2 tygodnie temu

Kofeina jak narkotyk

Gdyby zapytać ludzi, który narkotyk jest na świecie najpopularniejszy, jaka będzie najczęstsza odpowiedź? Wielu z pewnością wskaże marihuanę a rzadziej cygara czy alkohol, ponieważ słowo „narkotyk” kojarzy się w pierwszej chwili z tymi zakazanymi używkami. Jednak prawda wygląda inaczej. Właściwa odpowiedź to: kofeina. Pijąc kawę nikt nie myśli o tym, jak o stosowaniu narkotyku, lecz tym właśnie jest.

10. Polepsza samopoczucie


Głównym powodem, dla którego ludzie stosują narkotyki, jest chęć poczucia się dobrze. Co oczywiście jest niebezpieczne, ale mimo efektów ubocznych i wiążącego się a nimi ryzyka, niektórzy nadal ich używają. Kawa posiada swoje dobre i złe strony, chociaż nie są może tak ekstremalne, jak w przypadku heroiny. Przyjrzyjmy się im.

Kofeina stymuluje wydzielanie dopaminy, co wprawia jej konsumenta w stan euforii. Podobnie działa kokaina i ecstasy. Według ostatnich badań kofeina oddziałuje na te same neuroprzekaźniki, co marihuana. Ten przyjemny impuls, który można odczuć, pijąc pierwsze łyki porannej kawy, spowodowany jest przez wypuszczone do ośrodka przyjemności w mózgu związki chemiczne. To oraz wzrost produktywności są tymi pozytywnymi efektami spożywania kofeiny.

9. Może mieć skutki uboczne

Jak większość rzeczy w życiu, kofeina może mieć kilka przykrych efektów ubocznych, zwłaszcza jeśli jest w nadmiarze. Bezsenność, podenerwowanie, zaniepokojenie, problemy żołądkowe, mdłości i wymioty, bóle głowy, bóle klatki piersiowej i podwyższone tętno.

Część osób powinna szczególnie uważać, gdyż kawa może powodować nasilenie objawów stanów lękowych czy choroby dwubiegunowej. Może również pogorszyć stan chorób jaskry, epilepsji czy nadciśnienia. Należy jej również unikać podczas ciąży i w młodym wieku.

8. Uodpornianie się

Często jest tak, że gdy robi się coś nowego, czego wcześniej się nie robiło, doznanie jest bardzo intensywne i niezapomniane. Następny raz, mimo że nadal bardzo przyjemny, już nie jest tak intensywny, lecz powtarza się tę czynność wiele razy, ponieważ się ją lubi. Po jakimś czasie uczucie powszednieje i chociaż nadal się je lubi, to już nie aż tak bardzo, jak na początku, to już nie to samo. To właśnie uodpornienie.

Dzieje się tak, gdy substancja spożywana jest często – czy będzie to kofeina, czy inny narkotyk. W trakcie pewnych badań uczestnicy przestali odczuwać efekty kofeiny w pierwszych czterech dniach konsumpcji. Uodpornienie jest powodem, dla którego stosuje się dłuższe przerwy w przyjmowaniu kofeiny, aby poczuć te same efekty. Dlatego, jeśli ktoś uważa, że pije za dużo kawy, zawsze może zrobić kilka dni przerwy. To jednak może spowodować…

7. Efekt odstawienia

Gdy ktoś próbuje rzucić stosowanie twardego narkotyku, przykładowo heroiny, na ogół doświadcza symptomów odstawienia. Częściowo dlatego, że narkotyk sprawia przyjemność, a częściowo, bo zrezygnowanie z niego oznacza złe samopoczucie. Odstawienie kofeiny działa podobnie.

Kofeina wyzwala adrenalinę i daje zastrzyk energii, która z czasem się wyczerpuje, co spora część jej konsumentów traktuje, jako potrzebę zwiększenia jej dawek. Jednak nadużycie kawy może doprowadzić do zmęczenia gruczołu nadnerczy, uzależniając jego wydajność od zastrzyków adrenaliny powodowanych przez kofeinę. To zwykle prowadzi do objawów syndromu odstawienia, z występującymi bólami głowy, zaparciami czy depresją. Na szczęście są one dużo lżejsze niż w przypadku heroiny i na ogół przechodzą w ciągu tygodnia.

6. Przedawkowanie

Niektóre rzeczy należy stosować z umiarem. Kofeina posiada mnóstwo zalet zdrowotnych, lecz zbyt wiele dobrego może przerodzić się w coś złego. Według wyników badań kliniki Mayo dawka kofeiny, nieprzekraczająca 400 mg dziennie jest zupełnie bezpieczna dla zdrowia dorosłej osoby. Na to ma jednak wpływ wiek, waga i płeć. Przedawkowanie kofeiny zwykle prowadzi do kilku nieprzyjemnych objawów, ustępujących w momencie wydalenia przez organizm całej jej ilości, więc w większości przypadków nie jest tak źle.

Słabszymi objawami są zawroty głowy, biegunka i gorączka, ale gdy pojawią się problemy z oddychaniem, wymioty lub niekontrolowane spazmy, wtedy już należy się udać do lekarza. Aby tego uniknąć, najlepiej ograniczać spożycie kofeiny do 400 mg dziennie, lub nawet mniej, w przypadku mniejszej budowy ciała czy nieprzyzwyczajenia do samej substancji.

5. Może zabić

W ekstremalnie rzadkich przypadkach przedawkowanie kofeiny może okazać się śmiertelne, ale tylko wtedy, kiedy duża jej ilość zostanie przyjęta w krótkim okresie. W kwietniu 2017 r. w amerykańskim stanie południowej Karoliny, nastolatek umarł po wypiciu w ciągu 2 godzin kawy latte i dużego napoju energetycznego.

Arytmia serca spowodowana spożyciem kofeiny. Mógł przyjąć dawkę ok. 470 mg kofeiny większą niż rekomendowana w zaledwie 2 godziny. Za główną przyczynę obwinia się napój energetyczny, zawierający mnóstwo kofeiny i cukru. Amerykańskie Stowarzyszenie Pediatrów wydawało ostrzeżenia, skierowane do nastolatków, aby unikali energetyków, ponieważ nie są bezpieczne dla zdrowia.

4. Może wywoływać halucynacje

Kofeina to nie LSD. Bezpośrednio nie powoduje żadnych halucynacji. Jednakże badania wiążą obie kwestie, jako współzależne. Ci, którzy przyjmują dawkę rzędu 3 filiżanek parzonej kawy (315 mg kofeiny) dziennie, są bardziej podatni na występowanie omamów wzrokowych niż osoby stroniące od takich napojów.

Ponadto kofeina wzmaga stres, który, według naukowców również wiąże się z występowaniem halucynacji. Z drugiej strony twierdzą, że osoby o takich skłonnościach mogą używać kofeiny jako mechanizmu powielającego, lecz na razie nie zostało to udowodnione.

3. Narkotyk społeczny

W dużej mierze, napoje zawierające kofeinę spożywane są zazwyczaj indywidualnie. Istnieje jednak pewien społeczny aspekt picia kawy.

Głównymi miejscami tej aktywności są oczywiście kawiarnie, które służą, jako miejsce spotkań. Ludzie spędzają tam czas, ucząc się, rozmawiając, pracując, pisząc, buszując w sieci. To miejsca, gdzie można prowadzić rozmowy, ale też posiedzieć w ciszy, skupiając się na pracy. Sam fakt, że kofeina wspomaga produktywność, jest głównym powodem szerokiej akceptacji tej używki na całym świecie, co sprawia, że ludzie chętnie zajmują się swoją pracą w kawiarniach.

2. Jest droga

Niedozwolone narkotyki są drogie. Wielu traciło małe fortuny na kokainę i inne używki. Kofeina to również kosztowny nałóg, ale też łatwiej dostępny. Niektórzy zdesperowani kawosze potrafią na nią wydać dziennie ok. 19 zł, co powoli, lecz skutecznie uszczupla portfel i pożera oszczędności.

Dlaczego kawa jest taka droga? Po pierwsze, to ulotny biznes, więc właściciele kawiarni mają tendencję do zwiększania cen, ze względu na ryzyko. Owoce upraw i dostępność towaru na rynku również potrafią być zmienne, powodując niepewność. Istnieje wiele zagrożeń dla utrzymania światowych zasobów kawy, a ich zmniejszenie boleśnie uderza w kawiarnie, co skutkuje windowaniem cen kawy w przypadku niedostatecznej jej ilości. Sama produkcja wymaga nakładu pracy wielu ludzi i dobrej organizacji. Szacuje się, że kawa, zanim znajdzie się w filiżance, przechodzi przez około 30 par rąk różnych pośredników. Nie jest ona niezbędna do życia i traktowana, jako swego rodzaju towar luksusowy, i przez to potrafi być wysoko ceniona.

Aby zmniejszyć swoje wydatki, lepiej trzymać się prostszych rozwiązań, takich jak zwykła, czarna kawa, gdyż bardziej wymyślne jej wariacje z pewnością będą droższe. Przyrządzenie kawy w domu to najlepszy sposób oszczędności.

1. Rządowe próby prohibicji

Większość narkotyków jest zabroniona. Kawa i alkohol są w zasadzie jedynymi ogólnodostępnymi i akceptowalnymi przez społeczeństwo używkami. Alkohol dozwolony jest dla ludzi w wieku od 18 lat, natomiast kofeina jest dostępna dla każdego bez ograniczeń.

Poza zdrowotnymi problemami wynikającymi z nadużycia kofeiny mogą występować również efekty psychoaktywne. I ponieważ to w gruncie rzeczy również narkotyk, rządy podejmowały już próby zakazu spożywania kofeiny. W czasie panowania Imperium Ottomanów w 17 wieku, picie kawy było obrazą majestatu. Sułtan Murad IV był zagorzałym przeciwnikiem kofeiny, skazując na śmierć każdego, kto ośmielił się ją pić. Jego obsesja była tak wielka, że potrafił przebierać się w cywilne ubrania i spacerując po ulicach Istanbulu, wyłapywać osoby sprzeciwiające się jego prawu, ucinając każdemu głowę na miejscu przy użyciu wielkiego miecza, który nosił przy sobie. Jak na ironię, pomimo swoich antynarkotykowych przekonań, padł ofiarą nieprzestrzegania własnych poglądów: zmarł na zatrucie alkoholowe.

W Wielkiej Brytanii Petycja Kobiet Przeciwnych Kawie obwiniała picie tego płynu za szereg problemów, głównie dotyczących mężczyzn. Mówiono nawet, że powoduje impotencję. Działania w tej sprawie były zbliżone do działań kobiecego Ruchu Wstrzemięźliwości. Tego typu idee są praktykowane do dziś, lecz w bardziej powściągliwy sposób. W zeszłym roku władze New Jersey rozważały zabranianie ludziom prowadzenia pojazdów po wypiciu kawy.
Pomimo podejmowania takich kroków i idących za nimi skutków ubocznych, można się jednak spodziewać, że kawa pozostanie nadal najpopularniejszym narkotykiem świata.