2 tygodnie temu

Skąd się biorą niejadki?

Na zdjęciu dziewczynka niechętnie spożywająca swój posiłek.

Dużo dzieci wykazuje wyraźną niechęć do jedzenia jarzyn. Jednocześnie entuzjastycznie reagują na myśl o słodyczach, frytkach i wielu innych „niezdrowych” produktach. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na to pytanie okazuje się skrywać głęboko w naszych genach.

Niechęć dzieci do większości warzyw od dawna tłumaczona była przystosowaniami ewolucyjnymi. Wiąże się to ściśle ze smakami, jakie człowiek odczuwa: słodkim, słonym, mięsnym (umami), kwaśnym oraz gorzkim. Mówiąc dokładniej, umiejętność ich rozpoznawania posiadamy nie bez przyczyny — dzięki nim jesteśmy w stanie zbadać skład chemiczny pokarmu i ocenić czy jest on aktualnie niezbędny dla naszego organizmu.

Gorzka prawda

Odczuwanie smaku przetrwało procesy ewolucyjne, ponieważ zdolność ta stanowi niezwykle przydatne narzędzie, dzięki któremu ludzie są w stanie organoleptyczne stwierdzić jadalność danego pokarmu. Przykładowo, jeżeli jedzenie jest słodkie, to zazwyczaj oznacza, że zawiera wysokoenergetyczny cukier potrzebny do wszelkich procesów życiowych — warto więc go zjeść.

Pierwsze cztery smaki mogą być dla nas przyjemne, ale ostatni stanowi zazwyczaj ostrzeżenie. Gorzki bardzo często oznacza substancje wywołującą problemy zdrowotne lub nawet śmiertelnie trującą. Są to między innymi alkaloidy oraz garbniki — związki chemiczne występujące w grzybach i roślinach. Wynikający z nich gorzki smak można poczuć, pijąc czarną herbatę albo nadgryzając kapelusz trujących grzybów.

Nie każdy taki związek jest szkodliwy, chyba że spożyjemy go w nadmiarze. Substancje o gorzkich walorach zazwyczaj nie mają wartości odżywczych, ale wpływają na funkcjonowanie naszego organizmu. Dlatego wytwarzamy z nich leki. Zresztą każdy, kto kiedykolwiek rozgryzł tabletkę aspiryny, wie, jaki ma smak. Warto zauważyć, że gorzkie substancje występują u prawie wszystkich roślin, nawet jeżeli nie są trujące.

Perspektywa niejadka

Dzieci, które dopiero zaczynają swoją przygodę z poznawaniem smaków świata, mogą wykazywać niechęć do jedzenia warzyw oraz przygotowanych z nich potraw. Dzieje się tak, ponieważ wyczuwalna jest w nich gorzka nuta. Niechęć do ich zjedzenia jest zatem naturalną reakcją obronną organizmu przed potencjalnie trującymi substancjami. Jednocześnie niejadki zazwyczaj nie mają problemów ze spożywaniem wysokoenergetycznych produktów słodkich, mącznych oraz bogatych w tłuszcz.

Należy pamiętać, że z perspektywy dzieci wrażenia smakowe mogą być dużo intensywniejsze niż u osób dorosłych. Dzieje się tak, ponieważ z wiekiem nabieramy swego rodzaju tolerancję na pokarm, który już wielokrotnie spożyliśmy (i nie wywołało to żadnych negatywnych skutków). Chyba najłatwiej widać to przy pierwszym i którymś z kolei spożyciu gorzkiego piwa. Na początku smakuje okropnie.

Do tego wszystkiego mogą dochodzić inne, bardziej subiektywne czynniki zniechęcające dziecko do spróbowania danej potrawy. Są to m.in. nieprzyjemny wygląd, zapach, struktura pokarmu czy wzorce przejęte ze środowiska.

Na zdjęciu widoczne różne rodzaje warzyw i owoców.

Warzywa i owoce często zawierają związki chemiczne o gorzkim smaku. Przystosowania ewolucyjne sprawiają, że dla małych dzieci ich smak może stanowić problem nie do przełknięcia.

Geny grymaszenia

Czy to wyjaśnienie w pełni tłumaczy fenomen niejadków? Grupa naukowców z Uniwersytetu Illinois próbowała rozwiązać tę kwestię przez ostatnie 10 lat. Wyniki ich ostatnich badań wskazują nie tylko na biologiczne uprzedzenie do smaku gorzkiego, ale także na genetyczne uwarunkowania skutkujące silniejszą niechęć do jedzenia u niektórych maluchów.

Naukowcy stwierdzili, że dla większości dzieci „etap wybrzydzania” jest normalnym krokiem w ich rozwoju. Jednakże niektóre z nich wykazują znacznie silniejsze od pozostałych tendencje do bycia niejadkami. W takich przypadkach słuszne było zadanie sobie pytania, czy nie jest to cecha wrodzona — wynikająca z posiadanych genów.

Przeprowadzono badania na grupie około 150 przedszkolaków. Od każdego pobrano próbkę śliny, z której następnie wyizolowano DNA. Dodatkowo naukowcy poprosili rodziców badanych dzieci, aby dokładnie opisali zachowania swoich pociech w czasie posiłku. Dzięki temu mogli wyróżnić z badanej grupy niejadków oraz tych, którzy nie sprawiali żadnych problemów z jedzeniem.

Następnie przyjrzeli się pięciu genom związanym z odczuwaniem smaków. Jak się okazało, dwa z nich wykazywały zmienność u dzieci niechętnych do jedzenia względem tych odżywiających się bez problemów. Co więcej, zdaniem naukowców oba geny związane są z percepcją smaku gorzkiego. Oznacza to więc, że problemy z jedzeniem mogą wynikać z tendencji genetycznych i prawdopodobnie być dziedziczne. Warto też zauważyć, że takich genów jest zapewne znacznie więcej, jednakże ich odkrycie wymagać będzie dalszych badań.

Jedz, nie marudź? 

Jak dużo osób może dotykać ten problem? Według badaczy około 22% dzieci poniżej 2 roku życia. Ponadto niechęć do jedzenia u takich malców może w pewnym momencie zacząć wzrastać z miesiąca na miesiąc. To również da się wytłumaczyć przy pomocy genów — aktywacja niektórych z nich może następować dopiero po osiągnięciu przez dziecko odpowiedniego wieku.

Problem niejadków okazuję się więc bardziej skomplikowany, niż mogłoby się wydawać. Nie mamy wpływu na nasze geny i trudno jest nam (a szczególnie dzieciom) przełamać ich negatywne efekty. Z drugiej strony do prawidłowego rozwoju potrzebna jest zrównoważona dieta bogata w warzywa i owoce. Nic więc dziwnego, że rodzice starają się przekonywać swoje dzieci do „mniej smacznych” produktów spożywczych. Na szczęście nawet największe niejadki w większości przypadków z czasem wyrastają ze swojego problemu.