2 tygodnie temu

„Znajdź równowagę między myślą a działaniem” – Bruce Lee uczy i motywuje

Każdy wie, kim był Bruce Lee oraz jak wielką sławę osiągnął, zanim przedwcześnie odszedł w wieku 32 lat. Ciekawostką jest jednak to, że już w bardzo młodym wieku wiedział, do czego chce w życiu dążyć. Postawił sobie bardzo specyficzne cele, a najlepsze jest to, że zawsze był pewien tego, że je osiągnie. Czy to nie jest zdumiewające? Jego cele życiowe oraz sposoby na ich osiągnięcie oparł na kilku podstawowych zasadach.

Bruce Lee był niezwykle inspirującym człowiekiem. Jego wiara i pewność siebie są ogromnie motywujące. Jego spuścizna, obecna w pracy i słowach jest wielką inspiracją dla milionów ludzi na całym świecie, a jego historia nadal zachęca do spełniania swoich celów po dziś dzień. Zacznijmy więc tę inspirującą podróż po przeszłości Bruce’a Lee.

1. Oto list, który Bruce napisał do samego siebie, wypisując w nim wszystko, co chciałby osiągnąć w swoim życiu

 

„Ja, Bruce Lee, będę pierwszą wysoko opłacaną gwiazdą z Azji w Stanach Zjednoczonych. W zamian dam najbardziej ekscytujące show, jakie może podarować aktor. Począwszy od roku 1970, osiągnę światową sławę i od tego czasu do końca roku 1980 będę posiadał 10 000 000 dolarów. Będę żył tak, jak chcę i osiągnę wewnętrzną harmonię i szczęście.”

Niestety cztery lata po napisaniu tego listu Lee umarł. Jednak w ciągu tych czterech lat osiągnął wszystkie wyznaczone sobie cele, a nawet więcej. Nie tylko doprowadził do realizacji wszystkie swoje założenia, lecz również w pojedynkę pomógł zmienić światowe postrzeganie całej chińskiej rasy oraz zrewolucjonizował dziedzinę sztuk walki.

2. Bruce napisał drugi list, który wyjaśnia, jak człowiek może tak przejrzyście myśleć o swojej przyszłości i osiągać postawione sobie cele

Miał zaledwie 21 lat, kiedy to pisał. Posiadał nieskończenie wielką wiarę w siebie, swoją duchową i kreatywną siłę i swoje sposoby na życie. Z tego listu dowiadujemy się wielu rzeczy o nim samym, a także o zasadach, na których opierał swoje życie. Po przeczytaniu go, Wasze życie może ulec zmianie…

 

Drogi Pearl,

List ten trudno zrozumieć. Zawiera moje marzenia i sposoby myślenia w jednym. Możesz to nazwać moim sposobem na życie. To dość niejasne, ponieważ trudno mi opisać dokładnie, co czuję. Mimo to chcę ci o tym napisać. Zrobię co w mojej mocy, aby zrobić to zwięźle, i mam nadzieję, że ty również zachowasz otwarty umysł, czytając ten list i nie wyciągniesz wniosków, dopóki nie skończysz czytać.
Istnieją dwa sposoby na dobre życie, jeden jest rezultatem ciężkiej pracy, a drugi rezultatem wyobraźni (nad którą też trzeba pracować). Faktem jest, że praca i oszczędzanie dają kompetencje, ale fortuna w sensie bogactwa jest nagrodą dla człowieka, który pomyślał o czymś, o czym nikt inny wcześniej nie myślał. W każdej branży, w każdym zawodzie, pomysły są tym, czego poszukuje Ameryka. Pomysły sprawiły, że Ameryka jest taka, jaka jest, a jeden dobry pomysł może uczynić człowieka tym, kim chce być.

Jedną z części mojego życia jest kung fu. Ta sztuka bardzo wpływa na kształt mojego charakteru i pomysłów. Uprawiam kung fu, jako kulturę fizyczną, formę treningu mentalnego, metodę samoobrony i sposób na życie. Kung fu jest najlepszą ze wszystkich sztuk walki, jednak chińskie pochodne judo i karate, które są podstawami kung fu, kwitną w całych Stanach. Dzieje się tak, ponieważ nikt nie słyszał o tej najwyższej sztuce, nie ma też kompetentnych instruktorów…
Wierzę, że długie lata treningów są wystarczającą podstawą do tego, aby zostać pierwszym instruktorem tej sztuki. Przede mną jednak długie lata szlifowania technik i charakteru. Dlatego moim celem jest ustanowienie pierwszego Instytutu Kung Fu, który później zostanie rozpowszechniony w Stanach (ustaliłem, że ukończę cały projekt w ciągu 10-15 lat). Nie robię tego wyłącznie po to, by zarobić pieniądze. Powodów jest wiele, a wśród nich: chcę, aby ludzie dowiedzieli się o wspaniałości tej chińskiej sztuki; nauczanie i pomaganie innym sprawia mi przyjemność; chciałbym mieć zamożny dom dla mojej rodziny; chciałbym coś zainicjować, a ponadto pokazać, że kung fu jest częścią mnie.

Wierzę, że mój pomysł jest słuszny i dlatego wyniki będą zadowalające. Nie martwię się o nagrody, bardziej o to, by wprawić w ruch machinę zdarzeń i to osiągnąć. Mój wkład będzie sam w sobie miarą sukcesu.

Przed jego śmiercią, niektórzy pytali doktora Charlesa P. Steimetza, geniusza elektrycznego o opinię: „Jaka gałąź nauki osiągnie największy postęp w ciągu następnych dwudziestu pięciu lat?” Zastanawiał się przez kilka minut, a potem błyskawicznie odpowiedział: „duchowa realizacja”. Kiedy człowiek dojdzie do świadomej, żywej realizacji wielkich duchowych sił w sobie i zacznie używać tych sił w nauce, biznesie i życiu, jego postęp w przyszłości będzie niezrównany.

Czuję, że mam w sobie tę wielką twórczą i duchową moc, która jest większa od wiary, większa od ambicji, większa od pewności i determinacji, i większa od wizji. Wszystko w jednym. Mój mózg jest namagnesowany tą dominującą siłą, którą mam w dłoniach.

Kiedy wrzucisz kamień do kałuży, stworzy serię kół na wodzie, które będą się rozszerzały aż obejmą całą kałużę. Dokładnie to się stanie, gdy nadam moim pomysłom konkretny plan działania. W tej chwili mogę wybiegać myślami w przyszłość, którą widzę przed sobą. Marzę (pamiętaj, że praktyczni marzyciele nigdy się nie poddają). Mogę teraz posiadać tylko małą piwnicę, ale kiedy moja wyobraźnia osiągnie pełną moc, widzę namalowany obraz pięknego, sześciopiętrowego Instytutu Kung Fu z oddziałami w całych Stanach. Nie zniechęcam się, łatwo wyobrażam sobie siebie pokonującego przeszkody, przezwyciężającego niepowodzenia, osiągającego „niemożliwe” cele.

Niezależnie od tego, czy to Bóg, czy nie, czuję tę wielką siłę, tę niepowstrzymaną potęgę, coś dynamicznego we mnie. To uczucie jest nie do opisania i nie istnieje takie doświadczenie, z którym można by je porównać. Jest to coś w rodzaju silnej emocji połączonej z silną wiarą, ale dużo mocniejsze.

Podsumowując, celem mojego planu i działania jest odnalezienie prawdziwego sensu życia – spokoju ducha. Wiem, że to, o czym mówię, może nie brzmi jak spokój ducha; jednak tak może być, jeśli poświęcę swoją energię prawdziwemu samodoskonaleniu zamiast ciągłej nerwowej walce. W odnalezieniu spokoju ducha, nauki Taoizmu i Zen okazały się cenne…

Być może ludzie powiedzą, że jestem zbyt pewny siebie i swojego sukcesu. Cóż, nie jestem. Moja chęć stworzenia wynika z tego, że wiem, że MOGĘ. To dla mnie naturalne, ponieważ w moim umyśle nie ma strachu i wątpliwości.

Perl, sukces przychodzi do tych, którzy są świadomi sukcesu. Jeśli nie skupiasz się na celu, jak, do cholery, zamierzasz go zdobyć?

Pozdrawiam ciepło,
Bruce

3. Podstawowe zasady życiowe Bruce’a Lee

Rób to, co Cię pasjonuje

W liście Bruce pisze, że nie będzie robił niczego „wyłącznie po to, by zarobić pieniądze”. Chciał to robić, ponieważ była to jego pasja.
Kiedy możemy zajmować się swoją pasją, czujemy, że żyjemy 365 dni w roku, a oprócz tego odczuwamy spełnienie swojego życiowego przeznaczenia i to uczucie sprawia najwięcej satysfakcji.

Znaj powód, dla którego chcesz coś robić

Kiedy wiemy, dlaczego chcemy osiągnąć to, co sobie założyliśmy, zdobywamy siłę do przetrwania niemal wszystkiego w drodze do realizacji. Jasne było, że pieniądze nie były głównym powodem do osiągnięcia celów Bruce’a. Miał ku temu kilka innych powodów, będących jego motywacyjnymi czynnikami: jego pasja do sztuk walki, pragnienie polepszenia standardów swojej rodziny i pomoc innym. Odczuwał głębokie powołanie, aby dzielić się częścią siebie ze światem.

Wewnętrzna siła jest silniejsza od okoliczności

Bruce Lee nazwał tę siłę „Duchową mocą”. Można ją nazwać determinacją, siłą woli czy wiarą, lecz samo jej istnienie napędza nas do realizowania swoich życiowych celów z pasją. To przeświadczenie czy siła woli może wydawać się dla niektórych dość irracjonalną myślą, lecz w głębi serca każdy wie, że dzięki silnej woli można przezwyciężyć okoliczności mogące stawać na drodze do celu i w rezultacie osiągnąć „niemożliwe.”

Absolutna pewność

Z obu listów można wywnioskować, że Bruce posiadał bezapelacyjną wiarę w swoje możliwości. Posiadanie tak jasnej wizji swoich celów wymaga ogromnych pokładów pewności siebie, co Lee osiągnął dzięki latom psychicznego i fizycznego treningu, doskonaląc się w swojej sztuce.

Podejmowanie działań

Głębokie przemyślenia nad swoimi celami oraz wiara i pewność siebie nie zdadzą się na wiele, jeśli nie zostaną poparte działaniem. Tylko podejmowanie działania sprawia, że marzenia się spełniają. W tej kwestii Bruce Lee powiedział: „Znajdź równowagę między myślą a działaniem – jeśli spędzisz zbyt dużo czasu, tylko o czymś myśląc, nigdy tego nie osiągniesz”. Czy trzeba coś dodawać?