7 miesięcy temu

Bigoreksja – kiedy mięśnie stają się obsesją

Zewsząd atakuje nas kult zdrowej i wysportowanej sylwetki. Często przeciwstawiany jest klasycznemu odchudzaniu się, jako niezagrażający pojawieniem się zaburzeń odżywiania – na przykład anoreksji czy bulimii. Niestety rzeczywistość nie jest tak różowa. Coraz częściej diagnozuje się bowiem inne zaburzenie psychiczne o nazwie bigoreksja –  patologiczne dążenie do rozbudowy tkanki mięśniowej. Jak ono wygląda?

Czym dokładnie jest bigoreksja?

Bigoreksja nazywana jest także dysmorfią mięśniową. Według niektórych specjalistów jest wariantem dysmorfofobii, czyli zaburzenia polegającego na niewłaściwym postrzeganiu własnego ciała. W tym przypadku dysmorfofobia polega na patologicznym przekonaniu o niedostatkach masy mięśniowej. Chory dąży więc za wszelką cenę do rozbudowy ciała, stosując wyczerpujący trening fizyczny oraz przyjmując suplementy sprzyjające rozbudowie mięśni. Bigorektyk, podobnie jak cierpiący na inne zaburzenia odżywiania, jest niezwykle skupiony na swoim wyglądzie zewnętrznym. Często wprowadza w życie różne ograniczenia dietetyczne, aby zmniejszyć ilość tłuszczu w ciele i jeszcze bardziej rozbudować masę mięśniową. W celu przestrzegania rytuałów związanych z dbaniem o ciało często zaniedbuje normy społeczne. Unika także sytuacji, w których ciało jest nadmiernie wystawione na ocenę publiczną, na przykład kąpieli na basenie. Swoje ograniczenia dietetyczne i mordercze treningi kontynuuje, nawet gdy pojawiają się poważne konsekwencje zdrowotne.

Bigoreksja – mężczyźni w grupie ryzyka

Niestety w dzisiejszym świecie bigoreksja jest promowana poprzez prężnie funkcjonujący kult kulturystyki i wysportowanego ciała. Do tego, w przeciwieństwie do anoreksji czy bulimii, jest lekceważona zarówno przez pacjentów, jak i przez specjalistów. Tymczasem, podobnie jak wspomniane wyżej zaburzenia odżywiania, może mieć potężne konsekwencje dla zdrowia człowieka – włącznie ze śmiercią. Szczególnie podatni na bigoreksję są mężczyźni, których przekonuje się o konieczności posiadania jak najbardziej wysportowanego ciała. Bigoreksja dotyczy około 10% kulturystów. Według specjalistów może być ona „męską wersją” anoreksji, czyli zaburzeń kontroli, objawiających się między innymi przesadnym kontrolowaniem wyglądu własnego ciała.

Jak leczyć bigoreksję?

Podobnie jak w przypadku innych zaburzeń odżywiania, kluczowe jest, aby w pierwszej kolejności usunąć problemy zdrowotne, związane z konsekwencjami samego zaburzenia, na przykład zażywaniem sterydów.  Następnie przeprowadzana jest psychoterapia. Pacjent buduje na niej właściwy obraz własnego ciała i uczy się radzić sobie z nadmierną kontrolą. Rodzaj terapii dobierany jest indywidualnie, w zależności od stanu i aktualnych potrzeb pacjenta.

 

Na podstawie: Michalska A., Szejko N., Jakubczyk A., Wojnar M. Niespecyficzne zaburzenia odżywiania się –subiektywny przegląd. Psychiatr. Pol, 2016. 50(3):497-507.