2 tygodnie temu

Słodka waluta, czyli czekolada środkiem płatniczym

 

Czekolada może niespecjalnie kojarzy się z pieniędzmi, ale okazuje się, że Majowie właśnie jej używali jako środka płatniczego.

Prześledzenie historii pieniądza nie jest rzeczą tak łatwą, jak może się wydawać. W końcu jak tylko wykształciło się bardziej zorganizowane życie społecznego pojawiła się też potrzeba wymiany towarów. Na początku był to tak zwany barter, a więc po prostu jednorazowa wymiana towaru za towar, bez posługiwania się stałym wymiennikiem, na przykład w formie gotówki. Nieco później, ale zanim jeszcze transakcje zostały zdominowane przez pieniądze w formie metalowych monet, funkcję swoistej „waluty” pełniły, w zależności od kultury, określone produkty.

Różne środki płatnicze

Patricia Churchland w swojej książce Moralność mózgu wskazuje, że najprawdopodobniej początek wymiany dóbr między grupami społecznymi datowany jest na około 100 tys. lat temu, zaś Matt Ridley dodaje, że był to pewnego rodzaju przełom w naszych dziejach. Przełom, dzięki któremu rozpoczął się nieustający rozwój technologii i specjalizacji pracy. Zgodnie z tą hipotezą korzyści wynikające z handlu i wymiany gospodarczej okazały się nieocenione, zaś wraz z rozwojem społecznym rozwijały się też coraz bardziej wyrafinowane formy handlowych transakcji.

Wspomniane jednorazowe bartery stopniowo przerodziły się w różnego rodzaju systemy walutowe, które jednak nie od razu ograniczyły się do znanych nam pieniędzy tworzonych z drogocennego kruszcu. Dla przykładu, Mikołaj Malinowski wskazuje, że ok 3 tys. lat p.n.e. na Bliskim Wschodzie, a konkretniej w delcie Tygrysu i Eufratu wykształcił się system walutowy oparty na zbożu. W nim wypłacano wynagrodzenia robotnikom, ale i płacono daniny tak władzy jak i świątyniom. Podobno stąd też wywodzi się nazwa dzisiejszej waluty Izraela (szekiel), a dokładniej ze słowa szekhel, którym mieszkańcy Babilonu określali zboże. Zresztą, zanim jeszcze moneta została rozpowszechniona przez Fenicjan, takimi umownymi środkami wymiany wartości były też chociażby zwierzęta, metalowe narzędzia, a nawet czekolada.

Kakao w portfelu

Nowe badania opisane na łamach magazynu Science wskazują, że to właśnie kakao i wyroby kakaowe stanowiły popularny środek płatniczy funkcjonujący w kulturze Majów, którzy nota bene nigdy nie używali monet jako obowiązującego pieniądza. Joanne Baron ze swoimi współpracownikami przeanalizowała pod tym kątem najróżniejsze dostępne wizerunki z okresu klasycznego cywilizacji Majów (III – X w. n.e.). Wynika z nich, że około VIII wieku czekolada zaczęła być powszechnie wykorzystywana jako wynagrodzenie dla robotników, bądź zapłata za towar lub usługę, zamiast jednorazowego barteru.

Majowie konsumowali czekoladę przede wszystkim w formie płynnej. Jednak analiza około 180 malowideł ściennych i ceramicznych wskazuje, że najprawdopodobniej rolę pieniędzy pełniły przede wszystkim sfermentowane i ususzone ziarna kakao. W tej formie stanowiły one podstawę wypłaty oraz, obok tkanych ubrań, płaconych podatków. Należy też zresztą koniecznie podkreślić, że generalnie w kulturze Majów czekolada stanowiła bardzo istotny element, który miał nawet swoje znaczenie w ramach kultywowanych zwyczajów religijnych. Zatem funkcja płatnicza nie była w jej przypadku na pewno jedyna ani nie podstawowa.

Niestety mimo widocznej miłości Majów do tego produktu, której zresztą trudno się dziwić, drzewa kakaowe niespecjalnie chciały rosnąć w okolicach miast imperium. Fakt ten, zdaniem niektórych badaczy, mógł nawet być przyczyną upadku okresu klasycznego w cywilizacji Majów. Jednak David Freidel z Uniwersytetu w Waszyngtonie wskazuje, że nawet jeśli można by mówić o wynikającym z tej sytuacji pewnym kryzysie to na pewno brak jednego środka płatniczego, który z pewnością nie był jedynym, nie mógł zachwiać całym porządkiem społecznym. Jednak mimo tego, że wizja kryzysu cywilizacji z powodu braku kakao wydaje się być sformułowana zdecydowanie na wyrost to na pewno można wysnuć z niej wniosek, że nawet dziś, kiedy pieniądze mają głównie formę cyfrową, odpowiedni zapas czekolady w domu jest mile widziany.