5 miesięcy temu

Złe nastroje – dlaczego są dla nas dobre?

Smutek i zły nastrój są częścią naszego ludzkiego doświadczenia. Obecnie żyjemy jednak w czasach, gdy te emocje są ignorowane, a ich znaczenie dewaluowane. Beztroska i szczęśliwość powinny być, zdaniem specjalistów od marketingu i coachów, główną częścią naszego codziennego doświadczenia.

Przyszedł jednak czas, by przywrócić negatywnym emocjom należyte miejsce w naszym życiu i uznać je za normalną, a nawet konieczną do prawidłowej adaptacji w świecie, część naszego doświadczenia.

Krótka historia smutku

We wcześniejszych okresach historycznych krótkotrwałe okresy spadku nastroju (zwane łagodną dysforią) akceptowano jako element codziennego życia. Wiele wspaniałych osiągnięć ludzkiego umysłu powstało jako ekspresja negatywnych emocji. Greckie tragedie wystawiały publiczność na doświadczanie niekiedy wręcz wstrząsających emocji. Dramaty Szekspira stanowią po dziś dzień klasykę, dlatego iż realizują klasyczną zasadę Katharsis, czyli oczyszczenia się z emocji przez doświadczenie ich w teatrze. Wielkie dzieła literatury czy muzyki zawdzięczają swoje piękno ekspresji bezdennego uczucia smutku i rozpaczy.

Starożytni filozofowie sądzili, że akceptacja złego nastroju jest konieczna do życia pełnią doświadczeń. Nawet hedoniści tacy jak Epikur uznawali, że dobre życie polega na dokonywaniu mądrych ocen, powściągliwości, samokontroli oraz akceptacji nieuniknionych nieszczęść. Inne nurty filozoficzne (na przykład stoicyzm) podkreślały, jak ważna jest nauka akceptowania nieszczęścia, smutku, straty czy doświadczanej niesprawiedliwości.

Jaki cel ma smutek?

Psychologowie badający, w jaki sposób rozwinęły się nasze emocje, utrzymują, że każda z nich spełnia istotną funkcję: alarmują nas o sytuacjach, w których musimy zareagować. Zakres naszych stanów emocjonalnych rozciąga się od najbardziej negatywnych do hurra optymistycznych. Negatywne odczucia takie jak strach, gniew, wstyd lub wstręt są pomocne, ponieważ pomagają nam rozpoznać, unikać i pokonać trudne sytuacje.

Jaki jest zatem cel smutku, jednego z najbardziej negatywnych uczuć, z jakim najczęściej muszą radzić sobie psychologowie?

Intensywny i długotrwały smutek przechodzący w depresję jest oczywiście poważnym zaburzeniem osłabiającym naszą psychikę. Jednak tymczasowe łagodne złe nastroje mogą służyć ważnym i użytecznym celom adaptacyjnym, pomagając nam stawiać czoła codziennym wyzwaniom i trudnym sytuacjom.

Służą również do sygnalizacji społecznej, informując o naszym wycofaniu z rywalizacji i zapewniając pewnego rodzaju ochronę. Gdy jesteśmy smutni, wiele osób wyraża swoje zaniepokojenie oraz chęć pomocy. Niektóre z negatywnych emocji, takie jak melancholia i nostalgia (tęsknota za przeszłością) mogą być niekiedy odbierane wręcz jako przyjemne. Ponadto mogą one dostarczać użytecznych wskazówek dotyczących planowania i kierowania naszymi motywacjami.

Smutek może wzbudzić empatię, współczucie oraz społeczną wrażliwości. Od stuleci uznawany jest za źródło artystycznej kreatywności.

Ostatnie badania naukowe również wskazują na pozytywne efekty umiarkowanego smutku, który często działa jako automatyczny i nieświadomy sygnał alarmowy, zachęcając nas do bardziej uważnego i szczegółowego myślenia. Innymi słowy – złe nastroje pomagają nam skupić się w trudnych sytuacjach. Tymczasem pozytywny nastrój służy zazwyczaj jako sygnał wskazujący na bezpieczną i oswojoną sytuację, przez co stajemy się mniej uważni w przetwarzaniu informacji.

Psychologiczne korzyści smutku

Coraz częściej pojawiają się dowody na to, że negatywne nastroje niosą ze sobą pewne psychologiczne korzyści. Aby to zbadać, naukowcy najpierw manipulują nastrojami uczestników (np. prezentując im wesołe lub smutne filmy), a następnie mierzą zmiany w jakości wykonywania różnych zadań kognitywnych i behawioralnych.

Poczucie smutku daje następujące korzyści:

  • Lepsza pamięć: zły nastrój (spowodowany warunkami pogodowymi) spowodował, że ludzie lepiej pamiętali szczegóły sklepu, z którego właśnie wyszli. Emocje te mogą również poprawić wspomnienia naocznych świadków zdarzeń, redukując nieistotne, fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje.
  • Lepsza ocena sytuacji: zły nastrój redukuje pewne uprzedzenia i zniekształcenia powstające w naszym oglądzie rzeczywistości. Lekko ponury sędzia jest w stanie stworzyć w swojej głowie bardziej adekwatny i wiarygodny obraz osób i sytuacji. Smutek redukuje również naszą łatwowierność oraz wzbudza sceptycyzm, co może być szczególnie istotne przy ocenie prawdziwości plotek lub zasłyszanych informacji. Smutni jesteśmy mniej podatni na fałszywe newsy. Osoby umiarkowanie ponure w mniejszym stopniu kierują się stereotypami.
  • Motywacja: badania dowodzą, że osoby w złym nastroju wkładają więcej wysiłku i są bardziej zawzięte w rozwiązywaniu zadań. Spędzają one więcej czasu zadając pytania, generując tym samym więcej poprawnych odpowiedzi.
  • Lepsza komunikacja: bardziej uważne myślenie wspomagane przez zły nastrój, może również poprawić sposób, w jaki komunikujemy się z innymi. Osoby smutne wykorzystują bardziej przekonujące argumenty w dyskusji, lepiej rozumieją niejednoznaczne zdania i bardziej sprawnie porozumiewają się w trakcie rozmowy.
  • Zwiększona uczciwość: umiarkowany smutek powoduje, że zwracamy większą uwagę na stawiane przed nami oczekiwania oraz normy społeczne, przez co zachowujemy się mniej egoistycznie i traktujemy innych bardziej sprawiedliwie.

Obalić kult szczęścia

Poprzez nieustanną promocję szczęścia oraz zaprzeczanie wartości smutku, stawiamy sami przed sobą niemożliwe do osiągnięcia cele. Możemy tym sposobem wygenerować w sobie uczucie rozczarowania oraz depresji. Czas przyznać, że ciągle poczucie dobrego nastroju nie jest uniwersalnie najlepszym rozwiązaniem.

Poczucie smutku lub złego nastroju pomaga nam skupić się na sytuacjach, w których się znajdujemy, tym samym zwiększając naszą zdolność do monitorowania i skutecznego reagowania. Odkrycia psychologów sugerują, że bezwzględne dążenie do szczęścia może być iskrą wyzwalającą samozapłon. Czasem lepiej więc pozwolić sobie na chwilę zdrowej melancholii.

Źródło