2 miesiące temu

10 niezamierzonych efektów ubocznych najnowszych technologii

Technologia postępuje w bardzo szybkim tempie, co większość społeczeństwa przyjmuje entuzjastycznie, oczekując kolejnych, oszałamiających nowinek.

Naukowcy i potentaci szykują dla nas samobieżne auta, bardziej wciągającą wirtualną rzeczywistość, podróże z niespotykaną dotąd prędkością, usługi lotów w przestrzeń kosmiczną i wiele innych innowacji.

Jednakże, kiedy wzrok wszystkich zwrócony jest ku szalonemu postępowi, niektórzy zadają sobie pytanie: po co? Sęk w tym, że część z tych nowych technologii jest kompletnie zbędna a w niektórych przypadkach wręcz niebezpieczna. Postęp nie tylko może komplikować współczesne życie ludzi, ale także może stworzyć więcej problemów.

10. Niejasne kwestie etyczne samobieżnych aut.

Samokierujące auta, w opinii wielu ludzi są następnym krokiem w rozwoju motoryzacji. Latające auta niestety nadal są jedynie fikcją, ale za to w planach są już takie, którymi nie trzeba będzie kierować.

Poza oczywistymi względami bezpieczeństwa i funkcjonalności, omawiane są również kwestie etyczne. Wiele osób zadaje pytanie o decyzję, jaką auto podejmie, kiedy trzeba będzie wybierać między życiem niewinnych przechodniów a życiem pasażerów.
Badania przeprowadzone przez czasopismo Science, w których udział wzięło blisko 2000 osób, mówią, że ankietowanym zależy na bezpieczeństwie przechodniów, jednak niechętnie kupiliby auto, które uważa to za większy priorytet niż bezpieczeństwo osób nim jadących.

Ten dylemat może znacząco utrudnić takim pojazdom wybicie się na rynku. Niektórzy eksperci uważają jednak, że większym problemem wymagającym rozpatrzenia są potencjalne ataki hakerów, które w przypadku powodzenia, mogą wywołać jeszcze większe straty i zniszczenia na drodze.

9. Wirtualna Rzeczywistość może doprowadzić do zaburzeń psychicznych.

Rzeczywistość Wirtualna rozwija się bardzo sprawnie. Firmy takie jak Oculus Rift przetarły szlak na rynku gier komputerowych i zaczynają być wykorzystywane w medycynie, jako sposób na edukację lekarzy i pielęgniarek, bez ryzyka zagrożenia życia.
W miarę postępu technologii stanie się ona jeszcze bardziej wciągająca i z wielu względów ma to swoje zalety, gdyż przy stosowaniu urządzeń VR w medycynie, im lepsze odwzorowanie rzeczywistości, tym lepiej.

Jednak głównie w kwestii gier, u ludzi mogą zacząć występować różne zaburzenia psychiczne lub też incydenty wynikające z zaniedbania własnego zdrowia.
Nawet dzisiaj, bez korzystania z VR, znane są przypadki śmierci człowieka z powodu zbyt intensywnego grania w gry komputerowe. Niektórzy doprowadzili swoje życie do ruiny, z powodu uzależnienia od gier typu np. World of Warcraft.

W przypadku, gdy ludzie naprawdę zatracą się w wirtualnym otoczeniu, niektórzy z nich mogą mieć trudności z powrotem do codzienności, co może doprowadzić do poważnych problemów z ich zdrowiem. Łatwo mogą stracić kontakt z rzeczywistością do takiego stopnia, że nie będą już mogli odróżnić świata wirtualnego od realnego.

8. Drony działają ludziom na nerwy.

Używanie dronów staje się coraz bardziej powszechne i niedługo możemy być zmuszeni do życia z nimi, jako częścią codzienności.

Na początku istnienia, drony były ogromnymi samolotami, wykorzystywanymi w strefach działań wojennych na odległych frontach. Dziś jednak ich zminiaturyzowane wersje są ogólnodostępne, a ich popularność stale wzrasta. Amazon ma nawet plany wykorzystywania ich do doręczania swoich przesyłek. Niebawem, drony używane do dostarczania pakunków, patrolujące ulice dla policji, lub używane do mnóstwa innych wyręczających człowieka zadań, mogą stać się codziennym widokiem obywateli, brzęcząc nieustannie nad głowami i doprowadzając do szału.

Nie sposób nie zwrócić uwagi na charakterystyczny, brzęczący dźwięk wydawany przez drony dostępne w sklepach, a im większe urządzenie, tym głośniejszy dźwięk. W wielu wioskach Jemenu, gdzie użycie dronów jest nagminne, jedną z głównych skarg mieszkających tam ludzi jest hałas wydawany przez małe silniczki, który doprowadza ich do szaleństwa – nietrudno sobie wyobrazić taki efekt u każdego człowieka.

I niestety, jeśli użycie dronów do celów doręczeniowych lub innych podobnych funkcji stanie się normalną, codzienną praktyką, mogą stać się stałym elementem nieba wielu miast.

7. Farmy wiatrowe i słoneczne zabijają dziką przyrodę.

Elektrownie słoneczne i wiatrowe, to zdaniem wielu ekologów i ekspertów, najlepszy kierunek w rozwoju technologii zasilania. Nie zanieczyszczają środowiska, a zasoby naturalne słońca i wiatru, którymi są zasilane, nie wyczerpią się ot tak. Jednak, mimo ich niewątpliwych zalet ekologicznych i ekonomicznych, to nie oznacza, że są bez wad.

Wydawałoby się, że ekolodzy są największymi fanami zasilania słonecznego i wiatrowego, jednak część konserwatorów przyrody opowiada się za spowolnieniem rozrostu tej gałęzi przemysłu energetycznego, i zwraca uwagę firmom na wcześniejsze oszacowanie wpływu takich farm na środowisko i wynalezieniu rozwiązań ewentualnych problemów.

Otóż okazuje się, że ekologiczne elektrownie mogą niszcząco wpływać na dziką przyrodę, głównie ptactwo. Badania sugerowałyby, że zasilanie wiatrem jest mniej szkodliwe dla środowiska niż np. węgiel, jednak w rzeczywistości jego ofiarą pada duża część dzikich ptaków. Wpływ baterii słonecznych nadal wymaga większego nakładu badań, ale już dziś wiadomo, że ptaki postrzegają panele, jako jeziora i podlatując do nich, zapalają się w powietrzu. Podjęto już wiele prób rozwiązania tego problemu, lecz do tej pory nie udało się znaleźć efektywnego, uniwersalnego sposobu uniknięcia takich sytuacji.

6. Komercyjne loty w kosmos mogą niekorzystnie wpływać na zdrowie.

Podróże kosmiczne zarezerwowane były do niedawna jedynie dla kilku super mocarstw, lecz obecnie wiele innych krajów dociera w przestrzeń kosmiczną i umieszcza tam swoje satelity, a prywatne firmy już przymierzają się do włączenia w to przedsięwzięcie.

Przedsiębiorstwa takie jak Virgin Galactic, pomimo kilku opóźnień nie ustają w działaniach, a Elon Musk i SpaceX już wystrzelili w przestrzeń rakietę z ładunkiem.

W niedalekiej przyszłości Musk planuje loty załogowe, najpierw astronautów, a następnie również i cywili. Chociaż pomysł spędzenia urlopu w przestrzeni kosmicznej z pewnością dla każdego wydaje się atrakcyjny, istnieją niestety pewne komplikacje, które należy wziąć pod uwagę.

Sęk w tym, że przebywanie w próżni jest zwyczajnie niezdrowe. NASA przyjmuje na swoich astronautów jedynie osoby o najwyższej sprawności fizycznej, ponieważ loty kosmiczne są niezwykle wyczerpujące dla ludzkiego organizmu, a sami astronauci mogą przebywać w stanie nieważkości maksymalnie pół roku. Pobyt w przestrzeni kosmicznej może wiązać się między innymi, ze zmniejszeniem gęstości kości czy trwałym pogorszeniem wzroku. NASA wraz z gronem ekspertów obawia się, ze starsi podróżnicy, wątlejsi i słabsi zdrowiem, mogą doświadczyć komplikacji zdrowotnych lub poważnie zachorować podczas lotu w kosmos.

5. Postęp przemysłowy spowodował globalne skażenie hałasem.

Ludzkość gwałtownie rozwinęła przemysł na przestrzeni ostatnich kilkuset lat, a świat różni się bardzo od tego, jakim był kiedyś. Wcześniej, transport towarów zajmował dużo więcej czasu, zanim lotnictwo stało się integralną częścią życia, podobnie jak rozbudowana komunikacja kolejowa i nowoczesne autostrady, które przyspieszyły diametralnie proces logistyczny na całym świecie.

To oczywiście jest ogromnym ułatwieniem, bez którego wielu ludzi nie mogłoby się obecnie obejść, ale jednocześnie szkodzi otoczeniu na różne, czasem nieoczywiste sposoby.

Zwykle potępia się tę namacalną stronę skażeń przemysłowych, takich jak np. odpady chemiczne, ale zapomina się o skażeniach światłem lub dźwiękiem. Zaledwie kilkaset lat temu problem hałasu wytwarzanego przez człowieka w większości nie istniał. Nie było samolotów, elektrowni, fabryk czy nawet radia. Żyło się w ciszy i spokoju, a większość aktywności w większych, zapracowanych miastach zwykle kończono wraz z zapadnięciem zmroku. Nietrudno było o miejsce wolne od ludzkiego hałasu. W dzisiejszych czasach jest to prawie niemożliwe.

Kilka odosobnionych jednostek z poświęceniem wyszukiwało miejsc w podziemnych jaskiniach, które byłyby całkowicie pozbawione przemysłowych dźwięków, lecz żadne na dłuższą metę takie nie było.
Organizacja non-profit, zwana „One Square Inch” żywi nadzieję, na utworzenie w niektórych parkach narodowych Stanów Zjednoczonych stref zakazu lotów, aby przynajmniej na tych kilku małych obszarach można było cieszyć się niezmąconą przez odgłosy przemysłu ciszą.

4. Projekt Hyperloop może mieć niekorzystne konsekwencje dla zdrowia.

Elon Musk jest niezwykle ambitnym człowiekiem – pracował nad rozwojem samochodów elektrycznych i stale przestrzega ludzkość przed niebezpieczeństwami, jakie niesie za sobą rozwój sztucznej inteligencji. Pracuje nad wykorzystaniem energii słonecznej, posiada firmę zajmującą się lotami w kosmos i chciałby utworzyć ogromny tunel między Los Angeles i San Francisco, przewożącym ludzi z przerażającą prędkością 1300 km/h. Zasada jego działania jest podobna do technologii zwanej „maglev”, lecz Musk chce ją udoskonalić, poprzez umieszczenie wagoniku w tunelu próżniowym, co eliminuje jakikolwiek opór powietrza i pozwala na dużo szybszy ruch.

Brzmi to niesamowicie w teorii, zwłaszcza, że taki pojazd byłby szybszy od jakichkolwiek komercyjnych samolotów, niektórzy jednak mają zastrzeżenia.

Główny problem polega na tym, że człowiek zwyczajnie nie jest w stanie wytrzymać tak niedorzecznej prędkości, nawet w linii prostej. Samo zbudowanie tunelu w idealnej linii prostej jest prawie niewykonalne, z uwagi na wiele geologicznych niedoskonałości występujących w glebie. Ponadto, jakikolwiek nawet najmniejszy wybój czy usterka, może skończyć się katastrofalnie, gdyż przy tak wielkiej prędkości nie ma czasu na reakcję.

Musk zaproponował również, żeby odstęp między wagonikami wynosił 8 kilometrów, aby zmaksymalizować wydajność tunelu, jednak według czasopisma Forbes, taka odległość daje tylko 4 sekundy odstępu czasowego między nimi.

Chociaż sam pomysł jest interesujący, być może lepszym zastosowaniem dla niego byłby szybki transport towarów zamiast ludzi.

3. Drukarki 3D stwarzają zagrożenie dla środowiska.

Druk 3D od lat reklamowany jest, jako krok ku przyszłości, a jednak nadal jest to produkt niszowy. Być może powodem jest utrzymująca się wysoka cena drukarek, które same są nadal w pewnym stopniu prototypami. Na dobrą sprawę, nie wymyślono jeszcze do tej pory dostatecznie dobrego powodu, by zachęcić klientów do ich kupna, jako coś więcej, niż tylko technologiczną nowinkę, natomiast w kwestii użycia przemysłowego, firmy nadal testują produkt w celu ustalenia jak najlepszego wykorzystania tych maszyn.

Możliwe jednak, że wkrótce drukarki 3D staną się dostępniejsze i bardziej przystosowane do domowego użytku. Choć zanim to się stanie, należy wziąć pod uwagę ich ryzykowny wpływ na środowisko.

Na tę chwilę istnieją dwie kwestie, a pierwszą jest emisja szkodliwych związków. Badania dowodzą, że domowe drukarki 3D wydzielają ich tyle, ile produkuje spalony papieros lub palnik gazowy, co samo w sobie nie jest może zbyt alarmujące, lecz mimo wszystko warte usprawnienia.

Druga kwestia dotyczy tanich, plastikowych wkładów filament, które nie są biodegradowalne i bardzo szkodzą środowisku, zalegając na wysypiskach śmieci, i są używane pomimo protestów ruchu zielonych w celu ograniczenia używania plastiku.

Możliwe, że te problemy zostaną poprawione, zanim druk 3D wejdzie do powszechnego użytku, lecz już teraz warto mieć tego typu kwestie na uwadze.

2. Wskaźniki laserowe mogą oślepiać pilotów.

Technologia laserowa rozwinęła się na tyle daleko, że teraz każdy może trzymać w kieszeni miniaturowy wersję jednego z nich. Wiele stron z gadżetami sprzedaje takie wskaźniki o niezwykłym zasięgu i mocy. Dla każdego fana technologii i laserów to spełnienie marzeń. Kupowane są na podarunki dla dzieci oraz dorosłych, lecz w gruncie rzeczy nie są one przeznaczone do zabawy i potrafią być bardzo niebezpieczne. Dzieci potrafią oślepić bądź trwale uszkodzić wzrok sobie i innym, świecąc nimi bezpośrednio w oczy, lecz ich zasięg jest dużo większy.

Wiele osób, czy to z niewiedzy, czy złośliwości, celuje laserami w samoloty. Część z nich być może chce po prostu lepiej je obserwować, lecz często kończy się to poważnymi szkodami.

Lasery potrafią sięgać aż do kokpitu samolotu, oślepiając przy tym pilotów, utrudniając tym samym lądowanie. Gorzej, że może to dla nich skończyć się przekreśleniem ich kariery pilota, ponieważ jeśli patrzy się na promień lasera zbyt długo, można całkowicie stracić wzrok, a nawet częściowa jego utrata, uniemożliwia pilotowanie maszyny.
Kierowanie lasera na samoloty jest w Stanach Zjednoczonych przestępstwem federalnym a w innych krajach jest nielegalne. Lasery nigdy nie powinny być kierowane w stronę samochodów, samolotów, twarzy ani niczego podobnego.

1. Internet tworzy towarzystwo wzajemnej adoracji dla złych i obłąkanych ludzi.

Internet przekształcił świat w bardzo krótkim czasie. Pozwala na dostęp do najnowszych wiadomości z miejsc po drugiej stronie globu bez wychodzenia z łóżka. Każdy jest ze sobą połączony bardziej niż kiedykolwiek przedtem a niemal każda informacja czy zachcianka uzyskiwana jest za pomocą jednego dotknięcia palcem. Zdobywanie wiedzy i kontakt z innymi ludźmi nigdy nie był prostszy.

Jednak, pomimo swoich zalet, ogromne kompendium wiedzy, jakim jest Internet w połączeniu z niesamowitą łącznością ze światem zewnętrznym, niesie za sobą również swoje zagrożenia dla społeczeństwa.

Niegdyś ludzie będący lub mający skłonności do pedofilii, byli potępiani przez wszystkich wokół, i bez poparcia ich zapędów przez innych, czasem dochodzili do wniosków, że to, co robią, jest złe.
Internet to zmienił.

Pedofile, jak również inne grupy dewiantów mogą teraz odnaleźć miliony podobnych sobie użytkowników, połączonych poprzez sieć. Mogą się ze sobą komunikować, wysyłać zdjęcia i dzielić historiami o swoich niecnych dokonaniach, zapewniając się wzajemnie o tym, że ich działania nie są wcale takie złe. Tworzą sobie sami grupę wsparcia – określane, jako „echo chamber”, w której usprawiedliwiają swoje zachowania. Nie dotyczy to rzecz jasna wyłącznie pedofilów, ale każdej grupy ludzi o nienawistnych poglądach, szaleńców o dziwacznych zachowaniach, którzy spotykając się w sieci, mogąc cały dzień wspierać się i klepać po plecach w wyrazie wzajemnej aprobaty.