3 tygodnie temu

Jakie choroby może wykryć twój pies?

Psy słyną ze  swoich zdolności węchowych. Mając blisko 220 milionów receptorów zapachowych (w porównaniu z naszymi zaledwie pięcioma milionami), zwierzęta te mogą wyczuwać rzeczy,  które dla nas pozostają niezauważalne. Mogą wykrywać zapachy w milionowych częściach i rozróżniać w nich najbardziej subtelne różnice. Te niezwykłe zdolności znajdują zastosowanie również w medycynie, pomagając właścicielom wykryć niepokojące stany zdrowotne.

Rak

Jest to jedna z najlepiej zbadanych umiejętności diagnostycznych psów.  Za pomocą węchu są one w stanie wykryć  różne rodzaje nowotworów, m. in. raka piersi, skóry i pęcherza. Zwykle wygląda to tak,  że pies jest dziwnie zainteresowany danym pieprzykiem na naszym ciele lub którąś konkretną partią ciała,  po czym okazuje się, że właśnie w tym miejscu pojawił się nowotwór.

W ostatnim dziesięcioleciu  naukowcy są coraz bardziej zainteresowani tą niezwykłą zdolnością psów jeśli chodzi o nowotwory. W wielu badaniach były one w stanie prawidłowo zdiagnozować osoby z nowotworami pomiędzy zdrowymi ludźmi. Istnieją również programy szkolące psy do wykrywania raka piersi na podstawie oddechu. Według danych z 2006 roku ich skuteczność wynosiła 88% w przypadku raka piersi i 90% przy nowotworach płuc. Co więcej były one w stanie “zdiagnozować”  choroby na każdym z czterech stadiów. Mogą również wykryć raka pęcherza na podstawie zapachu moczu.

Istnieje wiele przykładów skuteczności psów,  jednak zanim zaczną one być wykorzystywane w medycynie upłynie z pewnością dużo czasu. Nie wiadomo również jaki dokładnie proces pozwala tak sprawnie analizować  im nasz stan zdrowia.

Narkolepsja

Jest to zaburzeniem mózgu,  które wpływa na zdolność do kontrolowania  cykli  snu.   W efekcie choroba może powodować nagłe i zupełnie niekontrolowane drzemki. Jest to o tyle niebezpieczny stan, że upadając na ziemię w niespodziewanym momencie możemy zrobić sobie krzywdę.  Jeszcze gorzej jeśli  osoba cierpiąca na tę chorobę zaśnie za kierownicą.

Psy ze względu na swoją niesamowitą wrażliwość na zapachy są w stanie, w przeciwieństwie do nas, wyczuć drobne zmiany biochemicznych w naszym organizmie, które  poprzedzają atak. W badaniach opublikowanych w 2013 r. opisano przypadek dwóch psów, szkolonych do wykrywania ataków narkolepsji na podstawie próbek potu.  Zwierzęta wykazywały się niezwykle wysoką skutecznością.

Specjalnie szkolone psy mogą pomóc, sygnalizując zawczasu właścicielowi, że nadchodzi atak lub gdy jest już za późno na reakcję, mogą wspomóc w złagodzeniu upadek,  czuwać przy właścicielu lub wezwać pomoc.  Zwierzęta wyczuwają  atak nawet do 5 minut przed jego wystąpieniem,  dając właścicielowi czas na dotarcie do bezpiecznego miejsca.

Pies może również pomóc przy odzyskaniu równowagi i utrzymaniu się na nogach po ataku, nawet małe czworonogi mogą być w takich sytuacjach pomocne.

Migreny

Dla osób cierpiących na silne migreny, ból głowy może decydować o przebiegu całego dnia, a odpowiednia informacja, o zbliżającym się bólu, może pomóc w lepszym jego zwalczaniu. Niektóre psy mają talent do wyczuwania nadchodzących migrenę.

Na łamach Psychology Today opisano niedawne badania, w których proszono osoby cierpiące na migrenę, aby obserwowały zachowanie swoich pupili przed oraz w trakcie ataku bólu. W efekcie okazało się, że ponad 50% z 1027 uczestników badania zauważyło zmianę zachowania u swoich psów, w czasie lub przed pojawieniem się bólu, z czego 60% z tych osób stwierdziło, że pies chciał ostrzec ich przed nadchodzącym zagrożeniem. Wyniki są interesujące, jednak trzeba brać pod uwagę, że badanie opierało się na zgłoszonych przez uczestników obserwacjach. Niemniej jednak coś jest na rzeczy.

Prawdopodobnie psy są w stanie wyczuć poziom serotoniny u swoich właścicieli, która wzrasta podczas ataku migrenowego. Wzrost poziomu hormonu są w stanie wyczuć na tyle wcześnie, aby właściciel zażył lek przeciwbólowy, co pozwoli złagodzić silne efekty migreny.

Niski poziom cukru we krwi

Coraz częściej psy pomagają diabetykom rozpoznać spadający poziom cukru. Istnieją nawet organizacje, jak na przykład Dogs4Diabetics, które szkolą i dostarczają psy do pacjentów zależnych od insuliny.

Według badań opublikowanych w ubiegłym roku, wyczuwają one izopren – powszechną, naturalną substancję chemiczną, znajdującą się w oddechu człowieka, która znacząco wzrasta, gdy spada poziomu cukru we krwi. My sami nie jesteśmy w stanie wyczuć substancji, jednak psy mają na tyle wrażliwe nosy, że są mogą stwierdzić spadek cukru na podstawie oddechu.

Szkolone przez organizacje zwierzęta są w stanie rozróżnić zapach pozostały po wcześniejszym spadku cukru, od tego powstające w efekcie nowego epizodu. Dając odpowiedni sygnały właścicielowi, umożliwiają zażycie leku.

Według badań opublikowanych w 2013 r. obecność psa w towarzystwie cukrzyka znacząco poprawia jego bezpieczeństwo jak i jakość życia osób uzależnionych od insuliny. Obecność czworonoga może nie tylko zmniejszyć ilość interwencji medycznych, lecz także niekontrolowanych epizodów z utratą przytomności.

Drgawki

Jednym z bardziej kontrowersyjnych obszarów, w których psy używane są do ostrzegania ludzi, są napady padaczkowe. Coraz częściej pojawiają się dowody na to, że psy mogą wyczuć zblizajacy sią atak. Jednakże poziom dokładności i, co najważniejsze, nasza zdolność szkolenia psów w celu ostrzegania przed nadciągającym atakiem, pozostaje wątpliwą kwestią.

W przypadku tego problemu nie da się wyszkolić psów do wykrycia drgawek. Nie mamy bowiem sposobu na dostarczenie im zapachu na szkolenia, tak aby mogły nauczyć się go rozpoznawać. Jedyne co możemy, to uczyć je jak pomóc osobie podczas napadów.

Czasami próbuję się umieszczać psy wśród osób z padaczką, aby przebywając z nimi nauczyły się rozpoznawać nadciągający atak. Jak twierdzi Jennifer Arnold, założycielka Canine Assistants w stanie Georgia, szkolone przez nich w ten sposób psy, po około roku są w stanie rozpoznawać i ostrzegać przed atakiem właściciela.

W kwestii padaczki trzeba być jednak ostrożnym przed wyciąganiem zbyt pochopnych wnioski. W czasie badania przeprowadzonego w 2007 roku okazało się bowiem, że to ostrzeżenia psów wywołały u chorego napad. Niewątpliwie czworonogi mają zdolność do wykrywania jakiegoś rodzaju drgawek, nie wiadomo jednak dokładnie, dla których pacjentów pomoc tego rodzaju byłaby najbardziej korzystna.

Niepokój i stres

Funkcjonujące od dziesięcioleci przekonanie, że psy czują strach jest jak najbardziej prawdziwe. Zwierzęta mogą wyczuwać zapach, który wydzielamy gdy przeżywamy stres, nawet jeśli nie towarzyszą mu inne objawy zewnętrzne. Wyczuwają one wzrastający poziom hormonów, w tym adrenalinę i kortyzol.

Ta wiedza może być pomocna aby zasygnalizować właścicielowi, że musi on wziąć kilka głębszych oddechów i chwilę się zrelaksować. Mogą one informować o stanie emocjonalnym, z którego my sami nie zdajemy sobie sprawy. W skrajnych przypadkach odpowiednia reakcja na stres może zatrzymać postępujący ataki paniki związany na przykład ze stresem post urazowym.