2 tygodnie temu

10 kontrowersyjnych faktów o zdrowiu

Żyjemy w czasach zdominowanych przez masowe media. Najnowsze wiadomości i rozrywka każdego rodzaju są na wyciągnięcie ręki. Niestety reklamodawcy przemycają w nich różne sugestie, za którymi ludzie często bez zastanowienia podążają.

Pewną wiedzę przekazują nam rodzice, innej uczymy się w szkole. W większości przypadków wykorzystywana jest ona w imię poprawy zdrowia. Jednak czy na pewno rzeczy powszechnie uznawane za zdrowe są takie korzystne?

10. Antybakteryjne płyny

W Stanach Zjednoczonych nauczyciele aplikują uczniom stojącym w kolejce po lunch porcje antybakteryjnego płynu do rąk, który znalazł się na liście rzeczy niezbędnych w szkole, sporządzanych corocznie przez rodziców. Być może pomyśleliby dwa razy, gdyby znali zagrożenia wiążące się z używaniem tego produktu.

W najlepszym wypadku płyny antybakteryjne wysuszają skórę, tworząc zmarszczki, a także zawierają środki chemiczne, mogące być szkodliwe przy częstym używaniu. A co najważniejsze sprzyjają rozwojowi bardziej odpornych bakterii i wirusów.

9. Antybiotyki

Podobnie do płynów antybakteryjnych, częste używanie antybiotyków wspomaga tworzenie odporniejszych bakterii. Wkrótce, osobom z infekcjami bakteryjnymi takie leki na nic się nie zdadzą. Zwykłe przeziębienie należy przeczekać, odpoczywając i przyjmując dużo płynów.

Dodatkowym niekorzystnym efektem przyjmowania niektórych antybiotyków jest ryzyko zajścia w ciążę, gdyż mogą one osłabiać działanie pigułek antykoncepcyjnych.

8. Filtrowana i butelkowana woda

Pięćdziesiąt lat temu ludzie pukaliby się w głowę na sam pomysł zarabiania pieniędzy na wodzie w butelkach. Prawdopodobnie nawet odmówiliby płacenia skandalicznych cen za taką dostępną np. w parkach rozrywki.

Teraz ta koncepcja spowszedniała, jednak faktem nieujawnianym przez firmy produkujące butelkowaną wodę jest to, że podczas procesu jej oczyszczania filtruje się również niezbędne dla zdrowia minerały.

Co ważniejsze do miejskiej wody pitnej dodawany jest fluorek. Usuwanie go zagraża zdrowiu zębów, więc gdy w jamie ustnej pojawi się ubytek, zmiana preferowanego źródła wody byłaby dobrym pomysłem.

7. Leki przeciwbólowe

Wiele osób spożywa leki, by poczuć się lepiej i dzięki temu farmaceutyka to najbardziej dochodowa gałąź przemysłu w Stanach Zjednoczonych. Nie dziwi więc, że lekarze wolą przepisać choremu lekarstwo, niż zaproponować bardziej homeopatyczną metodę leczenia. A robią to chętniej, gdy otrzymują zadośćuczynienie od firm farmaceutycznych.

Nie wszystkim jednak wiadomo, że duża grupa starszych pacjentów jest uzależniona od leków przeciwbólowych, przepisanych przez ich lekarzy. Co za tym idzie, długotrwałe używanie niektórych, działających narkotycznie leków, takich jak kodeina, może powodować zmiany w chemicznej strukturze mózgu, które w części przypadków są nieodwracalne i mogą stać się przyczyną demencji.

6. Benadryl

Benadryl jest lekiem bez recepty, który wydaje się nie mieć żadnych niepożądanych efektów, jeśli jest stosowany we właściwy sposób. Jednak wyniki niedawnych badań ujawniają niepokojące nowiny o tym medykamencie.

Mimo że lek jest pomocny w zwalczaniu alergii, długotrwałe jego używanie może zwiększyć ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera w późniejszym okresie życia.

5. Do lekarza ze zwykłym przeziębieniem

Nie powinno się unikać wizyty u lekarza, jeśli istnieje podejrzenie jakiejś poważnej choroby, lecz należy wziąć pod uwagę jej konsekwencje. Głównym źródłem zarażania się wirusami i przeziębieniami są właśnie placówki zdrowotne. Dlaczego? Ponieważ tam chodzą wszyscy chorzy.

Nawet jeśli pracownicy służby zdrowia starannie dbają o dezynfekcję, prawdopodobieństwo podłapania bakterii podczas wizyty w gabinecie lekarskim jest ekstremalnie wysokie. Lepiej dwa razy się zastanowić, niż od razu biec do najbliższej przychodni z powodu kataru.

4. Jedzenie ryb

Szał zdrowego odżywiania trwa, a wielu ludzi spożywa niektóre produkty tylko dlatego, że reklamowane są jako dobre dla zdrowia. Zamiana czerwonego mięsa na alternatywne źródła protein jest powszechną praktyką od lat.

Drób i ryby są polecane, jako najlepszy sposób na pozyskanie protein z mięsa. Częste jedzenie pewnych gatunków ryb może okazać się bardzo szkodliwe, prowadząc nawet do nieświadomych zatruć.

Kilka rodzajów ryb zawiera w sobie rtęć, mogącą spowodować poważne uszkodzenia w razie niestrawności. Dlatego należy uważać, by nie przesadzić z ilością spożywanego np. tuńczyka z puszki.

3. Margaryna

Masło jest wrogiem każdego dietetyka. Margaryna została wynaleziona na początku mody na zdrowe odżywianie, aby być zdrową, beztłuszczową alternatywą dla masła.

Pomimo ostatnich doniesień o jej szkodliwości, nadal można ją znaleźć w tysiącach lodówek na całym świecie. Otóż margaryna w odróżnieniu od masła, zawiera w sobie tłuszcze trans, mogące dwukrotnie zwiększyć ryzyko zachorowania na raka piersi, a także wzrostu stężenia tzw. „złego” cholesterolu we krwi, mogącego prowadzić do wystąpienia wielu chorób miażdżycowych.

2. Produkty bezglutenowe

Ostatnio bardzo modne stało się jedzenie niezawierające w sobie glutenu. Zrozumiałym jest kupowanie takich produktów przez osoby faktycznie na niego uczulone. Jednak czy wszyscy powinni poddawać się temu trendowi?

Wielu uważa, że bezglutenowe jedzenie to samo zdrowie, gdzie w istocie większość takich produktów – jak na przykład bezglutenowe ciastka – nadal zawiera w sobie cukier czy masło, skutkując w efekcie spożywaniem zwykłych pustych kalorii. Przed kupieniem takiego jedzenia, lepiej zastanowić się nad tym, czy faktycznie należy wierzyć reklamom.

1. Pływanie w basenie

Tak, ćwiczenia są korzystne dla zdrowia. Lekarze polecają pływanie, jako alternatywny sposób na leczenie schorzeń stawów. Jednak przesadnie częste ćwiczenia w basenie nie są rekomendowane.

Mogą one prowadzić do nadwyrężenia mięśnia sercowego, a także problemów z właściwym utrzymaniem temperatury ciała. Nawet sam Michael Phelps, światowej sławy mistrz świata w pływaniu, podczas przygotowań do olimpiady, spędzał w basenie jedynie niewielką część czasu, poświęcanego na codzienny trening.