3 miesiące temu

Mumifikacja – nie zawsze jest dziełem człowieka

Słysząc o mumifikacji zwłok, zazwyczaj mamy przed oczami scenki ze starożytnego Egiptu i celowe przygotowywanie ciała zmarłego na „wieczną wędrówkę”. Jednak natura radzi sobie nie gorzej niż człowiek. Kiedy proces mumifikacji może zajść samoistnie?

Etapy rozkładu ciała

Wynikające ze śmierci zatrzymanie krążenia krwi w ludzkim organizmie prowadzi do licznych zmian znanych jako putrefakcja (gnicie).  Z reguły pierwszym etapem jest autoliza, czyli trawienie komórek ciała przez własne enzymy. Późniejszy etap to gnicie, które prowadzi w końcu do zeszkieletowania. Pełne zeszkieletowanie zajmuje średnio od 5 do 10 lat, w dużej mierze zależy jednak od warunków środowiska. Jeżeli ciało pozostaje na powietrzu, cały proces może skrócić się do zaledwie półtora roku. Jednak nie zawsze tak jest – zdarzają się przypadki, w których gnicie zwłok zostaje zahamowane i nie dochodzi do całkowitego rozpadu tkanek.

Kiedy ciało nie gnije

Przykładem procesu zahamowania zmian gnilnych  jest na przykład przeobrażenie woskowo-tłuszczowe; to zjawisko, do jakiego dochodzi, gdy ciało pozostawione jest w wilgotnym środowisku. Tkanka tłuszczowa przemienia się wówczas w masy tłuszczu i wosku, przypominające nieco gips, zarówno formą, jak i kolorem. Zazwyczaj zdarza się to u osób z rozbudowaną tkanką tłuszczową, a rzadko u chudych. Innym rodzajem zahamowania rozpadu tkanek jest przeobrażenie torfowe, powstające na skutek działania składników zawartych w torfie. Ciało pozostawione w takich warunkach charakteryzuje się brunatno-czarną barwą, elastycznymi, miękkimi kośćmi oraz twardą skórą. To znacznie dłuższy proces niż przeobrażenie woskowo-tłuszczowe: może trwać nawet sto lat.

Strupieszenie – czym jest?

Najbardziej fascynującym efektem zahamowania procesów gnilnych jest jednak strupieszenie, zwane również mumifikacją. Zajmuje ono około roku; w przypadku niemowląt, do kilku miesięcy. Naturalna mumifikacja polega na bardzo szybkiej utracie wody przez ciało; w efekcie, jest ono bardzo lekkie i suche. Skóra staje się szarawa lub zabarwiona na brązowo. Narządy wewnętrzne kurczą się i stają się płaskie, a skóra twardnieje i przywiera do szkieletu. Na zmumifikowanym ciele nadal widoczne są blizny, tatuaże czy ślady po innego rodzaju modyfikacjach. Często zachowane są także zęby. Naturalnie strupieszone ciała są niezwykle cenne dla badań antropologów i historyków medycyny: dzięki dobrze zachowanej strukturze, pozwalają wnioskować, jaka była przyczyna śmierci danej osoby.

Dlaczego mumifikacja czasem zachodzi samoistnie?

Aby wystąpiła naturalna mumifikacja ciała, w jego otoczeniu muszą panować specyficzne warunki środowiskowe. Na zwłoki powinien działać przewiew; muszą mieć także dostęp do suchego powietrza. Oprócz wilgotności i temperatury ważnymi czynnikami są także struktura chemiczna podłoża i wysycenie flory bakteryjnej. Za najistotniejszy czynnik hamujący namnażanie się bakterii gnilnych, uważane są przede wszystkim warunki termiczne: im niższa temperatura otoczenia, tym lepiej. Stąd liczne przypadki mumifikacji ciał w otoczeniu zmarzliny – nazywane są one „mumiami lodowymi”. Często strupieszone ciała znajduje się także w kryptach, podziemnych korytarzach i kościelnych kaplicach. Dzięki ich realnemu wyglądowi naukowcy mogą w przybliżeniu zrekonstruować warunki życia ludzi zmarłych przed laty; dzięki temu, kształtuje się nasza wizja na temat żyjących niegdyś społeczeństw.

 

Na podstawie:

Kozłowski T., Krajewska M. Mumifikacja ciała ludzkiego–wstępne wyniki badań antropologicznych pochówków w kryptach kościoła pw Imienia NMP w Szczuczynie. Tajemnice szczuczyńskich krypt (tom I), 2013, 83-98.