8 miesięcy temu

Prawa człowieka w Korei Północnej

Źródło: flagi-państw.pl

Prawa człowieka w Korei Północnej są nieustannie łamane. Obywatele są kontrolowani przez państwo w każdym wymiarze życia. Brak jest wolności słowa, a wszelkie mass-media pozostają pod ścisłą kontrolą rządu.

Panuje wszechobecny kult jednostki w osobach przywódców państwa – istnieje Stadion im. Kim Ir Sena, czy Uniwersytet Kim Ir Sena, natomiast jeden z najbardziej znanych utworów muzycznych w Korei No Motherland Without You („Bez Ciebie nie ma Ojczyzny”) czci w swoich słowach Kim Dzong Ila, który słowa miał, według oficjalnych przekazów, skomponować osobiście. Wszystkich tych, którzy sprzeciwiają się władzy lub są o to podejrzewani, wtrąca się do więzień i obozów pracy.

W latach 50. wszyscy obywatele Korei Północnej zostali podzieleni według swojego pochodzenia jako:

  • „przyjaźni” – całkowicie podporządkowani i oddani władzy, gotowi na wszelkie poświęcenia w obronie państwa i przywódcy
  • „neutralni” – żyjący zgodnie z przyjętymi zasadami w cieniu państwowego reżimu – tzw. ludzie niegroźni
  • „wrodzy” – osoby wrogie systemowi i przywódcy; spośród tej grupy 2,5 tys. osób zostało bezzwłocznie straconych, a ponad 70 tys. trafiło do obozów pracy

Kilka lat później wymieniona wyżej klasyfikacja, została rozszerzona do 51 kategorii. Zakwalifikowanie do określonej klasy wynikało z pochodzenia rodziców, natomiast od klasyfikacji zależało pozwolenie na małżeństwo, rodzaj wybieranego zawodu czy forma kary w przypadku wykroczeń.

Obozy pracy

O istnieniu obozów pracy dowiedzieć się można z relacji uciekinierów z Korei Północnej, którym udało się przeżyć, ponieważ władze i administracja Kim Dzong Una utrzymują, że nic takiego nie ma miejsca. Według relacji świadków do obozów trafiają osoby oskarżone o domniemane przestępstwa polityczne, a w ramach odpowiedzialności zbiorowej niekiedy do obozów zsyłane są całe rodziny.

W ostatnich latach upublicznionych zostało wiele materiałów, nagranych ukrytą kamerą, które ukazują, że praca w obozach ma charakter wyniszczający, a wiele osób znika bez śladu, najprawdopodobniej w wyniku śmierci głodowej. Obraz obozowego życia wyłaniający się z opowieści świadków jest przerażający. Więźniowie poddawani są torturom i eksperymentom medycznym, a kobiety przymusowym aborcjom. Zmuszani są do ciężkiej pracy ponad siły, co w obliczu ogromnego głodu ma charakter destrukcyjny.  Więźniowie o jedzenie muszą zadbać sami, więc najczęściej żywią się tym, co uda im się wyhodować. Pozbawieni są kontaktu ze światem zewnętrznym, nie wolno im także zawierać małżeństw. Ponadto, według relacji, na więźniach dokonuje się licznych gwałtów i morderstw.

Życie w północnokoreańskich obozach jest tematem kilku filmów dokumentalnych, jednak najpopularniejszym stał się film autorstwa Kang Chol-Hwana „The Aquariums of Pyongyang”.

 Soon Ok Lee

Soon Ok Lee która była lojalną urzędniczką partii, została aresztowana i skazana za czyn, którego nie popełniła. Zanim zapadł wyrok, przez 14 miesięcy była więziona, upokarzana i torturowana. W wyniku tortur straciła osiem zębów i miała sparaliżowaną lewą część twarzy. W swych relacjach dużo uwagi poświęcała okrutnemu traktowaniu chrześcijan przez Koreańczyków, których uważano za chorych psychicznie, ponieważ wierzą w niebo.

W 2002 roku Soon Ok Lee złożyła oświadczenie przed komisją Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, w którym szczegółowo opisała, jak została potraktowana przez północnokoreański wymiar sprawiedliwości. Streściła przebieg tortur, jakim ją poddawano, a także zrelacjonowała proces przed marionetkowym sądem, który skazał ją na 13 lat w obozie. Podkreśliła również, że w czasie jej osadzenia (1987 – 2000) większość więźniów zmarła z powodu złych warunków panujących w obozie i w wyniku wszechobecnych tortur.

Pozytywnym pozostaje jedynie fakt, że od końca lat 90. aparat represji ulega bardzo powolnej liberalizacji. W związku z niższym niż w latach poprzednich przyrostem naturalnym, liczne wyroki śmierci zostały zamienione na mniej dotkliwe, a na zjawiska takie, jakie nielegalne oglądnie filmów południowokoreańskich, słuchanie muzyki czy radia z Korei Południowej władze niekiedy przymykają oko.

Źródło: E. Christian „Tydzień w Korei Północnej”, Prószyński Media, 2015.