7 miesięcy temu

Od dziecka do medalisty, czyli trening olimpijczyków w badaniach naukowych

Jak wcześnie trzeba zacząć trenować, żeby zostać mistrzem olimpijskim? Badania naukowe wskazują, że niezbyt szybko i że niekoniecznie od razu specjalistycznie, w obrębie jednej dyscypliny.

Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang już się skończyły. Była to świetna okazja do podziwiania najlepszych sportowców startujących w zimowych dyscyplinach, a dla rodziców zainteresowanych ewentualną karierą sportową swoich dzieci także możliwość do refleksji. Wiadomo, że tym, czym jest usłane życie sportowca, z pewnością nie są róże, ale oglądając medale na szyjach tych najlepszych łatwo wyobrazić sobie także wartość takiego sukcesu. W końcu pojawia się też pytanie o to, czy jest on efektem jak najwcześniejszych intensywnych treningów i jaka jest na niego recepta? Jak zwykle odpowiedzi na tego rodzaju pytania możemy szukać u naukowców.

Talent i ciężka praca

Pytanie o to, czy za sportowym sukcesem bardziej stoi talent, czy ciężka praca jest nawet starsze od sporu o to, kto jest lepszy: Messi, czy Cristiano Ronaldo? Jak też wiadomo, na tego rodzaju pytania nie da się udzielić w pełni rzetelnej odpowiedzi, bo oczywiście i jedno i drugie się liczy i u każdego sportowca mamy do czynienia z własną historią, konkretnym organizmem i umiejętnościami, nie wspominając już o niemierzalnej szczypcie szczęścia, która przyda się każdemu sportowcowi. Jednak mimo wszystko powracają one, chociażby po spojrzeniu na takie gwiazdy Igrzysk jak Ester Ledecka czy Mikaela Schiffrin, które stanęły pierwszy raz na nartach już w wieku dwóch lat, a kariera tej drugiej już wtedy została ściśle zaplanowana przez jej rodziców.

Żyjemy w czasach, w których dzieci coraz częściej nie cierpią na zbyt dużą ilość wolnego czasu, a ich tydzień upływa na dodatkowych lekcjach języka obcego, programowania i treningach. Wszystko oczywiście po to, żeby ułatwić im lepszy start w życiu i przyszły sukces – także ten związany z ewentualnymi medalami olimpijskimi. Nie mi odpowiadać na pytanie na to, czy to już szaleństwo i na ile ewentualnie w tym szaleństwie jest metoda. Jednak myśląc o sporcie, warto przywołać badania cytowane na łamach Scientific American, koncentrujące na relacji między wczesnym rozpoczęciem treningu a późniejszymi sukcesami. Wyniki tych badań wcale nie są tak jednoznaczne.

Różnorodność na medal

Rzecz jasna, jak już zostało wspomniane, każdy jest inny, więc do badań takich kwestii pozostaje nam tylko statystyka. Arne Güllich z Uniwersytetu w Kaiserslautern wraz ze swoimi współpracownikami porównała historię treningową osiemdziesięciu trzech medalistów olimpiad i mistrzostw świata z historią osiemdziesięciu trzech zawodników, którzy startowali na tym poziomie, ale bez takich sukcesów. Wyniki wskazują, że reprezentanci obu grup rozpoczęli treningi przed dwunastym rokiem życia, ale średnia wieku, w którym dana osoba rozpoczynała specjalistyczny trening w swojej dyscyplinie, była paradoksalnie wyższa u medalistów. To znaczenie ogólnorozwojowej pracy i mniejszej specjalizacji sprawdzało się także w  trakcie dorosłej kariery, gdy medaliści statystycznie częściej ćwiczyli też w trakcie treningów inne dyscypliny. Naukowcy wskazują też, że takie podejście może chociażby redukować ryzyko kontuzji.

Oczywiście zajęcia ogólnorozwojowe i trenowanie różnych dyscyplin też nie jest receptą na sukces, ale może zwrócić uwagę, na to, że może niekoniecznie najważniejsze są górnolotne i rozpisane na wiele lat plany rodziców, ale zdrowie i dobra zabawa dzieci. Dlatego też niezależnie od tego, jaką świetlaną przyszłość dla nich planujemy, to na pewno warto z nim szczerze rozmawiać, bo to przynosi efekty na każdym polu. Jak wskazują inne badania, jest to po prostu dobre dla mózgu dziecka i pozwala chociażby szybciej uczyć się języka. A wiadomo, że w sporcie też trzeba umieć się dogadać, chociażby z dziennikarzami…