2 lata temu

Co robić, żeby nie chorować?

Wirusy przeziębienia i grypy przenoszą się na różne, niespodziewane sposoby.

Znów nadszedł ten czas: kaszel, katar, ludzie wokół rozsiewający zarazki. Co robić? Zwyczajowo, aby uniknąć zarażenia, stosuje się częste mycie rąk – najlepiej mydłem antybakteryjnym – i zakrywanie ust podczas kaszlu. Okazuje się jednak, że te metody czasem zawodzą. Wyniki badań naukowych i opinie ekspertów medycznych dowodzą, że niektóre z tych sposobów są częściowo nieskuteczne a w niektórych przypadkach nawet jeszcze bardziej szkodliwe.

1. Mówienie, krzyczenie, a nawet oddychanie przenosi zarazki

Nie tylko kaszel, ale również zwykłe oddychanie uwalnia maleńkie cząsteczki zawierające wirusy. Na nieszczęście są one mniejsze niż komórki ludzkiej krwi, co sprawia, że ciężko ich uniknąć. Z badań przeprowadzonych w 2013 r. wynika, iż kropelki wydychanego powietrza zawierają około 8.8 razy więcej wirusów grypy, niż w przypadku kichnięcia.

Należy również unikać ludzi, którzy dużo krzyczą. Ostatnie badania nad rozpylaniem aerozoli podczas mówienia dowodzą, że przy krzyczeniu, wytwarzane jest 50 razy więcej cząsteczek rozpylanych w powietrzu, niż przy normalnym mówieniu.

Kolejny powód, aby unikać rozmów o sporcie czy polityce na następnym spotkaniu rodzinnym.

2. Maski chirurgiczne nie chronią ich użytkownika

Dla niektórych może być zaskoczeniem, że ci, którzy używają masek chirurgicznych na mieście, nie chronią dzięki nim siebie, lecz ludzi wokół. Według Centrów Kontroli Rozprzestrzeniania Chorób maski pomagają w ograniczeniu przenoszenia grypy na innych ludzi, zatrzymując większość jej cząsteczek, uwalnianych przy wydychaniu. Jednak nie zawsze chronią przed zarażeniem ich użytkowników, ponieważ nie są hermetyczne.

„Chociaż eksperci od zdrowia publicznego mają sporą wiedzę o tym, jak grypa przenosi się z osoby na osobę, nie jest do końca jasne, jak przenosi się między miastami czy krajami” mówi Rumi Chunara, profesor nauk komputerowych, inżynierii i zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Nowym Jorku. Prowadzi ona pionierskie badania nad tym skomplikowanym fenomenem, przy użyciu nietypowego sposobu: analizując próbki wydzieliny obecnej przy katarze. W ramach jej projektu „Go Viral” próbki zbierane są wśród amerykańskich obywateli od 2013 r.

3. Uścisk dłoni zazwyczaj nie prowadzi do zarażenia

W dzieciństwie zawsze mówiono o myciu rąk podczas choroby. Prawdą jest, że częste ich mycie mydłem lub płynem zawierającym alkohol zabija dwa rodzaje wirusów odpowiedzialnych za przeziębienie (rinowirusy i rotawirusy), lecz ta metoda nie sprawdzi się w przypadku grypy. „Wszystkie badania nad rozprzestrzenianiem się wirusów grypy sugerują, że do zarażenia dochodzi podczas wdychania zarazków przez nos lub usta” mówi John Swartzberg, emerytowany profesor kliniczny szkolnictwa zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Berkeley. „Nie ma wielu dowodów na to, że grypa przenosi się poprzez podawanie sobie rąk, co nie oznacza, że można skończyć z ich myciem.”

Oznacza to, że sam kontakt fizyczny z chorą osobą nie jest wystarczający do przeniesienia choroby, więc przytulanie zainfekowanego grypą partnera niekoniecznie jest nierozsądne. „Jedyną metodą przekazania zarazków w takim przypadku, byłby bezpośredni kontakt ręki, która wcześniej dotknęła zarażonej osoby, z ustami lub okiem” mówi Swartzberg. Lecz przytulanie odbywa się w odległości mniejszej niż 2 metry, gdzie wirus grypy w wydychanym powietrzu może przedostać się do drugiego organizmu, więc Swartzberg radzi: „Jeśli chcesz przytulić chorą osobę, wstrzymaj oddech.”

4. Można zarazić się poprzez kontakt pośredni

Zarazki potrafią przeżyć na obiektach nieożywionych do 72 godzin. Co więcej, wirusy przeziębienia i grypy utrzymują się dłużej na twardych powierzchniach (jak stal nierdzewna) niż miękkich (jak kanapa). „Nosząc rękawiczki ochronne, nie utrzymają się na nich długo” zauważa Chunara, lecz razem z Swartzbergiem odwołują się do zdrowego rozsądku. „Tak, żyjemy pośród mnóstwa mikroorganizmów, obecnych na zwykłych przedmiotach” mówi Swartzberg „Zdecydowana większość z nich nie wywoła u nas żadnych chorób, jednak będąc o pobliżu zarażonej osoby, nie chciałbym dzielić z nią poduszki.”

5. Dodatkowa witamina C nie pomoże

Jeśli coś działa dobrze, to więcej zadziała lepiej, prawda? Nie zawsze. Ludzie, którym nie brakuje witaminy C w organizmie, nie potrzebują zwiększać jej dawki podczas walki z przeziębieniem. „Pomysł podniesienia swojej odporności jest kuszący, jednak, gdzie przyjmowanie dziennych dawek multiwitamin i składników mineralnych przynosi wiele korzyści dla zdrowia, przesadzona dawka jednej z nich już nie” – publikacja Szkoły Medycznej Harvard.

Większość suplementów ziołowych również można odpuścić. Swartzberg twierdzi, że: „Nic w dostępnej literaturze nie potwierdza działania takich środków w inny sposób, niż placebo.”

Jak więc uniknąć zachorowania? „Stronić od zarażonych osób, zwłaszcza dzieci. Nie być nauczycielem, pediatrą, dziadkiem. Warto również zaszczepić się przeciw grypie wcześniej, daje to 70% zapobiegawczość w zarażeniu. Nawet jeśli nie ma się skłonności do zachorowań, to zapobiega również przenoszeniu wirusów na sobie i przekazywaniu ich innym” mówi Swartzberg.

6. Wynalezienie uniwersalnej szczepionki przeciw grypie jest coraz bliżej

Każdego roku tworzona jest nowa szczepionka przeciw grypie, poprzez badania szczepów tej choroby występującej na półkuli południowej w trakcie zimy. W zasadzie naukowcy dokonują prognozy, który szczep będzie aktywny w nadchodzącym roku, co sprawia, że szczepionki nie zawsze są skuteczne.

Jednak to może się wkrótce zmienić. Tego roku badacze opracowali szczepionkę, działającą na 95% szczepów grypy obecnych w Stanach Zjednoczonych i drugą, pokrywającą 88% szczepów na świecie. Ponadto uczeni z Narodowego Instytutu Badań nad Zdrowiem zidentyfikowali trzy typy przeciwciał, które metodą in vitro zneutralizowały „różnorodne podtypy” wirusów grypy.

„To nastąpi”, przekonuje Swartzberg. Do tego czasu jednak należy zakrywać usta podczas kichania, krzyczenia czy oddychania.