9 lat temu

Chiny rozwijają produkcję modyfikowanych genetycznie zwierząt

genetycznie-modyfikowane-psy-1-ciekawe

Nowe gatunki psów, kóz, a nawet małp szybko mnożą się w chińskich laboratoriach mimo krytycznych głosów środowiska naukowego. Wątpliwości etyczną łączą się z niepokojącym pytaniem, o wykorzystywanie podobnych metod na ludzkich komórkach.

Chińska prowincja Shaanxi znana jest z surowych, smaganych wiatrem terenów, wydobycia węgla oraz wełny. Od niedawna znakiem rozpoznawczym może być również najnowszy cud nauki wytworzony przez genetyków z Shaanxi Provincial Engineering and Technology Research Center – nowy gatunek silniejszej i dającej więcej wełny kozy. Zwierzę powstało nie tylko w wyniku krzyżowania odpowiednich odmian, lecz przez manipulacje dokonane bezpośrednio na jego materialne genetycznym.

Za rozwinięciem projektu stoi genetyk Lei Qu, który chcąc zwiększyć dochody hodowców, zaproponował sposób, na zwiększenie zarówno ilości mięsa, jak i wełny wytwarzanych z każdego zwierzęcia. Po latach pracy w laboratorium w Yulin przełom przyszedł wraz z opracowaną w Stanach Zjednoczonych technologią CRISPR–Cas9. Metoda wykorzystuje enzymy do dokładnego zlokalizowania i „wycinania” segmentów DNA, w procesie edycji DNA. Nie jest to jedyna technologia stosowana do „dostrajania” DNA, co jednak ją wyróżnia, to fakt, że jest o wiele bardziej precyzyjna niż pozostałe oraz tańsza.

genetycznie-modyfikowane-psy-ciekawe

Dwa psy rasy beagle (Hercules, po lewej, and Tangou, po prawej), które zostały genetycznie zmodyfikowane w laboratorium w Chinach, aby uczynić je bardziej umięśnionymi. Zdjęcie: Zou Qingjian , Lai Liangxue , Guangzhou Institutes of Biomedicine and Health, Chinese Academy of Sciences.

Chińczycy, robiąc szybkie postępy w rozwoju technologii, postanowili wykorzystać ją do poprawy cech zwierząt hodowlanych. We wrześniu ubiegłego roku zespół opublikował szczegółowy raport ze swoich badań w Nature’s Scientific Reports, tłumacząc, że z sukcesem udało im się usunąć dwa geny z embrionów kozy, które powstrzymywały wzrost włosów i mięśni u zwierzęcia. W efekcie na świat przyszło 10 kóz z zwiększonymi mięśniami i dłuższą sierścią.

„Wierzymy, że modyfikowane genetycznie zwierzęta hodowlane zostaną wkrótce skomercjalizowane, gdy tylko wykażemy, że jest to bezpieczne” skomentował wyniki QU.

Osiągnięcia zespołu z Yulin są jednym z wielu prowadzonych obecnie na terenie Chin badań w tej dziedzinie. Dziesiątki chińskich instytutów naukowych oraz organizacji badawczych rozwija stosowanie technologii CRISPR.

„Rząd kraju przeznaczył spore wsparcie na finansowanie projektu genetycznie modyfikowanych zwierząt, zarówno w dziedzinie biomedycyny jak i rolnictwa” skomentował Liangxue Lai z Instytutu Zdrowia i Medycyny w Guangzhou.

W efekcie w kraju powstały nie tylko ulepszone genetycznie kozy, lecz również owce, świnie, psy oraz małpy. Projekty tego rodzaju są wspierane ze środków chińskiego Ministerstwa Rolnictwa, Ministerstwa Nauki i Technologii jak również środków poszczególnych prowincji.

Mimo, iż technologia CRISPR powstał w Ameryce, Chińczycy błyskawicznie ją zaadoptowali, a nawet rozpoczęli jej ulepszanie. Zgodnie z danymi Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju Naukowego w latach 2008-2012 kwota przeznaczona na badania w tym zakresie zwiększyła się dwukrotnie. W tym momencie Chiny dysponują drugim największym na świecie budżetem, przeznaczanym na badania i rozwój. Jeśli ta tendencja się utrzyma mają szanse prześcignąć wkrótce Amerykanów, którzy spośród wszystkich gospodarek świata przeznaczają najwięcej pieniędzy na badania.

Jednak idąca wraz z techniką łatwość modyfikacji genów, stawia przed naukowcami pytania, o kuszące możliwości wykorzystania technologii oraz naturę etyczną dalszych eksperymentów. Chiny są również pierwszym krajem, który opublikował badania, na temat wykorzystania metody CRISPR w pracy nad ludzkimi embrionami. Opublikowane w kwietniu ubiegłego roku wyniki badań, wywołały krytykę międzynarodowego środowiska naukowego. Na łamach internetowego magazynu Protein & Cell chiński zespół szczegółowo opisał próby modyfikacji ludzkich embrionów, pozyskanych z klinik leczących bezpłodność.

Eksperyment miał polegać na usunięciu genu dopowiedzianego za zaburzenie krwi zwane beta-talasemią, bez wywoływania innych mutacji. Eksperyment się jednak nie udał mimo prób na 85 zarodkach! Badania były jak najbardziej legalne w Chinach, gdzie prawo zabrania eksperymentów na ludzkich embrionach, ale tylko starszych niż 14 dni. Badania był również częściowo finansowane z publicznych funduszy.

Tymczasem chińska firma BGI–Shenzhen szykuje się do rozpoczęcia sprzedaży genetycznie modyfikowanych świń miniaturek w charakterze zwierząt domowych. Zmniejszona genetycznie świnia powstała pierwotnie w efekcie badań biomedycznych. Jednak rynek zwierząt domowych jest o wiele słabiej regulowany niż w przypadku rolnictwa i hodowli, co otwiera furtkę do łatwego wprowadzenia na rynek genetycznie „ulepszonych” zwierząt.

Plany firmy spotkały się jednak z krytyką również w rodzimym środowisku. Niektórzy naukowcy uważają, że technologia CRISPR nie powinna służyć, do zaspokajania specyficznych zachcianek właściciel zwierząt. Nie powstrzymuje to jednak firmy przed kontynuowaniem projektu.