2 tygodnie temu

Nowa Zelandia przyznała rzece prawa człowieka!

Po raz pierwszy w historii świata uznano rzekę za żywy podmiot i nadano jej takie same prawa jak człowiekowi. Tym wyrokiem zakończyła się najdłużej trwającą sprawa sądowa w historii kraju, wniesiona przez członków plemienia Whanganui jeszcze w latach siedemdziesiątych XIX wieku!

Położona w południowej części Północnej Wyspy rzeka Whanganui jest trzecią co do wielkości w Nowej Zelandii. Od dawna odgrywa istotną rolę w kulturze Maorysów, którzy mieszkają nad jej brzegami. Członkowie plemienia twierdzą, że dobrobyt rzeki jest bezpośrednio związany z dobrobytem ludzi, którzy traktują ją jak jednego ze swoich przodków.

To namiętne przywiązanie dobrze obrazuje aforyzm The river flows, from the mountains to the sea, I am the river, the river is me – rzeka płynie od gór do mórz, ja jestem rzeką a rzeka jest mną”.

Pomimo ustanowienia na wyspie Parku Narodowego w 2014 roku rzeka została objęta dodatkową ochroną, wynikającą z przypisania jej statusu osoby. Pieczę nad jej wodami sprawować mają dwaj wyznaczeni do tego strażnicy, działający w imieniu rzeki. Oznacza to, że od teraz w oczach prawa nie ma różnicy między krzywdzeniem rzeki a szkodą wyrządzoną plemieniu, ponieważ są one takimi samymi bytami.

Wielu osobom przypisanie praw zasobowi naturalnemu może wydawać się dziwne, jednak w oczach prawa nie różni się to od nadania statusu firmie, czy popularnego za oceanem family trust (odmienna forma testamentu).

Na mocy wyroku rzeka będzie teraz postrzegana w taki sam sposób jak przedsiębiorstwa i będzie mieć zagwarantowane prawa jak w przypadku osób fizycznych. Wiąże się to między innymi z nadaniem prawa do naturalnej ekspresji czy ochrony.

Maorysi mają głębokie więzi ze światem natury. Przypadek rzeki Whanganui może stanowić precedens do ochrony innych naturalnych elementów krajobrazu, które postrzegane są przez niektóre grupy etniczne jako święte.

Za przykładem Nowej Zelandii szybko poszły Indie, nadając rzece Ganges i jej głównemu dopływowi Yamuna status osoby prawnej. Obie rzeki są święte dla milionów Hindusów. Od teraz każda osoba zanieczyszczające lub niszcząca je, naruszy prawo i zostanie odpowiednio ukarana. Do reprezentacji wód wyznaczono trzech urzędników jako prawnych opiekunów, którzy będą odpowiedzialni za ochronę i występowanie w ich imieniu.

Sąd w swoim orzeczeniu stwierdził między innymi, że obie rzeki stanowią fizyczną i duchową pożywkę, podtrzymując i wspierając życie, naturalne zasoby oraz zdrowie i dobrobyt całej społeczności od gór aż po morze.

Wyrok ogłoszono po wniesieniu skargi przeciwko stanom Uttarakhand i Uttar Pradesh za niewystarczającą ochronę rzek. Pomimo iż stanowi obiekt kultu, Ganges jest straszliwie zanieczyszczona. Szacuje się, że na długości 2400 km koryta rzeki, codziennie przedostaje się 1,5 miliardów ścieków i 500 milionów odpadów przemysłowych. To zmienia życiodajną rzekę w toksyczny ściek, zagrażający życiu 450 milionom ludzi żyjącym wzdłuż jej brzegów.

Jak zaznaczają sceptycy, takie rozwiązania nie poprawiają sytuacji, gdyż istniejące już przepisy, mające chronić naturalne środowisko, są powszechnie ignorowane w kraju.

Czy zmiana statusu pomoże zmienić ten stan rzeczy?