10 miesięcy temu

Jaki kolor widzisz, a o jakim mówisz? Wpływ języka na percepcję

Język ma znaczenie dla sposobu, w jaki odbieramy otaczającą nas rzeczywistość. Takie stwierdzenie to żadna nowość, ale aktualne badania wskazują, że wpływa on nawet na to, co postrzegamy świadomie.

Dyskusja na temat relatywizmu językowego toczy się w językoznawstwie od dawna i dotyczy przede wszystkim tzw. hipotezy Sapira-Whorfa. Teoria ta sformułowana jeszcze na początku XX w., głównie w oparciu o badanie języka Indian Hopi i charakterystycznego sposobu ujmowania w nim czasu i przestrzeni, głosi, że to język warunkuje sposób myślenia. Nie wchodząc w szczegóły toczonej od lat dyskusji, można uznać, że odrzucając radykalną wersję relatywizmu, dziś powszechnie przyjmuje się słabą wersję tej hipotezy. Wersję, w której język, wprawdzie w pewnym ograniczonym stopniu, ale wpływa na myślenie. To jakim językiem mówimy, ma znaczenie dla tego, w jaki sposób postrzegamy i opisujemy rzeczywistości. Przykładowo pisaliśmy już, że język, w jakim jest napisane zadanie matematyczne, wpływa na sposób jego rozwiązania. Nie są to zresztą jedyne badania przeprowadzone na ten temat.

Niebieski po rosyjsku i po angielsku

W języku rosyjskim znajdziemy dwa różne określenia koloru niebieskiego. Słowo gołuboj oznaczające błękitny i siniy, przeznaczony dla ciemniejszych odcieni. Różni się on tym od angielskiego, w którym tego typu różnice trzeba zaznaczać już poprzez dodanie odpowiedniego przymiotnika. Wykorzystała to w swoich badaniach Lera Boroditsky, która wyświetlała badanym równocześnie dwa odcienie niebieskiego, prosząc, żeby jak najszybciej wskazywali czy mają do czynienia z różnym, czy z takim samym kolorem.

Okazało się, że badani Rosjanie szybciej wskazywali różnicę, jeśli dotyczyła ona właśnie podziału na gołuboi i siniy. W przypadku angielskojęzycznych uczestników eksperymentu nie zanotowano tego typu związku. Poza tym na podstawie drugiej wersji testu, w której dołączono jeszcze prośbę o słowne rozróżnienie widzianych kolorów, wysnuto wnioski, że zadanie to opiera się tak naprawdę na cichej aktywacji werbalnych kategorii związanych z danym kolorem.

Patrz, co mówisz…

Jeszcze głębiej poszli naukowcy z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie, którzy sprawę języka powiązali ze świadomą percepcją wzrokową. „Mrugnięcie uwagi” (attentional blink) to dość enigmatyczna nazwa zjawiska, które polega na tym, że świadomie nie rejestrujemy bodźca następującego w ciągu 0,5 sekundy po poprzednim. Od tej reguły są oczywiście wyjątki, jak chociażby zawsze wyłowimy własne imię, niezależnie od towarzyszących mu bodźców. Wykorzystując ten paradygmat badawczy, naukowcy sprawdzili, czy język, którym się posługujemy, nie będzie wpływał na to, co właściwie świadomie percypujemy. Wyniki ponownie wskazały, że Rosjanie lepiej rejestrowali kontrast pomiędzy odcieniami niebieskiego niż zielonego, który opisują już tylko jednym słowem. Podobne różnice nie zostały zaobserwowane u niemieckojęzycznych badanych.

Jakie wnioski można wysnuć na podstawie tego typu wyników? Przywołane badania to z pewnością kolejny kamyczek do ogródka, w którym język, którym się posługujemy, wpływa na to, w jaki sposób postrzegamy świat. Autorzy badań zwracają uwagę, że można uznać go za jedną z sił determinujących to, co świadomie percypujemy. To, jak mówimy, wpływa na to, co widzimy.