3 tygodnie temu

Jak kiedyś usuwano ciążę?

Czy aborcja zawsze budziła kontrowersje? Przekonajmy się, czy na przestrzeni dziejów do tych kwestii podchodziliśmy równie emocjonalnie, jak dziś.

Polacy są przychylni aborcji w określonych przypadkach

Temat wart jest poruszenia, szczególnie teraz, w obliczu zachodzących w Polsce zmian społecznych. Według badań większość Polaków akceptuje obecne regulacje dotyczące usuwania ciąży – 70-80 proc. uważa, że aborcja powinna być dozwolona w przypadku zagrożenia zdrowia i życia matki, kazirodztwa lub gwałtu, niewiele mniej popiera zabieg, gdy dziecko może urodzić się upośledzone. Dyskusja jednak wciąż trwa.

Dziecko nie jest skarbem?

W starożytności usuwanie ciąży nie budziło większych emocji. W antycznej Sparcie porzucane bez litości były nawet małe dzieci, które uznano za zbyt słabe. W Grecji o usunięciu płodu przez kobietę decydował jej mąż; podobnie było w przypadku niewolnic, kiedy o życiu przyszłego dziecka decydował jej właściciel. W Rzymie również długo nie regulowano prawnie usuwania ciąży. Tematyką żywo interesowali się jednak starożytni filozofowie i lekarze. Galen uważał, że płód staje się człowiekiem dopiero po przyjściu na świat. Podobnie Empedokles, czy stoicy. Arystoteles przyjmował granicę „40 dni po poczęciu”, jednak tylko w przypadku płodów męskich. Kobiece stawały się człowiekiem dużo później.

Trucizny i noże

W celu usunięcia ciąży, stosowano zarówno lancety z brązu (popularne narzędzie w przypadku przestępstw rabunkowych), jak i specjalne turbiny do wyciągania płodu. Tak drastyczne formy pojawiały się najczęściej w przypadku zagrożenia życia matki, kiedy trzeba było działać szybko. W standardowych sytuacjach używano tamponów nasączonych truciznami i specjalnymi miksturami; niektóre z tych wywarów kobiety również pijały. Składniki były najróżniejsze: miód, opium, odchody zwierząt czy jaja. Niektóre były niebezpieczne, a nieszczęsne pacjentki stawały się bezpłodne lub nawet umierały.

Aborcja w Drugiej Rzeczpospolitej

W czasie Dwudziestolecia Międzywojennego aborcja była w Polsce zakazana. Jednak co roku wykrywano około 1300 przypadków nielegalnych zabiegów: faktyczna liczba była zapewne większa. Mogły sobie jednak na nie pozwolić przede wszystkim zamożne kobiety: cena za usługę była bowiem ogromna i sięgała nawet 350000 marek polskich. Zabieg wykonywały położne lub felczerzy, czasem wiejskie „baby”, głównie przy użyciu metod mechanicznych – cewników, łyżek ginekologicznych, szczypiec czy nożyc. Zdarzały się jednak aborcje przy użyciu leków: chininy, soli glauberskiej i bliżej nieokreślonych ziół. Niektóre kobiety decydowały się na drastyczne metody, w postaci bicia się pięściami po brzuchu i skoków z rozpędzonego wozu.

Złagodzenie przepisów aborcyjnych

Już w 1920 roku, jako pierwszy na świecie, na legalną aborcję zezwolił Związek Radziecki. Władze próbowały w ten sposób ukrócić proceder licznych aborcji przeprowadzanych w domowych warunkach, prowadziły one bowiem do licznych powikłań, kalectwa, a nawet śmierci wielu kobiet. W 1936 roku Stalin cofnął to pozwolenie, twierdząc, że przyczyną jest niewspółmierny do krajów burżuazyjnych brak przyrostu naturalnego. W Związku Radzieckim aborcja stała się ponownie legalna w 1955 roku
Również w Polsce nastąpiły zmiany; w 1956 roku aborcja stała się legalna w przypadkach gwałtu, wskazań lekarskich oraz trudnej sytuacji materialnej rodziny. Trzy lata później prawo stało się jeszcze łagodniejsze: wystarczyła ustna deklaracja o trudnych warunkach finansowych, by kobieta mogła poddać się zabiegowi.

Aborcja dzisiaj

Dziś w wielu krajach aborcja jest w pełni legalna. Zazwyczaj w celu usunięcia ciąży stosuje się jedną z dwóch metod: farmakologiczną lub chirurgiczną. Metody chirurgiczne stosowane są przede wszystkim w przypadku pierwszego trymestru ciąży. Należy do nich tzw. rozszerzanie i łyżeczkowanie oraz odessanie metodą próżniową. Pierwszy z zabiegów polega na rozszerzeniu przez lekarza szyjki macicy oraz usunięcia jej zawartości przy pomocy metalowej łyżeczki i szczypczyków. Zabieg ten nie jest zalecany przez WHO, lecz dopuszczany w przypadku, gdy nie ma możliwości zastosowania innych metod. Co ciekawe, w Polsce używa się go przy standardowym oczyszczaniu jamy macicy, u kobiet cierpiących z powodu nieregularnych krwawień. W krajach rozwiniętych aborcja przeprowadzana jest zazwyczaj przy użyciu metody odsysania próżniowego; do macicy wprowadzana jest kaniula (rurka) połączona z pompką elektryczną lub strzykawką. Delikatne zasysanie odciąga zawartość macicy na zewnątrz. To obecnie najbezpieczniejszy sposób usuwania wczesnej ciąży. W przypadku drugiego i trzeciego trymestru stosuje się natomiast metody farmakologiczne. Najczęściej jest to pigułka z mifepristonem lub zastrzyk z metotreksatem. Pierwsza blokuje działanie progesteronu podtrzymującego ciążę, drugi – hamuje jej rozwój. Zazwyczaj łączy się je z misoprostolem, wywołującym skurcze macicy. Środki te podawane są przez lekarza, w warunkach szpitalnych.

Czy pomimo dostępności aborcji wciąż wykonuje się niebezpieczne zabiegi w warunkach domowych?

Choć dziś możliwe jest usunięcie ciąży w bezpieczny sposób, domowe metody ciągle są stosowane w przypadku niektórych kultur, gdzie aborcja jest oficjalnie zabroniona; szczególnie w krajach islamskich czy wśród wyznawców hinduizmu i buddyzmu, niektóre zdesperowane kobiety uciekają się do drastycznych form. Dlatego tak ważna jest edukacja dotycząca możliwych konsekwencji usuwania ciąży bez kontaktu z lekarzem; stosowanie podejrzanych medykamentów może skutkować utratą zdrowia, a nawet życia.

 

Na podstawie:
Klima E. (2017). Demografia a moralność. Opinie Polaków. Space-Society-Economy, s.213-228.
Łodyga M. (2016). Metody i środki stosowane w procederze aborcyjnym w okresie międzywojennym na przykładzie spraw z terenu siedleckiego okręgu sądowego. Meritum–Rocznik Koła Naukowego Doktorantów-Historyków Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, 8, s.241-254.
Puzewicz-Barska J. (2004) Nasze ciała, nasze życie. Stowarzyszenie Współpracy Kobiet, Gdańsk, s.387-388.