7 lat temu

Trans i opętanie – ponadnaturalne moce czy choroba psychiczna?

Trans i opętanie. Kościelne statystyki wykazują, iż ostatnio coraz więcej osób zgłasza się po pomoc do egzorcystów. Specjaliści religijni wyrażają zaniepokojenie rosnącą liczbą przypadków opętań, kolejni papieże powołują nawet specjalne komisje do walki z atakami demonów. Ich zapędy studzą jednak lekarze i naukowcy: dla wielu z nich, przypadki mistycznego transu lub opętań to po prostu choroba: psycho- lub neurologiczna.

Jak zdiagnozować opętanie?

Obowiązujące kryteria diagnozowania chorób psychicznych (ICD i DSM) ujmują zjawisko transu i opętania jako patologię osobowości: formę osobowości mnogiej. Wyjątkiem jest edycja DSM-V, w której ta jednostka chorobowa została tymczasowo usunięta.  Po raz pierwszy z naukowego puntu widzenia, opętanie zostało opisane w 1922 r.; kolejne prace przynosiły wiele opisów klinicznych opętań, na podstawie których można było wysunąć pierwsze wnioski. Okazało się, że sporą rolę odgrywa płeć: kobiety częściej podatne są na negatywne rodzaje opętania, podczas gdy mężczyźni mają tendencję do przeistaczania się w maga czy czarownika na zasadzie transu. Brakowało jednak konkretnych danych na temat przyczyn pojawiania się takiego stanu psychiki.

Objawy opętania

W wielu klinicznych opisach opętania pojawia się przede wszystkim obecność natrętnych myśli: opętany skarży się na obecność głosów, które dyskutują lub nakazują mu wykonać różne rzeczy. W tym aspekcie opętanie jest więc podobne do schizofrenii. Pojawiają się jednak także objawy typowo neurologiczne (zbliżone do epilepsji czy zespołu Tourette’a: drgawki, piana cieknąca z ust, tiki nerwowe, przewracanie oczami lub powtarzanie dziwnych czy obelżywych słów), podobne zaburzeniom osobowości (amnezja, osobowość wielokrotna), depresji (zachowania autodestrukcyjne) czy choroby dwubiegunowej (naprzemienna wściekłość i radość). Wydaje się więc logiczne, że trans i opętanie zasługuje na osobną kategorię – jako misz-masz wszystkich tych chorób i zaburzeń.

Demon czy… osobowość?

Wiele osób wierzy, że źródłem opętania są nieczyste moce. Tyczy się to nie tylko katolików, ale także osób deklarujących się jako niewierzące. Według badań prowadzonych przez YouGov w Stanach Zjednoczonych w 2013 r., aż 57% zdecydowanie wierzy w istnienie diabła. Są to zarówno mężczyźni, jak i kobiety (te ostatnie deklarują często silniejszą wiarę w siły zła), wyznawcy wielu religii i wszystkich ras (najbardziej w diabła wierzą osoby rasy czarnej). Sporo osób wątpi za to w działalność egzorcystów. Należy dodać, że wiara w złe moce jest powszechna od wieków- niektóre dane wskazują, że była obecna wśród naszych przodków już w paleolicie. Naukowcy zwracają jednak uwagę na fakt, że osoby opętane paradoksalnie często mają podobny profil psychologiczny. Wbrew pozorom, nie prowadzą niemoralnego trybu życia – wręcz przeciwnie. Są ugodowe, poświęcają się dla innych oraz już przed wystąpieniem opętania są bardzo religijne. Najczęściej są także wrażliwe i poświęcają się dla innych.

Egzorcyzmy czy psychoterapia?

Wielu specjalistów zajmujących się psychoterapią psychodynamiczną krytykuje współczesne metody psychoterapii osób z diagnozą opętania; są one bowiem niedostosowane do skomplikowanego przypadku choroby, a ich naukowe, farmakologiczno-metodologiczne podejście nie nadaje się dla pacjenta znajdującego się często w głębokim egzystencjonalnym kryzysie. Zaznaczają też, że egzorcyzmy mogą być w takim przypadku innowacyjną formą terapii, która integruje to, co nieuświadomione w psychice pacjenta. Hipnotyczny trans, który ma wówczas miejsce, wzmacnia zmiany, które pojawiają się po sesji, a mistyczny aspekt pozwala osobie religijnej nabrać pewności co do własnego „oczyszczenia”. Naukowcy ostrzegają jednak: każde egzorcyzmy powinny być poprzedzone diagnozą psychologiczną, psychiatryczną i neurologiczną. Nieprawne ich zastosowanie w niektórych krajach jest obłożone dużymi sankcjami finansowymi, ze względu na możliwość zaniedbania choroby i narażenia życia i zdrowia pacjenta.

 

Na podstawie: Radoń S. Opętanie i egzorcyzm w świetle badań antropologicznych i neurologicznych. Studia Religiologica, 2014. 2:105-123.