10 miesięcy temu

Choroby psychiczne w przeszłości. Jak leczono obłęd?

Rozwój psychiatrii i psychologii sprawił, że dziś w większości miejsc na świecie bez problemu można uzyskać odpowiednią pomoc w przypadku problemów z psychiką. Jednak choroby psychiczne nie zawsze były leczone odpowiednio. Jak w dawnych czasach ludzie radzili sobie ze schorzeniami ducha i umysłu?

Choroby psychiczne a wybrańcy bogów

Wbrew pozorom, ludzie, których dotknęło schorzenie psychiczne, nie zawsze poddawani byli w przeszłości ostracyzmowi społecznemu. W starożytnym Egipcie  osoby, które „słyszały głosy” lub „widziały więcej”, były uważane za wybrańców bogów i miały być pośrednikami z duchami zmarłych. Po raz pierwszy o chorobie psychicznej napisał natomiast rzymski medyk Asklepiades na przełomie I i II w. p.n.e. Ocenił ją jako wyraz „mechanicznego uszkodzenia organizmu” i zalecał leczenie w postaci kąpieli, słuchania muzyki, czytania ksiąg i oddania się relaksowi. Krępowanie pacjentów miało być stosowane jedynie w nadzwyczajnych przypadkach. Podobne poglądy mieli inni rzymscy medycy: Galen i Soranos. Można więc powiedzieć, że już wówczas doceniano siłę i mądrość psychoterapii, a metody te przypominały formą te, które stosujemy dziś. Na tym tle wyróżniał się jedynie Celsus, który twierdził, że strach w niektórych przypadkach „dobrze działa na pacjentów”, postulował jednak, aby izolowanie chorych miało miejsce tylko w wyjątkowych przypadkach.

Ciemne wieki dla ludzkiej psychiki

Niestety wszystko zmieniło się w średniowieczu. Według uczonych przeciętny chory mógł stanowić zagrożenie dla osoby zdrowej, pacjentów nazywano więc „furiatami” i za wszelką cenę izolowano. Chorzy przebywali w ciemnych pomieszczeniach, przykuci łańcuchami do ściany. Działo się tak nie tylko w Polsce czy w Europie, ale i w Japonii, gdzie wydano nawet specjalny dekret o konieczności zamykania chorych w przydomowych celach. Kilka wieków później, również w Stanach Zjednoczonych traktowano tak chorych psychicznie: sądzono, że za ich zachowanie odpowiedzialne są demony i szatan, a „leczenie” obejmowało wyśmiewanie i karanie chłostą. Chorzy nierzadko byli przetrzymywani w piwnicach.  Jeszcze za czasów średniowiecza w Polsce pojawiły się też oryginalne środki służące temu, by wyleczyć choroby psychiczne. Były to między innymi wino z róży czy… przypiekanie ogniem. Niestety podobne podejście trwało aż do czasów Oświecenia.

Rozwój nowoczesnej psychiatrii

Dopiero koniec XVIII w. przyniósł zmiany w postrzeganiu zjawiska, jakim są choroby psychiczne. Ówcześni medycy pochylili się nad tematem, proponując kolejne rozwiązania. Powstawały kolejne dzieła dotyczące histerii, melancholii czy padaczki psychogennej. Na uwagę zasługują prace Adolfa Rothego, który w XIX w. przygotował obszerną klasyfikację chorób psychicznych,  zajęto się także podziałem psychoz. Wiek dwudziesty przyniósł ogromny postęp w wykorzystaniu psychoterapii. Już nieco wcześniej psychologowie propagowali myśli i idee związane z behawioryzmem, teraz popularność zaczęła zdobywać psychoanaliza. Wreszcie uwzględniono nie tylko objawy, ale i przyczyny mechanizmów, jakimi są choroby psychiczne. Lata 60. XX w. to wielka popularność psychologii i psychoterapii humanistycznej, zaś obecnie najwięcej zainteresowania w przypadku leczenia chorób psychicznych wzbudza połączenie środków farmakologicznych i terapii poznawczo-behawioralnej. Nauka idzie do przodu i choć nie wszystkie choroby psychiczne jesteśmy już w stanie wyleczyć, możemy w wielu przypadkach zapobiec ich negatywnym konsekwencjom. Kto wie, może XXI w. przyniesie odpowiedź na wiele dręczących psychiatrię i psychologię kliniczną pytań.

 

Na podstawie:

Kmieciak, B. (2014). Choroba psychiczna-cierpienie, które zmieniło prawo. Ethics in Progress, 5(2).

Kujawski, R. (2013). Klasyfikacje chorób umysłowych Adolfa Rothego (1832–1903). Postępy Psychiatrii i Neurologii, 22(1).

Kujawski, R. (2017). Polska literatura psychiatryczna do 1918 roku. Psychiatria i Psychoterapia, 13(1).

Kujawski, R. (2017). Różnicowanie schizofrenii i choroby afektywnej dwubiegunowej na początku XX wieku. Czy po stu latach jesteśmy mądrzejsi? Psychiatria i Psychoterapia, 13(1).