2 lata temu

Dlaczego nieregularny sen powoduje, że tyjesz?

sen-a-nadwaga

Chcąc schudnąć, powinniśmy zacząć od zmiany diety i regularnych ćwiczeń. Niestety, na niektórych to działa, na innych nie. Choć zdrowa dieta i ruch są niezwykle istotne w utrzymaniu prawidłowej masy ciała, istnieje wiele innych czynników, które mogą przyczynić się do nadwagi.

Poszukującym nowej diety proponujemy nietypowe rozwiązanie – regularny sen

W dzisiejszych czasach coraz częściej czujemy się, jakbyśmy doświadczali na co dzień efektu jet lag. Efekt ten nazywany społecznym jet lag pojawia się, gdy doświadczamy rozbieżności między naszym biologicznym rytmem ciała, a wymaganym od nas społecznym rytmem życia.

Jednym z najczęstszych przykładów doświadczania tej rozbieżności na co dzień, jest nadmierne wysypianie się w weekendy, po całym tygodniu wczesnego wstawania – twój zegar biologiczny wcale nie jest zadowolony z takiej zmiany rytmu. Powoduje to dezorientację w ciele. Organizm nie wie, czy powinien już być aktywny i inicjować procesy życiowe aktywne w ciągu dnia, czy jak w czasie snu, jak wydzielać hormony oraz czy faktycznie już wypoczęliśmy.

Mimo iż społeczny efekt jet lag nie powstaje w aż tak gwałtowny sposób, jak podczas podróży na drugą stronę globu, narastając stopniowo, po pewnym czasie może być przez nas odczuwany podobnie, jak podczas podróży samolotem.

Społeczny jet lag jest zjawiskiem przewlekłym. Badania wykazują, że rozregulowanie rytmu snu, zaledwie o dwie godziny, może zwiększać ryzyko otyłości! Społeczny jet lag może również prowadzić do cukrzycy i chorób serca.

W jaki sposób jet lag powoduje, że tyjemy?

Po pierwsze nieregularny rytm snu zaburza twój metabolizm i procesy trawienia.

Po drugie pozbawieni wystarczającej ilości snu jesteśmy zmęczeni, co powoduje, że chcemy jeść więcej kalorycznego i tłustego jedzenia. Podczas weekendów organizm musi potem niejako nadrobić straty wynikające z przemęczenia, co powoduje, że już nie ma zbyt wiele czasu na zainicjowanie innych istotnych dla naszego zdrowia procesów.

Kolejnym powodem jest również fakt, że zmiana w rytmie snu pociąga za sobą zmianę w rytmie jedzenia i zaburza nasz rytm regularnych ćwiczeń, oczywiście jeżeli coś trenujemy. W wyniku tych dwóch czynników zaczynamy przybierać na wadze.

Rozwiązaniem byłaby oczywiście sytuacja, w której nasz zegar biologiczny jest zgrany z rytmem życia

Teraz z pewnością wszyscy czytający mówią sobie w głowie wielkie „ale” – dlaczego regularne spanie jest niemożliwe. Regularny sen w naszym codziennym rytmie tygodnia wymaga nie lada dyscypliny. Większość z nas nie ma wyboru godzin pracy i po prostu musi dostosować się do narzuconych ram czasowych.

Wczesne wstawanie w weekendy po to, by utrzymać stały rytm, też nie jest idealnym rozwiązaniem. Jeśli w ciągu tygodnia doświadczamy niedoborów snu, organizm będzie chciał go nadrobić. W idealnym świecie to godziny pracy powinny zostać dopasowane do rytmu biologicznego, a nie odwrotnie.

Jak na razie pozostaje nam jedynie wydłużanie czasu snu poprzez skracanie czasu potrzebnego nam rano na przygotowania się do pracy oraz kładąc się spać wcześniej. W weekendy nie powinniśmy zaburzać naszego zwyczajowego rytmu, będąc aktywnym do zbyt późnych godzin.

A może w idealnym świecie w ogóle nie powinno być pracy…?