3 miesiące temu

10 kontrowersyjnych eksperymentów, które obecnie nie miałyby szans na realizację

the-stanford-prison-experiment

Początki nowych dyscyplin naukowych to zawsze problem wyznaczenia granic. W przypadku psychologii standardy badań zostały wyznaczone dopiero po serii nieetycznych lub kontrowersyjnych eksperymentów z udziałem ludzi i zwierząt.

Oto 10 z nich, które współcześnie nie miałyby szans na realizację.

1. Mały Albert

W latach ’20 na Uniwersytecie Johns Hopkins przeprowadzony został kontrowersyjny i do dziś dyskutowany eksperyment behawioralny. Pomysłodawcą był doktor John Watson, pomagała mu asystentka Rosalia Rayner. Eksperyment przeprowadzono na jedenastomiesięcznym osieroconym chłopcu imieniem Albert.

Eksperyment polegał na pokazaniu chłopcu białego szczura i jednoczesnym uderzeniu młotkiem w metalowy pręt w celu wywołania u niego warunkowej reakcji emocjonalnej – strachu na widok zwierzęcia. Bardzo szybko u Alberta wytworzyła się taka właśnie warunkowa reakcja emocjonalna.

Po pięciodniowej przerwie reakcja dziecka na szczura (już bez uderzania w pręt) przetrwała. Badacze stwierdzili także występowanie transferu, czyli przeniesienia reakcji emocjonalnej na inne podobne zwierzęta i przedmioty jak np. na królika, psa, futro, watę, siwą głowę samego lekarza czy maskę Świętego Mikołaja. Reakcja emocjonalna w każdym z tych przypadków była podobna.

Eksperyment jest kontrowersyjny ponieważ badacze nie przeprowadzili odwarunkowania reakcji u chłopca. Prawdopodobnie pozostała u niego do końca życia. Chłopiec zmarł mając 6 lat z powodu niewyjaśnionej choroby.

2. Eksperyment Ascha

Przeprowadzony przez Solomona Ascha w 1955 roku eksperyment jest jednym z najsłynniejszych badań psychologicznych dotyczących konformizmu.

Asch prosił ochotników, aby jak najdokładniej przyjrzeli się trzem przedstawionym im liniom o różnej długości (A, B, C) i zadecydowali, do której z nich najbardziej podobny jest odcinek X umieszczony na kartce obok.

W rzeczywistości odcinki X i C były tej samej długości, a badani nie mieli co do tego żadnych wątpliwości, jeśli siedzieli sami przed ekranem. W takich warunkach 98% badanych udzielała odpowiedzi zgodnej z prawdą.

conformity_experiment

Odpowiedzi badanych dramatycznie zmieniały się jednak, gdy byli oni przepytywani grupowo. Asch podstawiał 7 osób, które w przekonaniu badanej osoby były także ochotnikami, choć naprawdę byli to wynajęci aktorzy. W pierwszych dwóch próbach (z innymi kartami) aktorzy mieli udzielać prawidłowych odpowiedzi. W trzeciej próbie mieli natomiast wprowadzać badaną osobę w błąd. W takich warunkach 2/3 badanych przynajmniej raz zmieniała zdanie podążając za błędnym stwierdzeniem większości, że „X jest podobne do A”.

Asch w swoim eksperymencie posłużył się jednak oszustwem i przeprowadził go bez uzyskania świadomej zgody uczestników, dlatego też badanie nie może być współcześnie powtarzane.

3. Efekt przechodnia

Niektóre psychologiczne eksperymenty zaprojektowane, aby testować efekt przechodnia są uważane za nieetyczne, jak na dzisiejsze standardy.

W 1968 roku John Darley i Bibb Latané zainteresowali się zachowaniem świadków przestępstw, którzy nie podejmują działań widząc akt przemocy. Zaintrygował ich szczególnie przypadek Kitty Genovese, młodej kobiety, której morderstwo obserwowało wiele osób, ale nikt nie powstrzymał sprawcy.

Para przeprowadziła eksperyment na Uniwersytecie Columbia. Uczestnikom badania dawano ankietę i zostawiano ich samych w pokoju aby ją wypełnił. Następnie zaczynano wpuszczać do pomieszczenia nieszkodliwy dym. Badanie wykazało, że uczestnik znajdujący się w pomieszczeniu sam był znacznie szybszy w reagowaniu na zagrożenie i zgłaszaniu dymu niż uczestnicy, którzy byli w grupie.

Z czasem rozwinięto formułę sprawdzając reakcje przechodniów na atak padaczki (symulowany przez podstawionego aktora).

Badania zostały uznane za nieetyczne przez stopniowe wystawianie uczestników na ryzyko szkód psychologicznych.

Jednak w internecie znaleźć można współczesne wersje tego eksperymentu.

4. Eksperyment Milgrama

Przeprowadzony w 1961 i 1962 roku na Uniwersytecie Yale eksperyment badał uległość wobec autorytetów. Jego autor zastanawiał się nad przyczynami ślepego posłuszeństwa wobec zbrodniczych rozkazów, które w czasie II wojny doprowadziły zwyczajnych ludzi do aktów przemocy i w efekcie dokonania się Holocaustu.

Uczestnicy byli przekonani, że są częścią badań nad zależnością pomiędzy procesem zapamiętywania a karami. Każde badanie składało się z pary „ochotników” – „nauczyciela” i „ucznia”, ale w rzeczywistości uczeń był aktorem – prawdziwym uczestnikiem był więc mężczyzna wcielający się w rolę nauczyciela.

„Nauczyciel” otrzymywał instrukcje, aby naciskać przycisk, wywołujący porażenie prądem za każdym razem, gdy uczący się udzieli nieprawidłowej odpowiedzi. Napięcie rzekomo stopniowo rosło, w rzeczywistości jednak aktor nie był podłączony do prądu. Odgrywał swoją rolę – skarżył się na ból, nawet jęczał i wył.

Milgram stwierdził, że większość uczestników była uległa wobec rozkazu aby kontynuować aplikowanie wstrząsów, mimo wyraźnego dyskomfortu u osoby „uczącej się”.

Gdyby faktycznie traktowano uczestników tak silnymi wstrząsami, jak wskazywała podstawiona maszyneria większość „uczący się” zostałaby w rzeczywistości zabita przez partnerów badania. Ujawnienie takiej informacji uczestnikowi byłoby przykładem szkodliwego efektu psychologicznego.

5. Eksperyment Harlowa

W 1950 roku Harry Harlow z University of Wisconsin testował zależność dziecka od matki, wykorzystując małpy.

Małą małpkę oddzielano od matki, którą zastępowano dwoma fantomowymi „matkami”, jedna wykonana była z tkaniny a drugą z drutu. Szmaciana „matka” służyła do pocieszania małego natomiast druciana karmiła dziecko butelką. Małpka spędzała większość swojego dnia ze szmacianą lalką, a tylko około jedną godzinę dziennie z drucianą, mimo powiązania jej z jedzeniem.

Harlow straszył również zwierzę i poddawał stresującym zadaniom żeby badać, którą lalkę wybierze w trudnych sytuacjach. Przeprowadzał również eksperymenty oddzielając jedną małpę od pozostałych, aby pokazać, że te, które nie uczą się życia w grupie za młodu, nie będą w dorosłych życiu zdolne zasymilować się z innymi ani znaleźć partnera.

Eksperymenty Harlowa zostały przerwane w 1985 roku ze względu na zmianę zasad traktowania zwierząt i ludzi w eksperymentach.

6. Wyuczona bezradność

mindsets-control-and-the-self-43-638

Równie kontrowersyjne były eksperymenty na zwierzętach psychologa Martina Seligmana, twórcy pojęcia „wyuczona bezradność”.

W ich trakcie umieszczał psy w klatkach w taki sposób, by nie mogły one uniknąć porażenia prądem. Po pewnym czasie i kilkunastu nieskutecznych próbach uniknięcia bólu, psy przestawały walczyć – kładły się na podłodze i biernie znosiły cierpienie. Zwierzęta nie podejmowały prób zmienienia swojej sytuacji nawet, gdy przeniesiono je do klatek, z których mogły łatwo uciec! Zachowanie to wynikało z wyuczenia bierności i bezradności.

7. Eksperyment Muzafera Sherifa

Został przeprowadzony w 1954 roku przez tureckiego psychologa na grupie chłopców, badał dynamikę grupy w obliczu konfliktu.

Uczestnicy sądzili, że są uczestnikami zwykłego obozu letniego. Nie wiedzieli, że biorą udział w eksperymencie. Podzielono ich na dwie grupy, które separowano od siebie. Jedyny kontakt następował podczas zajęć sportowych, na których grupy konkurowały ze sobą.

Psycholog podtrzymywał napięcie między grupami przez stosowanie punktacji wyników, z czasem generował też problemy jak np. brak wody, aby integrować grupę w obliczu problemów. Po jakimś czasie udało się wytworzyć w grupach silne zażyłości czyniąc ich członków bardziej zżytymi ze sobą.

Choć eksperyment wydaje się prosty i nieszkodliwy, nieetyczne było wykorzystanie oszustwa, ponieważ chłopcy nie wiedzieli, że biorą udział w eksperymencie psychologicznym. Sherif również nie uzyskał od uczestników świadomej zgody.

8. Walka z jąkaniem

b55a8-txt3

W 1939 roku na Uniwersytecie Iowa, Wendell Johnson i jego zespół chciał odkryć przyczynę jąkania, próbując uleczyć z niego kilka sierot. Z 22 młodych i nieświadomych uczestników 12 nie miało problemów z mową. Połowa grupy doświadczała pozytywnych wzmocnień podczas zajęć, podczas gdy druga grupa musiała radzić sobie z negatywnymi formami „motywacji” nauczyciela, który stale powtarzał dzieciom, że się „zacinają” przy mówieniu.

Pod koniec eksperymentu wszystkie dzieci mówiły normalnie, jednak w grupie doświadczającej negatywnych „motywacji” rozwinęły się różne problemy z samooceną, które często pojawią się u osób jąkających.

Być może zainteresowania naukowca wiązały się z własnymi problemami z dzieciństwa. Jednak reputacja nieetycznego badacza doprowadziła finalnie do usunięcia go z uczelni.

9. Jasnoocy kontra ciemnoocy

jane-elliot

Jane Elliott nie była psychologiem, ale opracowała jedno z najbardziej znanych i kontrowersyjnych ćwiczeń antydyskryminacyjnych. Będąc nauczycielką w szkole podstawowej, w 1968 roku podzieliła swoich uczniów na dwie grupy w zależności od koloru oczu. Chciała aby jej uczniowie doświadczyli, czym w praktyce jest dyskryminacja.

Zadanie rozpoczęła w dzień po zabiciu Martina Luthera Kinga. Ćwiczenie uczyniło ją znaną na całym świecie działaczką na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji.

Po podzieleniu klasy na dwie grupy Elliott przytoczyła fałszywe badania mówiące o tym, że jedna grupa była lepsza od drugiej. Przez cały dzień jedna grupa była traktowana jako gorsza. Elliott zaobserwowała, że wystarczy dzień dla grupy „dominującej”, aby stać się okrutną, a w przypadku dyskryminowanych bardziej niepewną. Kolejnego dnia dzieci zmieniły się, aby wszyscy mogli poczuć to samo.

Ćwiczenia Elliott wywołany wiele reakcji przez co prawdopodobnie nie będą nigdy powtarzane w klasach. Główne obawy etyczne dotyczą zgody na uczestnictwo, mimo iż niektórzy z pierwszych uczestników wciąż traktują eksperyment jako doświadczenie, które zmieniło ich życie.

10. Eksperyment Zimbardo

W 1971 roku Philip Zimbardo z Uniwersytetu Stanforda przeprowadził swój słynny eksperyment więzienny, który miał na celu zbadanie zachowań grupowych i znaczenia ról społecznych.

Zimbardo i jego zespół wybrali grupę 24 mężczyzn, którzy zostali uznani za zdrowych fizycznie jak i psychicznie. Mężczyźni zgłosili się do udziału w „badaniu psychologicznym życia więziennego”, w który płacono 15 dolarów dziennie. Połowa została losowo przydzielona do grupy więźniów, a druga połowa do strażników.

Eksperyment rozgrywał się w piwnicy wydziału psychologii Stanforda, gdzie zespół Zimbardo stworzył prowizoryczne więzienie. Eksperymentatorzy dołożyli starań, aby stworzyć realistyczne wrażenie w tym m. in. dokonywano aresztowań w domach uczestników.
Strażnikom wydano pobieżne instrukcje m. in. aby nigdy nie stosować przemocy wobec więźniów, ale utrzymać ich pod kontrolą.

Pierwszy dzień przeszedł bez incydentów, ale więźniowie zbuntowali się na drugi dzień barykadując się w swoich komórkach i ignorując strażników. Prawdopodobnie to doprowadziło do przemocy psychicznej, która później nastąpiła. Strażnicy zaczęli rozdzielać więźniów na „dobrych” i „złych” i ustanawiać kary jak robienie pompek, odosobnienie i publiczne upokorzenie wobec zbuntowanych więźniów.

„W ciągu zaledwie kilku dni nasi strażnicy stali się sadystyczni a nasi jeńcy popadli w depresję, okazując oznaki skrajnego stresu”. Eksperyment pierwotnie planowany na dwa tygodnie skończyło się piątego dnia.

Badanie wymknęło się spod kontroli psychologów, wywołując trwałe efekty w psychice uczestników.