1 miesiąc temu

Wynalazki MacGyvera, które możecie zrobić w domu

Programy i seriale telewizyjne pełne są tajnych agentów wyposażonych w niesamowite sprzęty i urządzenia. Ale tylko jeden z nich zapisał się w pamięci widzów tak silnie, by znaleźć się w słowniku języka angielskiego. Nazwisko tytułowego bohatera serialu MacGyver weszło do użycia jako czasownik!

macgyver

Zdolność do tworzenia improwizowanych rozwiązań, przy wykorzystaniu wyłącznie materiałów znajdujących się pod ręką, zapewniła mu już “nieśmiertelność”.

Oto kilka z jego wynalazków, które możecie wykonać w domu.

Laserowy mikrofon

Masz ochotę poszpiegować sąsiadów? W takiej sytuacji MacGyver użyłby odległego mikrofonu laserowego.

Gdy rozmowa toczy się wewnątrz pomieszczenia, wytwarza to wibracje w powietrzu, drgania przenoszą się zaś na szyby okien. Wszystko, co niedoszły podsłuchiwacz musi zrobić, to skierować laser na okno, kierując wiązkę tak, żeby odbijała się ona od szyby i zawracała uderzając światłem w czułą fotokomórkę.

Fotokomórka wykrywa fluktuacje wiązki laserowej. Podłączając fotokomórkę do głośnika będzie on tłumaczyć wibracje zebrane z okna z powrotem na fale dźwiękowe.

W serialu, MacGyver tworzy takie urządzenie wykorzystując laser z odtwarzacza CD i fotokomórki. Laser musi być bardzo stabilny, tak więc używa on gumy, aby go ustabilizować.

Są to wprawdzie podstawowe składniki mikrofonu laserowego jednak jego chałupniczy sposób nie byłby w stanie wytworzyć bardzo wrażliwego urządzenia.

Rozpałka

Jak wie każdy harcerz, rozpalenie ognia jest trudniejsze niż się wydaje, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z wilgotnym drewnem.

Kiedy MacGyver ląduje niespodziewanie w głuszy stosuje rozwiązanie proste jak i skuteczne: dodaje żywicę sosnową. Jest ona bowiem łatwopalna. Kroi więc plasterki zastygłego soku z pnia drzewa, skrapia nim swoją podpałkę i rozpala ogień.

Należy pamiętać, że igranie z ogniem może być niebezpieczne – użycie zbyt dużej ilości żywicy, może spowodować, że płomień wymknie się spod kontroli.

Maska przeciwgazowa

W jednym z pierwszych odcinków serii, MacGyver przygotowuje chemiczne opary aby odstraszyć wrogów. Jednocześnie ochrania własne płuca maską gazową wykonaną z plastikowej butelki. Rozcina butelkę, aby dopasować ją kształtem do swojej twarzy, uszczelnienia maskę starą dętką z koła rowerowego. Pozostawia niewielki otwór do oddychania, który wypycha mokrymi gazetami.

Podstawową ideą jest tu użycie mokrego papieru jako filtra. Reszta maski służy by upewnić się, że powietrze przejdzie na pewno tylko przez papier. Rozwiązanie to będzie dobre dla niektórych dymów, ale nie będzie działać dla wszystkich gazów, nie pomoże w wypadku gazu łzawiącego ani pieprzowego.

„Dron”

Spojrzenie z lotu ptaka na ziemię pozwala zdobyć przewagę nad wrogiem, jednak nie dysponując własnym satelitą ani samolotami bezzałogowymi, MacGyver konstruuje prymitywny balon.

Po pierwsze, używa drutu od wieszaka do rozwieszenia folii aluminiowej z worka z pralni. Poniżej mocuje telefon komórkowy, który z włączoną kamerą wideo zrobi przekaz na żywo. Poniżej worka umieszcza zaś puszkę Sterno – specyfiku wynalezionego jako wyposażenie campingowe, które pozwala uzyskać szybki płomień.

Kiedy zapala się płomień worek napełnia się gorącym powietrzem i zaczyna unosić się w górę, pozwalając by telefon służył jako powietrzna kamera.

Jest tylko jeden problem. Gorące powietrze nie będzie w stanie długo unosić wagi telefonu komórkowego i puszki paliwa na raz, najprawdopodobniej puszka finalnie ściągnęłaby go na ziemię.

To jeden z tych pomysłów, w którym koncepcyjnie wszystko jest poprawnie, ale w praktyce nie udałoby się. Rozwiązaniem może być użycie do wytworzenia płomienia alkoholu w galarecie umieszczonej w jakimś lżejszym opakowaniu niż puszki.

Prąd z burzy

Wyczerpana bateria w telefonie może być nie lada problemem. W jednym z odcinków MacGyver jest na tyle zdesperowany w poszukiwaniu prądu, że wędruje przez burze w celu naładowania butelki lejdejskiej.

Urządzenie było jednym z pierwszych sposobów dla naukowców do studiowania elektryczności. Jest to kondensator, składający się ze szklanej butelki, której obie powierzchnie – zewnętrzna i wewnętrzna – pokryte są odizolowanymi warstwami metalu.

Aby sklecić butelkę lejdejską na pustyni, MacGyver wypełnia plastikową butelkę wodą ze strumienia, osoloną za pomocą korzenia Hickory. Jako elektrody nakłada na zewnętrzne butelki kajdanki, dodatkowo bierze kawałek metalu z zestrzelonego śmigłowca i wkłada go do wody w butelce. Tak przygotowany słoik wystawia podczas burzy. W efekcie bateria pobiera statyczny prąd z powietrza. Tak naładowany słoik, może już naładować telefon.

Butelki lejdejskie mogą być jednak niebezpieczne. Jeśli zbudujecie zbyt dużą, porażenie prądem może być wystarczająco silne, aby spowodować obrażenia ciała lub śmierć.

Akumulator samochodowy jako spawarka

Oto gdzie DIY zaczyna się robić trochę zbyt niebezpieczne, aby próbować go samodzielnie w domu. W drugim odcinku serialu, MacGyver podłącza akumulator samochodowy do dwóch ćwierćdolarówek za pomocą kabli samochodowych. Gdy dotyka monet, prąd elektryczny przepływa między nimi, tworząc super-gorącą powierzchnię, którą Mac używa by przebić się przez metalowe drzwi.

Rzeczywiście można użyć akumulatora samochodowego jako spawarki zdolnej do topienia stali i metalu. Zabawa w domu może jednak zakończyć się porażeniem prądem, pożarem domu lub makabrycznymi obrażeniami a nawet śmiercią. Jest to więc jeden z tych projektów, których radzimy unikać.

Pochodnia z termitu

MacGyver nie potrzebuje jednak akumulatora by przeciąć stal. Zatrzaśnięty w pędzącym pociągu postanawia wydostać się z niego zrywając metalowe drzwi. Aby to zrobić pakuje magnez i wióry rdzy do długiego metalowego pręta i zapala go flarą drogową. Stworzony w ten sposób termit może płonąć aż do temperatury 4000 stopni Celsjusza, więc ta improwizowana pochodnia z termitu jest na tyle gorąca, aby przeciąć nie tylko stal, ale również beton i inne materiały.

Termit to prosta ale niebezpieczna do stworzenia substancja. Jest tak gorąca, że jest w stanie roztopić pojemnik, w którym będziemy go mieszać. Jeśli więc nie wiesz co robisz, możesz przetopić samego siebie. Ten “domowy” eksperyment radzimy więc również pomijać.

Źródło: popsci.com