy, ale również władze miasta, orkiestry, zespoły folklorystyczne i duchowni, ma miejsce w Niedzielę Palmową. Każdy uczestnik dostaje trzcinowy krzyżyk, który winien jest zabrać ze sobą do domu i zatknąć nad Ikoną. Od tego dnia, każdego wieczora Wielkiego Tygodnia, Kościoły na Korfu pełne są wiernych, a nabożeństwom towarzyszą śpiewy chóralne. Tradycją jest również udział w środowym koncercie muzyki sakralnej korfijskiego chóru San Giacomo. Dla mieszkańców wyspy, którzy uwielbiają muzykę i sztukę, coroczny koncert jest bardzo ważny, dlatego nie powinno dziwić, że bilety na to wydarzenie rozchodzą się jak świeże bułeczki w zaledwie kilka dni.

Czwartek jest dniem, kiedy zaczynają się przygotowania świąt od strony kulinarnej. Gospodynie domowe wówczas zajmują się słodkimi wypiekami, które na Korfu są bardzo lubiane, dlatego zewsząd unosi się cudowny, słodki zapach, zapowiadający Paschę. Ważne jest również wypieczenie tradycyjnych podarunków, które nazywają się kolomba. Jest to drożdżowa bułka, z zapieczonym wewnątrz, ufarbowanym na czerwono jajkiem. W Wielki Czwartek powinno się zakończyć marynowanie mięs i pieczenie ciast, a także sprzątanie, tak aby w Wielki Piątek nie zajmować się przyziemnymi sprawami.

Oficjalne uroczystości kościelne rozpoczynają się w Wielki Czwartek w Katedrze Katolickiej pw. śś. Krzysztofa i Jakuba, gdzie Arcybiskup Katolicki symbolicznie obmywa stopy dwanaściorgu dzieciom, a następnie rozpoczyna się godzinę Adoracji Najświętszego Sakramentu. W Wielki Piątek zaś obowiązuje bardzo ścisły i restrykcyjny post, a o godzinie 16.00 w wielu kościołach rozpoczynają się Epitafia. Dla wyspiarzy jest to na tyle ważne, że każdy stara się dotrzeć na odpowiednią godzinę do miasta. Najważniejsze uroczystości jednak mają początek o godzinie 23.00. Wtedy też przez Campiello- starą część Kerkyry, przechodzi barwna procesja z udziałem mieszkańców wyspy, orkiestr, duchownych i władz miasta. Jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w stolicy Korfu, jest budynek Listonu. Pod jego arkadami wiszą przepiękne latarnie, w których na Wielki Piątek, żarówki wymieniane są z żółtych na fioletowe na znak żałoby. Iluminacje wyglądają przepięknie, wręcz magicznie i nadają wyjątkowości uroczystemu przemarszowi.

Wielka Sobota zaczyna się z kolei uroczystościami o godzinie 9.00 rano. Wtedy to przez miasto idzie najważniejsza procesja, podczas której przenosi się uliczkami bardzo dobrze zachowane szczątki św. Spirydona- patrona wyspy, dla mieszkańców Korfu najważniejszego pośród Świętych. Po nabożeństwie oraz procesji, o godzinie 12.00 na balkonach i w oknach kamienic Campiello, pojawiają się ludzie z różnej wielkości glinianymi, czerwonymi dzbanami. Tradycja ta została najprawdopodobniej zaczerpnięta od Wenecjan, którzy z końcem roku wyrzucali z domów stare rzeczy i dzbany, aby rok zacząć „na czysto”. Dzbany, często wypełnione wodą, rozbija się z hukiem o bruk, a uczestnicy uroczystości, którzy szczelnie wypełniają plac Spianada, zabierają ze sobą „na szczęście” fragmenty rozbitych naczyń. Często większe kawałki zatykane są potem na bramach wjazdowych lub przy drzwiach wejściowych, aby przynosiły domostwu tylko to, co dobre.

Po tłuczeniu dzbanów ponownie przez miasto maszerują orkiestry wyspy Korfu, a o godzinie 21.00 rozpoczyna się główna uroczystość, która tuż przed 24.00 przenosi się, idąc procesją światła, na główny plac miasta. Tam ogłaszana jest wieść, że Chrystus Zmartwychwstał i wówczas rozpoczyna się czas składania sobie nawzajem życzeń, a także dwudziestominutowy pokaz sztucznych ogni nad charakterystyczną dla miasta Starą Fortecą. Wtedy też można zjeść -w końcu -mięsny posiłek. Po długim, wyczerpującym dniu i poście, magiritsa- zupa na podrobach- smakuje wyśmienicie. W Wielką Niedzielę natomiast zewsząd słychać muzykę i unosi się zapach pieczonego jagnięcia. Najbardziej tradycyjną potrawą jest kokoretsi, czyli potrawa z podrobów jagnięcych przygotowywana na rożnie.

Po intensywnym tygodniu jest czas na celebrację! Korfijczycy, którzy uwielbiają świętować, oddają się odpoczynkowi, ucztom, spotkaniom z rodziną i przyjaciółmi. Na stołach goszczą pyszne potrawy, a wino i ouzo leją się niemal jak z kranu. Zewsząd słychać muzykę i śpiewy. W rytm tradycyjnych dźwięków bawią się i tańczą wszyscy- od najmłodszych do najstarszych. Prawdziwa uczta dla ducha i zmysłów, przed nadciągającym nieubłaganie, ciężkim sezonem turystycznym.

Artykuł Wśród tłuczonych naczyń! Wielkanoc na wyspie Korfu pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Jak zapewnić sobie dostęp do Internetu w USA? https://ciekawe.org/2018/03/30/jak-zapewnic-sobie-dostep-do-internetu-w-usa/ Fri, 30 Mar 2018 19:00:04 +0000 https://ciekawe.org/?p=28863 Stany Zjednoczone to jeden z najbardziej łakomych kąsków dla osób podróżujących – zarówno rekreacyjnie, jak i służbowo. USA posiada niezliczoną liczbę atrakcji. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że sam Nowy Jork na w sobie tyle punktów turystycznych, co inne państwa na całym swoim terenie. Pokazuje to doskonale, że gdyby nie przeszkody związane z uzyskaniem wizy turystycznej, USA prawdopodobnie byłoby najczęściej odwiedzanym krajem przez polskich turystów.

Artykuł Jak zapewnić sobie dostęp do Internetu w USA? pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Stany Zjednoczone to jeden z najbardziej łakomych kąsków dla osób podróżujących – zarówno rekreacyjnie, jak i służbowo. USA posiada niezliczoną liczbę atrakcji. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że sam Nowy Jork na w sobie tyle punktów turystycznych, co inne państwa na całym swoim terenie. Pokazuje to doskonale, że gdyby nie przeszkody związane z uzyskaniem wizy turystycznej, USA prawdopodobnie byłoby najczęściej odwiedzanym krajem przez polskich turystów.

Jeśli jednak uda się wyrobić wizę i przylecieć do Stanów, pojawia się drugi problem. Lądując na lotnisku chcielibyśmy zobaczyć w telefonie, jak dotrzeć do hotelu albo znaleźć na szybko restaurację, w której coś zjemy. Odpalenie mobilnego Internetu na lotnisko może być nie lada wyzwaniem. Mamy do wyboru albo włączenie usług roamingowych lokalnego operatora komórkowego, albo wykorzystać lokalny hotspot. Pierwsza opcja będzie z pewnością skuteczna, gdyż w amerykańskim mieście nie powinno być większych problemów z zasięgiem. Jeśli jednak wykorzystamy roaming w USA, to po powrocie do Polski rachunek za usługi mobilne może autentycznie zwalić z nóg… Warto pamiętać o tym, że 1 MB pobranych w ten sposób danych to koszt ok. 34 zł. Jeśli samo włączenie mapy w telefonie to zużycie ok. 50 MB transferu, to czynność ca będzie nas kosztować… 1700 zł . Lotniskowy hotspot z kolei jest dosyć loteryjny, gdyż przez to, że łączy się z nim nawet kilkaset osób naraz, jej prędkość może być bardzo niska. Oznacza to, że mamy do wyboru albo się spłukać, albo we frustrujący sposób spróbować połączyć się z siecią do oporu.

Mamy jeszcze trzecią opcję do wyboru. Jest ona na tyle mała, że może się spokojnie zmieścić do naszej kieszeni w plecaku, torbie lub nawet w płaszczu. Jej cena jest przeszło 90% niższa od stawek roamingowych dla USA. W dodatku co najważniejsze: gwarantuje ona stały dostęp do Internetu w tych chwilach, gdy jest on nam najbardziej potrzebny. XOXO WiFi – tak się nazywa pierwszy polski router, który w Stanach Zjednoczonych może uratować niejednego podróżnika z naszego kraju.

Na czym to w ogóle polega? Jest to innowacyjna usługa, dzięki której każdy może wynająć router na zagraniczną podróż. Można odebrać sprzęt u siebie w domu, albo w hotelu kraju, do którego się wybieramy. Zwrotu można dokonać też poza granicami naszego kraju, lub już bezpośrednio w Polsce. Dzięki temu nie trzeba wydawać ogromnych nakładów pieniężnych na sprzęt, wystarczy go tylko wypożyczyć wtedy, kiedy będzie nam potrzebny.

XOXO WiFi na chwilę obecną gwarantuje dostęp do sieci w ponad 130 krajach. Nie trzeba dokupywać do niego karty SIM. Router będzie się zawsze łączył z najlepszą pod względem sygnału siecią. Oznacza to, że na jednym XOXO WiFi można odbyć podróż do kilku krajów i cieszyć się stałym dostępem do Internetu.

Urządzenie bardzo dobrze spisuje się na kilku urządzeniach naraz. Cieszy także czas użytkowania na baterii – przy ciągłym używaniu router potrafi działać przez ok. 8 godzin. Oznacza to, że można go z czystym sumieniem zabierać na wyprawy, w których będzie ciężko o dostęp do gniazdek. Jeśli jednak będzie trzeba go w nagłej sytuacji naładować – do sprzętu można bez problemu podłączyć power bank.

Koszty wynajmu to ok. 40 zł za dzień wynajmu. Dla porównaniu – za tyle możemy zużyć trochę ponad 1 MB przez roaming. Zaś XOXO WiFi pozwoli wtedy za taką cenę pobrać nawet 1 GB danych, co zdecydowanie brzmi to rozsądniej. Dzięki tej innowacyjnej usłudze, każdy podróżnik może zaoszczędzić w USA czas, nerwy i pieniądze. Warto o tym pamiętać, ponieważ w obecnych czasach dostęp do Internetu to już nie luksus, a wręcz konieczność. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w przyszłości będzie to na tyle łatwe, że nikt w sieci nie będzie musiał skarżyć się na drogi lub wolny Internet. XOXO WiFi to zdecydowany krok naprzód ku temu. Router można zamówić na stronie internetowej XOXO WiFi.

Artykuł Jak zapewnić sobie dostęp do Internetu w USA? pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Ukrzyżowanie! Festiwal okrucieństwa w starożytności https://ciekawe.org/2018/03/30/ukrzyzowanie-festiwal-okrucienstwa-w-starozytnosci/ Fri, 30 Mar 2018 16:00:14 +0000 https://ciekawe.org/?p=28808 Ukrzyżowanie Chrystusa obok Zmartwychwstania jest najważniejszym elementem Świąt Wielkanocnych. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak naprawdę wyglądała ta jedna z najokrutniejszych egzekucji. UWAGA! Tekst zawiera drastyczne treści.

Artykuł Ukrzyżowanie! Festiwal okrucieństwa w starożytności pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Ukrzyżowanie Chrystusa obok Zmartwychwstania jest najważniejszym elementem Świąt Wielkanocnych. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak naprawdę wyglądała ta jedna z najokrutniejszych egzekucji. W starożytnym Rzymie krzyżowanie zarezerwowane było dla ludności stanu niskiego- biedaków, niewolników i rzezimieszków. Patrycjusze i ekwici z kolei mogli wykonać wyrok za pomocą trucizny w zaciszu własnego domu. Jednak śmierć przez ukrzyżowanie- jedna za najbardziej okrutnych form kary, wymyślona została nie przez Rzymian, a przez Greków, którzy doprowadzili ten sposób zabijania do perfekcji. Jak zatem naprawdę wyglądała śmierć przez ukrzyżowanie?

UWAGA! TEKST ZAWIERA DRASTYCZNE TREŚCI

Rzymianie uważali, że krzyżowanie jest najgorszą z metod zadawania śmierci, a słynny filozof Cycero już w I w. p.n.e. nazwał ją „najokrutniejszą i najbardziej odrażającą karą”. Dla skazanych nie było bardziej haniebnej i ohydnej egzekucji od tej na krzyżu. Obywatele rzymscy zwykle przed tą karą chronieni byli prawem, jednak mimo wszystko nie omijała ona rzezimieszków, morderców, złodziei oraz gwałcicieli, natomiast najbardziej narażeni na ten rodzaj kary byli niewolnicy i cudzoziemcy. Jakkolwiek to nie brzmi, kara poprzez krzyżowanie ewoluowała. Pierwotnie skazani byli wieszani po prostu na drzewie, dopiero potem metoda została dopracowana w celu zadania jak największej ilości cierpień i upokorzeń. W założeniu proces miał być tak bolesny i okrutny, aby skazani od pierwszych sekund marzyli o jak najszybszej śmierci.

Na początku ze skazanego zdzierano szaty, przywiązywano go do słupa i wówczas dokonywano chłosty za pomocą biczów ze skórzanych rzemieni różnej długości zwanych flagrum i flagellum. Do końcówek rzemieni przytwierdzone były ostre kawałki baranich kości bądź małe metalowe kulki z kolcami, które miały na celu ranić i dosłownie dziurawić ciało więźnia. Uderzenia zwykle mierzone były w plecy, pośladki i uda i zadawane były tak długo, aż skazaniec stracił przytomność. Czasami w wyniku katuszy, skazany wykrwawiał się na śmierć, co – choć ciężko w to uwierzyć- było dla niego prawdziwym błogosławieństwem.

Katowanie miało swój cel. Tak wycieńczony więzień, szybciej konał na krzyżu. Tego, który przeżył biczowanie, czekała prawdziwa gehenna. Następnego dnia po torturach, oczekiwała go publiczna procesja, w której trakcie zmuszony był do niesienia swojego krzyża na miejsce egzekucji. Najbardziej popularnymi miejscami kaźni, było rzymskie Pole Eskwilińskie i jerozolimska Golgota. Więzień wbrew pozorom nie dźwigał całego krzyża, który w porywach potrafił ważyć nawet ok. 150 kg. Pionowe słupy – stipes– stały, przygotowane do egzekucji na wzgórzu w pobliżu miasta, natomiast skazany dźwigał tylko poprzeczną belkę- patibulum– które ważyło około 60 kg. Możemy sobie wyobrazić jaki okropny ból musiał odczuwać skazany, kiedy ciężkie, nieoheblowane drewno ocierało się o rozognione rany. Na czele procesji zwykle szedł centurion, a skazańcowi towarzyszyli żołnierze, z których jeden niósł tzw. titulus, czyli tablicę z wypisanymi winami więźnia. Titulus na koniec zawieszany był na krzyżu nad głową skazańca.

Kiedy więźniowie docierali na miejsce egzekucji, podawano im do wypicia galla, czyli wino z dodatkiem mirry, które miało właściwości odurzające i tym samym zmniejszające ból. Nagi więzień musiał położyć się na ziemi na plecach z ramionami rozpostartymi na przyniesionej przez siebie drewnianej belce, a następnie ręce te przywiązywano ciasno do drzewa, bądź częściej przybijano sześciocalowymi gwoźdźmi. Wbrew wyobrażeniom, gwoździe wbijano nie w dłonie, a w nadgarstki, gdyż przebijając dłonie, istniało zbyt duże ryzyko, że rozerwą się one pod wpływem ciężaru ciała. Następnie belkę z przytwierdzonym więźniem, unoszono za pomocą lin, do pionowego słupa. Samo podnoszenie było kolejnym niewiarygodnym cierpieniem zadawanym skazanemu. Często, aby przedłużyć konanie, skazanemu podsuwano pod stopy lub między nogi podporę. Istniały dwa rodzaje- sedile, na którym więzień „siadał” okrakiem lub suppedaneum podpierające stopy.


Pełna konstrukcja krzyża mierzyła około 210 cm. Nie mogła być wyższa, gdyż utrudniłoby to mocowanie poziomej belki do pionowej i późniejsze zdejmowanie ciała. Jednak zanim skazany skonał, cierpiał niewymowne katusze. Wyciągnięte w górę ramiona unosiły klatkę piersiową, co bardzo utrudniało oddychanie, a brak tlenu we krwi powodował bolesne skurcze mięśni. Często w akcie desperacji, skazany próbował podciągać się, aby złapać nieco więcej powietrza, ale wiązało się to z dodatkowym niewymownym bólem udręczonego katowaniem ciała. Jakby tego wszystkiego było mało, gawiedź i żołnierze często folgowali swoim najczarniejszym zakątkom umysłu i dodatkowo znęcali się nad powieszonym, np. smarując mu twarz bądź genitalia miodem, aby zlatywały się do niej kąsające i zadające ból owady. Częstym elementem tego obrzydliwego festiwalu okrucieństwa, było posypywanie ran solą, polewanie octem, skalpowanie, a nawet obcinanie genitaliów!

Ukrzyżowani najczęściej umierali z wycieńczenia bądź w wyniku uduszenia. Jednak jeśli następnego dnia w mieście odbywało się święto, a ciała nie mogły oszpecać tego pięknego dnia, skazanych dobijano. Najczęściej przebijano bok włócznią- jak to było w przypadku Chrystusa, ale również łamano piszczele. Jednak i tutaj objawiała się bestialska inwencja żołnierzy biorących udział w egzekucji. Często zabijali oni wiszących nieszczęśników, wbijając rozżarzone pogrzebacze w głowę przez oczy, w gardło lub w odbyt. Popularną metodą było także podpalanie krzyża u podstawy i obserwowanie jak skazany płonie żywcem.

Na podstawie powyższego można powiedzieć, że Chrystus został potraktowany wyjątkowo „łagodnie”. Nie miał on połamanych nóg, a jedynym objawem dręczenia (już na krzyżu) była założona na głowę korona cierniowa. Nic bardziej mylnego. Chrystusowi nóg nie połamano, gdyż skonał w błyskawicznym tempie, a to dlatego, że przed ukrzyżowaniem był szczególnie mocno skatowany. Jednak silny mężczyzna, wystawiony na działanie warunków atmosferycznych, roje owadów, które ciągnęły do ran, a także pozbawiony jedzenia i picia, mógł umierać z pełną świadomością nawet dwa dni i był to niewątpliwie jeden z najgorszych sposobów konania, jaki mógł wymyślić człowiek.

Rzymianie, których krzyżowanie było ulubioną formą egzekucji, opracowali różne jego rodzaje. Seneka w Dialogach pisze: „widzę krzyże nie tylko jednego rodzaju, ale różne: na jednych ofiarę umieszcza się głową w dół, na innych przebija intymne części ciała albo rozpina na belce szubienicy”. Rzymianie wymyślili również crux immisa, złożony z dwóch belek zbitych ze sobą pod kątem prostym, na którym wieszano nawet cztery ofiary jednocześnie. Następnie powstał trójramienny crux commisa, a także crux decussata znany jako krzyż św. Andrzeja- konstrukcja w kształcie litery X, na której rozpinano ciało skazańca. Zdarzały się również konstrukcje przypominające bramki do gry w piłkę nożną, na których wieszano po dwóch skazańców, każdego za jedną rękę i jedną nogę. Seneka wspomina również, o krzyżowaniu głową w dół, co według niego było poniekąd przejawem miłosierdzia, gdyż wówczas nieszczęśnik szybko tracił przytomność i umierał pozbawiony świadomości.


Krzyżowanie było jednym z najpopularniejszych sposobów rozprawiania się z buntownikami, Chrześcijanami i Żydami. W 71 r. p.n.e. kiedy rzymski wódz Krassus stłumił powstanie Spartakusa, skazał na śmierć przez ukrzyżowanie sześć tysięcy zbuntowanych niewolników, z kolei w 70 r.n.e Tytus- późniejszy cesarz -który zajął Jerozolimę i stłumił powstanie żydowskie, skazywał na ukrzyżowanie ponad pięciuset Żydów każdego dnia. Żydowski historyk Josef ben Matatia, znany bardziej jako Józef Flawiusz, w swojej Wojnie żydowskiej, pisze, że pod murami miasta brakowało miejsca na krzyże, a po zakończeniu oblężenia, nie było ani jednego drzewa w promieniu siedemnastu kilometrów. Chrześcijan, których uważano za wrogów państwa, często krzyżowano na arenie i była to jedna z ulubionych form zadawania śmierci, tuż obok wystawiania na pożarcie dzikim zwierzętom. Ostatecznie krzyżowanie zostaje zakazane przez pierwszego chrześcijańskiego cesarza Konstantyna w 345 roku, co nie zmienia faktu, że kara ta była nadal stosowana w dalszych, bardziej barbarzyńskich prowincjach. Historia wspomina o ukrzyżowaniu we Francji w 1127 roku Brtholde’a, zabójcy Karola Dobrego, a także o fali ukrzyżowań w XIII wiecznej Anglii, gdzie w ten sposób karano ludzi podających się za Chrystusa. W krajach Azjatyckich, w których w XVI wieku przeszła ogromna fala prześladowań katolików, często krzyżowano wierzących na wzór Syna Bożego. Natomiast w XIX w. w Japonii, stosowano bardzo zmodyfikowaną wersję krzyżowania. Ofiarę przywiązywano do drewnianych bali, a następnie kat powoli zakuwał skazańca cienką włócznią. Za odpowiednio wysoką łapówkę, którą kaci pobierali od rodziny skazanego, pierwsze pchnięcie zadawał prosto w serce, aby spowodować natychmiastowy zgon.

30 czerwca 1941 roku, sowieccy żołnierze, w więzieniu na Brygidkach we Lwowie, ukrzyżowali duchownego ukraińskiego, redemptorystę- Zenobiusza Kowalika. Według świadków Kowalik został ukrzyżowany po uprzednim skatowaniu, na ścianie swojej celi, a następnie jeszcze żyjącemu rozcięto brzuch i umieszczono w nim martwe niemowlę. Kara krzyżowania, chętnie wykorzystywana była w przypadku zabijania duchownych podczas rzezi wołyńskiej.


Obecnie na Filipinach, w wiosce San Pedro Cudud, każdego roku w Wielki Piątek, odbywa się krzyżowanie ochotników. Tradycja ta opiera się o całe misterium. Wydarzenie jest dokładnie wyreżyserowanym spektaklem, w którym jednak samobiczowanie się przez jednych i pozwolenie na ukrzyżowanie się przez drugich, jest prawdziwe. Ochotnicy robią to z własnej nieprzymuszonej woli i uważają, że jest to najwyższa ofiara i najdoskonalszy dowód miłości do Boga. Ta kontrowersyjna tradycja jest mocno krytykowana przez Kościół Katolicki, co w żaden sposób nie przemawia do mieszkańców san Pedro Cudud. Chito Sangalang jest rekordzistą- był krzyżowany już piętnaście razy. Zwykle ukrzyżowani wytrzymują 5-10 minut, a następnie udziela się im pomocy. Sangalang wytrzymuje na krzyżu 20 minut.

 

Źródło: Nigel Cawtrhorne; Publiczne egzekucje,  Świat Książki 2006 

Artykuł Ukrzyżowanie! Festiwal okrucieństwa w starożytności pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Emerytura w Polsce https://ciekawe.org/2018/03/30/emerytura-w-polsce/ Fri, 30 Mar 2018 12:42:29 +0000 https://ciekawe.org/?p=28867 Emerytura to czas, który z perspektywy młodego człowieka wydaje się bardzo odległy. Dlatego sporo osób młodych odkłada na bliżej nieokreśloną przyszłość w momencie, w którym podejmie pracę gwarantującą składki emerytalne. Tymczasem o swoich dochodach na jesień życia warto pomyśleć wcześniej.

Artykuł Emerytura w Polsce pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Emerytura to czas, który z perspektywy młodego człowieka wydaje się bardzo odległy. Dlatego sporo osób młodych odkłada na bliżej nieokreśloną przyszłość w momencie, w którym podejmie pracę gwarantującą składki emerytalne. Tymczasem o swoich dochodach na jesień życia warto pomyśleć wcześniej.

Niedoskonały system

System emerytalny w Polsce od lat domaga się głębszej reformy. Pesymiści wieszczą jego rychłą katastrofę, która dla emeryta oznacza świadczenia na bardzo niskim poziomie. Nie pomaga nam demografia, z roku na rok przybywa osób, chcących pobierać świadczenia emerytalne. Jednocześnie maleje liczba pracowników. Jeszcze w 2010 roku na jednego emeryta przypadały cztery osoby w wieku produkcyjnym. Prognozy na rok 2020 mówią o trzech takich pracownikach a na rok 2035 zaledwie dwóch. Istnieje ryzyko, że młode pokolenie nie będzie w stanie utrzymać obecnego systemu emerytalnego.

Trzy filary

Z definicji emerytury wynika, że jest ona finansowym zabezpieczeniem bytu na starość. Przysługuje osobom, które osiągnęły wiek emerytalny. W nowym systemie liczy się też odpowiedni poziom indywidualnego konta ubezpieczonego. Składa się on z trzech filarów, na których można gromadzić:

– I Filar jest oparty na Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, zarządzany przez ZUS. Jest to filar obowiązkowy, ma charakter umowy pokoleniowej. Oznacza to, że bieżące emerytury finansowane są ze składek osób, które aktualnie pracują.
– II Filar to OFE (Otwarty Fundusz Emerytalny) ale w połączeniu z subkontem w ZUS. Jest to filar dobrowolny.
– III Filar to tak zwane PPE (Pracownicze Programy Emerytalne), IKE (Indywidualne Konta Emerytalne), IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego). Również trzeci filar jest dobrowolny.

Dodatkowe środki

Może się jednak okazać, że środki, które znajdują się w I i II filarze nie będą wystarczające, aby móc zapewnić sobie dotychczasowy poziom życia będąc na emeryturze. Dlatego warto rozważyć opcję z III filaru, jaką jest na przykład IKZE, pozwalające na zgromadzenie dodatkowego kapitału. Co więcej, wpłaty na IKZE można umieścić jako odliczenia w deklaracji PIT. Decyzji o oszczędzaniu nie warto zostawiać na starość.

Statystyki zakładają, że suma dochodów małżeństwa, które przechodzi na emeryturę, będzie o prawie połowę niższa niż ich łączne dochody w ostatnich miesiącach pracy. Jeszcze gorsze rokowania są dla osób, którym daleko do wieku emerytalnego. Dlatego dobrze jest pomyśleć o zabezpieczeniu finansowej przyszłości jak najwcześniej.

Artykuł Emerytura w Polsce pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Odbicie w kroplach https://ciekawe.org/2018/03/30/odbicie-w-kroplach/ Fri, 30 Mar 2018 04:28:07 +0000 https://ciekawe.org/?p=28324 Artykuł Odbicie w kroplach pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Artykuł Odbicie w kroplach pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>
Idealny moment https://ciekawe.org/2018/03/29/idealny-moment/ Thu, 29 Mar 2018 04:26:14 +0000 https://ciekawe.org/?p=28321 Artykuł Idealny moment pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>

Źródło: Peterdam

Artykuł Idealny moment pochodzi z serwisu ciekawe.org.

]]>