2 lata temu

Najdziwniejsze stwory wyłowione z oceanów

Comp-1_3456018

Przez stulecia, doświadczenia oceanicznych podróży inspirowały żeglarzy do tworzenia fantastycznych opowieści o morskich stworach. Współcześnie również stykamy się z nieznanym gatunkami, które mogą dostarczać pożywki dla wyobraźni.

Oto 8 przykładów współcześnie odnalezionych szczątków zwierząt, które nie do końca wiadomo, czym tak naprawdę są.

1. Potwór z Montanuk

créature-montauk

To coś zostało wyrzucone na brzeg w pobliżu Nowego Jorku w 2008 roku i w zasadzie nie zostało do tej pory zidentyfikowane.

To napęczniałe od wody stworzenie miało ciało ssaka i głowę ptaka. W wyrzuconych na brzeg szczątkach brakowało górnej szczęki i sierści, co czyniło identyfikację bardzo trudną.

Podczas gdy niektórzy biolodzy spekulowali, że mogły to być szczątki szopa, inni obalali to twierdzenie, wskazując, że szop ma znacznie krótsze nogi. Niektórzy w swoich domysłach zaszli bardzo daleko – sugerując, że stworzenie zostało genetycznie zmodyfikowane w siedzibie stacjonującej niedaleko jednostki Air Force.

Nikt nie wie, co stało się z pozostałościami zwierzęcia.

2. Bermudzki Blob

blop

To pieszczotliwe imię ostało nadane stworzeniu znalezionemu na plaży na Bermudach przez rybaka o imieniu Ted Tucker w 1988 roku. Uwagę mężczyzny przyciągnęło niezwykle białe cielsko oraz brak widocznych oczu, nosa czy innych organów.

Przez siedem lat nikt nie potrafił wyjaśnić, czym truchło było. Sprawa została rozwiązana w 1995 roku, kiedy to analiza genetyczna wykazała, że Bermudzki Blob był rzeczywiście szczątkami chorego wieloryba.

Dwa lata później, w roku 1997 w Chile, morze wyrzuciło na brzeg kolejnego Bloba. Był tym samym, co wcześniejszy egzemplarz – dużą ilością tkanki tłuszczowej wieloryba.

3. Tasmański potwór morski


Jedna z plaż w zachodniej Tasmanii była miejscem dziwnego zdarzenia. W sierpniu 1960 roku olbrzymia galaretowata masa została wyrzucona na brzeg. Stwór mierzył od 18 do 20 stóp długości oraz ważył między 5 a 10 ton.

Media nagłośniły niezwykle odkrycie na tyle dobrze, że wkrótce zaczęły pojawiać się liczne możliwe wyjaśnienia.
Niektórzy stwierdzili, że jest to jakiś rodzaj nieznanego stworzenia wodnego. W tamtych czasach praktycznie niemożliwe było stwierdzenie pochodzenia organizmu.

Podobnie jak bermudzki stwór tasmańskie dziwo również nie posiadało oczu ani nozdrzy, nie miało również kości. Znaleziono jednak u niego białe włosy. Finalne okazało się, że jest to kolejny rozkładający się wieloryb.

4. Potwór z St. Augustine

Florida globster, pub dom

Jeden z pierwszych i najlepiej opisanych przykładów niezwykłych stworów. Został przypadkowo znaleziony w 1896 roku przez dwójkę chłopców, jadących rowerem w okolicy St. Augustine na Florydzie. Gigantyczne cielsko było częściowo zakopane pod piaskiem, w który zwierzę zapadło się pod swoim własnym ciężarem.

Chłopcy szybko zgłosili swoje znalezisko lokalnej prasie, która zapewniła odkryciu rozgłos. Początkowo sądzono, że są to szczątki ośmiornicy.

O_giganteus

O_giganteus16

W ówczesnych czasach tego rodzaju odkrycia były potwierdzeniem się prawdziwości marynarskich powieści o oceanicznych potworach. Teoria wielkiej ośmiornicy zdaje się najbardziej pasować do znaleziska, a to za sprawą siedmiu macek wychodzących z głowy, która swoim wyglądem przypominała głowę lwa morskiego.

W 1995 roku również ta tajemnica została rozwiązana – kolejna padlina wieloryba.

5. Trunko

trunko

Do dziś nikt nie wie, czym tak naprawdę jest ten potwór. Zauważono go pierwszy raz (żywego) u wybrzeży Margate w Afryce południowej. Stwór toczył bój z dwoma orkami. Wykończony walką gigant został następnie wyrzucony na brzeg, gdzie można go było oglądać przez 10 dni, zanim ponownie zabrała go woda.

Opisano go jako liczące 14 metrów długości, 3 metry szerokości i 1,5 wysokość. Charakterystyczny był dziwny organ, przypominający wyglądałem trąbę słonia. Według podań Trunko był pokryty białą sierścią oraz miał ogon przypominający odwłok homara.

Jest to jedyny spośród nietypowych stworów morskich, którego zaobserwowano żywego. Do dziś nikt nie potrafi wyjaśnić, czym to stworzenie było.

6. Bestia z Stronsay

stronsay-monster

Rysunek stwora stworzony przez dwóch różnych naocznych światków.

W 1808 roku, po burzy na wyspie Stronsay w Szkocji, mieszkańcy znaleźli dziwne zwierzę, wyrzucone na plaży. Wstępne raporty informowały, że stworzenie mierzyło 17 metrów długości i być może było jeszcze dłuższe, gdyż widocznie brakowało części ogona.

Świadkowie twierdzili, że stwór miał trzy pary łap lub płetw i grzywę z włosiem idącym w dół jego pleców. Podobno włosie świeciło w ciemności, gdy było mokre. Po otwarciu jego ciała zanotowano, że zawartość żołądka była czerwona.

Ten opis jest niezwykle zbliżony do charakterystyki potwora z Loch Ness lub innych węży morskich. Wszystkie próby klasyfikacji zwierzęcia w ówczesnych czasach zawiodły, więc został on zakwalifikowany jako wąż morski.

Dwa wieki później nadal nie mamy pojęcia, czym ta istota naprawdę była.

7. Chilijski potwór

Chilean_blob

Masywne cielsko liczące 40 stóp długości i ważące 13 ton zostało znalezione na wybrzeżu chilijskiego Los Muermos w 2003 roku. Do sławy potwora przyczyniły się wszystkie największe agencje prasowe świata.

Po początkowych spekulacjach naukowcy stwierdzili, że może to być nieznany gatunek ośmiornicy. Późniejsze testy DNA wykazały, że galaretowata masa była faktycznie tkanką tłuszczową kaszalota spermacetowego.

8. Powór Zuiyo-Maru

1452264_606955516006250_433041979_n

Najsłynniejszy z potworów, spowodował nie lada ekscytację na całym świecie. Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że stworzenie ma kształt plezjozaura.

Został on złapany w sieć przez trawler Zuiyō Maru, japoński statek rybacki u wybrzeży Nowej Zelandii w 1977 roku. Załoga szybko nazwała znalezsko NYU Nesshii – “New Nessie”. Obawiając się, że padlina może zepsuć ich ryby, kapitan postanowił rzucić tuszę z powrotem do oceanu, był jednak na tyle rozsądny, że pobrał próbki kości i tkanek oraz wykonał kilka zdjęć.

Nowa Nessie ważyła prawie dwie tony i mierzyła około 10 metrów. Stwór Miał cztery duże płetwy, długą szyję i ogon, ale brakowało płetwy grzbietowej i narządów wewnętrznych.

Odkrycie sprowokowało istny szał na plezjozaury w Japonii, a firmy rybackie rozpoczęły intensywne poszukiwania – mimo starań, nie udało się ponownie schwytać stwora.

requin

Porównanie szczątków żarłacza (po lewej) i Zuiyo-Maru (po prawej).

Nie wszyscy dali się przekonać, że szczątki należą do wymarłego przeszło 66 milionów lat temu gatunku. Sceptycy twierdzili, że nowa Nessie to w rzeczywistości resztki żarłacza, który podczas rozkładu, stracił dolną szczękę oraz niektóre płetwy.

Brak wystarczających dowodów uniemożliwia ostateczne zdefiniowanie stwora.

Popularne