2 lata temu

Jak nauka tłumaczy deja vu?

07-deja-vu-anxiety.w1200.h630

Zapewne każdy z was doświadczył kiedyś uczucia, że już chyba tu byliście, już to przeżyliście lub po prostu to już miało miejsce. Deja vu, od francuskiego zwrotu „już widziane”, pozostaje nieuchwytne dla naukowców, głównie z powodu trudności w badaniu – większość z nas przeżywa deja vu niespodziewanie. Badacze dokładają jednak starań, aby odkryć jego naturę.

Czym jest deja vu naukowcy zastanawiaj się co najmniej od XIX wieku. Badania sugerują, że jest to wynik nieporozumienia, do jakiego dochodzi w mózgu, gdy widzimy coś odwołującego się do znanego nam już wzoru, którego jednak nie jesteśmy w stanie zlokalizować w konkretnym miejscu ani czasie. W naszej pamięci mogą mieszać się aktualnie doznawane doświadczenia z treściami wyczytanymi w internecie, gazecie, zobaczonymi w filmie, powodując, że rozpoznajemy informacje, ale nie wiemy z jakiego źródła ona pochodzi.

Przed epoką psychologii deja vu uważane było przez zwolenników paranormalnych zjawisk, za momenty kontaktu z duchami lub innymi istotami pozamaterialnymi. Najwcześniejsze współczesne badania deja vu dokonywane były na pacjentach z epilepsją w latach ’80-tych XIX wieku.

Od tego czasu deja vu interpretowane jest, nie w kategoriach zjawiska paranormalnego, lecz jako zaburzenie neurologiczne. Jak się okazało pacjenci z niektórymi rodzajami epilepsji doświadczali deja vu częściej od osób bez problemów neurologicznych. Badania wskazały na związek deja vu z aktywnością środkowego płatu skroniowego – części mózgu związanej z percepcją zmysłową, mową oraz pamięcią.

shutterstock_118491940

Podczas napadów epilepsji neurony błędnie przekazują informacje do różnych partii ciała, deja vu powstaje wtedy jako efekt skrzyżowania się błędnych sygnałów. Niektórzy naukowcy uważają, że podobne do ataków błędne sygnały z naszego mózgu, mogą być wysyłane również przez zdrowe komórki, co w efekcie daje poczucie, że znajdujemy się w znanej nam już sytuacji.

Inna koncepcja również zakłada błąd naszego umysłu, tym razem jednak związany z pamięcią. Będąc w nowej sytuacji doświadczmy czegoś, co przywołuje doświadczane już wcześniej przeżycia. Nasz mózg ma jednak problem z odnalezieniem i przywołaniem tego wspomnienia. Pozostaje więc dziwne uczucie deja vu. Próbując badać tę koncepcję naukowcy chcieli odtworzyć wrażenie deja vu w laboratoryjnych warunkach.

Wykorzystując grę symulacyjną The Sims opracowali dwie scenerie, zróżnicowane w swoich funkcjach, jednak podobne w układzie. Pierwszym pomieszczeniem był dziedziniec z umieszczonym centralnie drzewem, otoczony roślinami oraz koszami z roślinnością powieszonymi na ścianach. Drugim pomieszczeniem była sala w muzeum, w której drzewo zamieniono na posąg, a rośliny zastąpiono kinkietami i dywanami wiszącymi na ścianach. Uczestnicy zgłosili, że odczuwają deja vu eksplorując drugie pomieszczenie. Nie byli jednak w stanie powiązać uczucia z eksploracją wcześniejszego pokoju.

Kolejna interpretacja deja vu zaproponowana przez psychiatrę Edwarda Titchena w 1928 roku, używa do opisu zjawiska przykładu przejścia przez ulicę. Gdy wchodzimy na jezdnię spoglądamy najpierw w lewo, następnie kierujemy nasz wzrok w prawo, by ponownie odwrócić głowę i sprawdzić, co dzieje się z lewej strony. Jednak gdy spoglądamy w lewo po raz drugi, nasz umysł może utracić wrażenie z pierwszej obserwacji. Spoglądając po raz drugi w lewo możemy doświadczać uczucia, że już znamy nieco to doświadczanie, ponieważ faktycznie już je przeżyliśmy.

Prócz psychologów i neurologów do wyjaśnienia zjawiska dokładają się również naukowcy z innych dziedzin. Według niektórych koncepcji deja vu jest momentem połączenia się z równoległym wszechświatem, w momencie gdy alternatywna osobowość przeżywa coś podobnego w swojej rzeczywistości.

Jednym z propagatorów tej teorii jest fizyk Micho Kaku, który uważa, że współistniejące ze sobą równoległe wszechświaty są odpowiedzialne za powstawanie uczucia deja vu. Pomysł mimo, iż czysto teoretyczny i niemożliwy, jak na chwilę obecną do sprawdzenia, opiera się na koncepcji istnienia równoległych wszechświatów zaproponowanej przez mechanikę kwantową.

Aby wytłumaczyć założenia doktora Kaku można posłużyć się przykładem fal – równolegle wszechświaty (jak i nasz) składają się z fal, które wibrują w różnych częstotliwościach – możemy widzieć tylko te, które nadają na tej samej częstotliwości, jak w naszym wszechświecie. Podobnie jak radio, które może odbierać dwa, nachodzące się na siebie sygnały.

Pomimo starań naukowców na odkrycie tajemicy działania deja vu, jest to w dalszym ciągu niezwykłe zjawisko. Zwłaszcza, gdy odczujemy je osobiście.