8 miesięcy temu

Ranny słoń przyszedł do ludzi po pomoc!

Wiele się mówi o tym, że zwierzęta zaskakują nas swoją mądrością, przenikliwością i sprytem.

Źródło: Pixabay

Organizacja Vetpaw podzieliła się ostatnio historią, która pokazuje, że są sytuacje, w których zwierzęta stawiają inteligencję ponad instynktem. Być może nie dotyczy to wszystkich gatunków, ale ranny słoń udowodnił, że należy do takich zwierząt.

Ben to samiec słonia w wieku 30 lat. Jakiś czas temu nagle pojawił się w Bumi Hills Safari Lodge – Kariba, Zimbabwe.

Ludzie, przebywający w ośrodku mimo ogromnego zaskoczenia, szybko zauważyli, że ze słoniem dzieje się coś złego.

Okazało się, że słoń jest ranny i bardzo cierpi. Był także mocno odwodniony. Natychmiast wezwano miejscowego weterynarza, ale ten był nieobecny. Ludzie szybko poprosili o pomoc innego lekarza, który znajdował się około 320 kilometrów od ośrodka Bumi Hills.

Niezwykłe w tej historii jest to, że słoń przywędrował z daleka i podszedł do ludzi, jakby prosząc o pomoc. Jednak nas najbardziej fascynuje fakt, że zwierzę samo zaczekało kilka godzin na weterynarza! Ben przez cały ten czas, nie oddalał się od ośrodka na więcej niż kilka metrów.

Źródło: Pixabay

Gdy weterynarz wreszcie dotarł na miejsce, podał środki usypiające i dokładnie zbadał słonia. Okazało się, że Ben został postrzelony.

Ból był spowodowany dużą, ropiejącą raną na ramieniu. Weterynarz zauważył także dwa stare uszkodzenia na uchu, również po kuli. Oczyścił ranę oraz podał odpowiednie leki. Słoń dostał nadajnik, aby ludzie mogli w przyszłości śledzić jego ruchy.

Niesamowita inteligencja Bena doprowadziła go aż na wzgórze, na którym przebywali ludzie. Jednak wiele ryzykował, wspinając się i oddalając od źródła wody. Mógł też w każdej chwili natknąć się na kłusowników.

Niestety, codziennie zabijanych jest około 100 słoni na świecie, tylko po to, by zdobyć ich kły. Kość słoniowa jest niezwykle droga na czarnym rynku. Ludzie wierzą, że ma magiczną, leczniczą moc. Kłusownicy nie przejmują się tym, że populacja słoni zmniejsza się w zastraszającym tempie i odradza się bardzo wolno. Jeśli wciąż będziemy dopuszczać do tak masakrycznych działań kłusowników, słonie mogą wyginąć w ciągu dekady.