3 miesiące temu

Ogromna góra lodowa podpłynęła do wybrzeża Nowej Fundlandii!

Ogromny blok lodu pojawił się na wybrzeżu, przyciągając setki fotografów i turystów.

Wybrzeże Nowej Fundlandii i Labradoru jest nazywane aleją gór lodowych z powodu często pojawiających się bloków lodu na tamtejszych wodach.

Kanadyjska Służba Lodowa sklasyfikowała dryfującą górę jako „dużą”, bo ma ona od 46 do 73 metrów wysokości i od 122 do 200 metrów długości. Wyrasta na wysokość około 15 pięter nad poziom wody – a to zaledwie jakieś 10 procent jej całkowitej masy. Część znajdującą się pod wodą można dostrzec na zdjęciach z lotu ptaka.

Labrador i Nowa Fundlandia to jedno z najlepszych miejsc na ziemi do podziwiania gór lodowych, jak informuje na swojej stronie internetowej rząd Nowej Fundlandii. Sezon rozpoczyna się w kwietniu. Według danych Międzynarodowego Patrolu Lotniczego US Coast Guard tej wiosny na wodnych drogach lądowych zaobserwowano jak dotychczas ponad 600 gór lodowych – zwykle taką liczbę osiąga się dopiero pod koniec maja lub w czerwcu. Średnio w kwietniu powinno pojawić się ich około 80.

Mimo iż góry cieszą oko miłośników przyrody, to stanowią problem dla lokalnego przemysłu rybnego, blokując wyjście z portu.

Z czasem wystawiony na działanie promieni słonecznych lód zaczyna topnieć. Powstające w konstrukcji drobne szczeliny osłabiają górę i w efekcie powodują powolne zatapianie. Jeśli góra zbliży się za bardzo do brzegu, znajdująca się pod wodą część może zahaczyć o dno i złamać podstawę konstrukcji. Wtedy taka zablokowana góra może pozostać przy brzegu na dłuższy czas.

Góry lodowe mogą przy sprzyjających warunkach dotrzeć nawet do wybrzeży Nowego Jorku. Monitoringiem dryfujących gigantów zajmuje się portal icebergfinder.com, gdzie możemy śledzić wszystkie dryfujące obecnie po wodach oceanu góry lodowe.