2 tygodnie temu

Czy sen to samo zdrowie?

Kiedy mówimy o zaburzeniach snu, najczęściej przychodzi nam na myśl bezsenność, lęki nocne, mówienie przez sen lub zgrzytanie zębami, ewentualnie lunatykowanie, kojarzące się głównie z zabawnymi scenami z filmów komediowych. Jednak zaburzenia snu mogą być niezwykle niebezpieczne nie tylko dla nas samych, ale również dla otoczenia.

Wielokrotnie ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że są ofiarami jednej z parasomnii, ponieważ, albo nie pamiętają tego, co robili we śnie- póki nie znajdą konkretnego świadka- albo zaczynają dopatrywać u siebie zaburzeń psychicznych. Zaburzenia snu występują wbrew pozorom bardzo często, przyjmując zwykle łagodne objawy. Zapewne nie jednej osobie zdarzyło, że po przebudzeniu czuł ból zębów i mocne napięcie mięśni żuchwy. To nic innego jak odmiana bruksizmu, który najczęściej kojarzymy ze zgrzytaniem zębów i który jest bezpośrednio związany z życiem w stresie. Tego rodzaju zaburzeń jest naprawdę wiele, ale dziś przedstawimy te najbardziej niebezpieczne i zaskakujące.

Somnilokwia

Zaburzenie niezwykle często występujące u dzieci, ale również wśród dorosłych. Jest to mówienie przez sen i o ile u dzieci wynika to z emocji i przeżyć dnia poprzedniego, o tyle u ludzi dorosłych najczęściej jest to objaw stresu lub nerwicy. Najczęściej osoba cierpiąca na somnilokwię, mówi od rzeczy, ale w przypadku bardziej zaawansowanego stanu, osoba cierpiąca na somnilokwię, może nawiązać całkiem logiczny dialog, a nawet zacząć się kłócić. W ekstremalnych przypadkach może dojść do wydania głęboko skrywanych tajemnic.

Syndrom Śpiącej Królewny

Zespół Kleinego- Levina, to zaburzenie senne najczęściej występujące wśród dorastających chłopców, co nie zmienia faktu, iż niejednokrotnie dziewczęta w okresie dojrzewania również padają jego ofiarą. Bardzo ciekawa parasomnia, która najczęściej nie wymaga leczenia i po jakimś czasie samoistnie ustępuje. Polega ona na wzmożonej potrzebie snu. Rekordziści potrafili spać po 20-30 godzin bez przerwy. Zwykle osoby cierpiące na ten syndrom, charakteryzują się rozdrażnieniem, w czasie gdy nie śpią, oraz napadami żarłoczności tuż po przebudzeniu. Niejednokrotnie osoby z syndromem Śpiącej Królewny, po przebudzeniu odczuwają spore podniecenie i napięcie seksualne.

Śmiertelna Bezsenność Rodzinna

Bardzo rzadka i niezwykle niebezpieczna choroba neurologiczna objawiająca się między 30 a 60 rokiem życia. Choroba prionowa atakująca układ nerwowy, prowadząca do zaników pamięci, upośledzenia funkcji ruchowych, nerwicy, zaburzeń osobowości, a w rezultacie do śmierci. FFI (Fatal Family Insomnia) to choroba genetyczna, polegająca na pogłębiającej się bezsenności, a także- o ile uda się zasnąć- na bardzo realistycznych, stresujących snach. Z czasem nadmierna bezsenność i pełne negatywnych emocji sny doprowadzają do przemęczenia organizmu, tachykardii, hiperwentylacji i wysokiego ciśnienia. Pojawiają się również otępienie i problemy z ruchem oraz logicznym myśleniem. Schorzenie to jest w trakcie badań, tak więc ciągle niewiele wiemy na temat jego leczenia. Wiadomo jednak, że przebieg FFI nie ma konkretnego schematu. U chorego pacjenta, śmierć występuje zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy od pojawienia się pierwszych symptomów. Na razie, parasomnia ta jest nieuleczana. Obecnie stosuje się łagodzenie objawów.

Paraliż Senny

Jedna z parasomnii, która przyczyniła się do stworzenia wielu podań ludowych, nie tylko w naszej kulturze. To dzięki paraliżowi sennemu powstała słowiańska Zmora (Mara) czy japońska Kanashibari. Paraliż senny nie jest jednak atakiem demonicznego potwora przybyłego z zaświatów, ale po prostu zaburzeniem polegającym na nieprawidłowym przechodzeniu przez kolejne fazy snu. Kiedy człowiek śpi i znajduje się w fazie REM- czyli w fazie marzeń sennych- ciało pozostaje w stanie paraliżu, tak aby zablokowana była zdolność motoryczna, inaczej wykonywalibyśmy dokładnie te ruchy, które nam się śnią, co mogłoby być niebezpieczne. Jednak kiedy pojawia się brak synchronizacji między ciałem a mózgiem, zdarza się, że ciało pozostaje w fazie głębokiej, a mózg zaczyna się wybudzać i pojawia się świadomość. Wówczas możemy stać się ofiarami bardzo nieprzyjemnego stanu, kiedy to mimo przebudzenia, nie mamy władzy nad własnym ciałem. Paraliż senny jest klasyfikowany jako zaburzenie, dlatego też nie należy się obawiać, iż jest to przejaw choroby. Na tego rodzaju parasomnię najczęściej narażone są osoby przeżywające duże emocje bądź stres.

Syndrom Eksplodującej Głowy

Kolejne schorzenie, które nadal nie jest w pełni znane lekarzom, dlatego ciężko jest podjąć jakiekolwiek leczenie. Na razie badacze nie wiążą owego syndromu z chorobą psychiczną, co nie zmienia faktu, iż długotrwałe cierpienie na tę parasomnie, może doprowadzić do depresji, psychozy bądź silnych stanów lękowych.
Syndrom Eksplodującej Głowy występuje niezwykle rzadko, jednak jest bardzo uciążliwy dla osób, u których się go rozpoznaje. Schorzenie to polega na tym, że podczas zasypiania chory słyszy bardzo głośne dźwięki towarzyszące mu w ciągu dnia takie na przykład jak trzaskanie drzwiami, płacz dziecka, krzyki. Stan ten jest niezwykle stresujący, gdyż dźwięki są bardzo realistyczne i mogą wzbudzać silne uczucie lęku, a także doprowadzić do bezsenności. Większość neurologów uważa, że Syndrom Eksplodującej Głowy bierze się przede wszystkim z przemęczenia organizmu oraz życia w silnym stresie. Osobami szczególnie narażonymi na ryzyko występowania syndromu, są osoby zmagające się z migrenami. Niektórzy neurolodzy uważają, że wynika to z mikrowylewów w korze skroniowej mózgu, bądź nierównomiernego „wyłączania” neuronów podczas zapadania w kolejne fazy snu.

Somnambulizm

Parasomnia bardziej znana jako sennowłóctwo bądź lunatykowanie. Polega ona na nieświadomym poruszaniu się i wykonywaniu serii czynności. Somnambulizm najczęściej występuje u dzieci między 5 a 12 rokiem życia. W przypadku dorosłych występuje u zaledwie 3% populacji. Człowiek podczas tzw. epizodu somnambulicznego porusza się z otwartymi oczami i często tylko nielogiczne zachowanie oraz „pusty” wzrok, wskazują na wyjątkowy stan lunatyka. Osoba cierpiąca na ten rodzaj zaburzeń zamknięta jest na bodźce zewnętrzne. Nie słyszy tego, co się do niej mówi, nie odczuwa bólu i nie pamięta po przebudzeniu wykonanych czynności, jednak zachowuje doskonałą orientację w przestrzeni, co umożliwia sprawne poruszanie się, a także opuszczanie sypialni bądź w skrajnych przypadkach domu. Historii znane są przypadki lunatyków, którzy podczas epizodu sennego, prowadzili pojazdy i budzili się wiele kilometrów od domu. Najciekawszym jednak przypadkiem somnambulizmu jest seksomnia, która polega na silnym podnieceniu i potrzebie uprawiania seksu podczas epizodu. Oczywiście akt ten nie zostaje zapamiętany. Z osobami lunatykującymi trzeba obchodzić się w sposób delikatny, gdyż osoba wybudzona w trakcie epizodu może być agresywna. Kiedy rozpoznamy taki przypadek, najlepiej jest zaprowadzić osobę śpiącą do łóżka. Zwykle lunatycy nie stawiają oporu i pozwalają z powrotem się położyć. Na somnambulizm zwykle, podobnie jak w innych parasomniach, wpływa stres i silne emocje, ale wpływ mogą mieć także spożywane w nadmiarze alkohol i kawa, bądź zbyt obfite i ciężkostrawne posiłki. Wbrew pozorom człowiek lunatykujący, nie odtwarza obrazów sennych.