4 miesiące temu

Kosmiczna pustka pcha Drogę Mleczną z prędkoscią 2 mln km/h

I do tej pory o tym nie wiedzieliśmy…

Pomimo iż tego nie czujemy nasza planeta  okrąża Słońce z prędkością (w przybliżeniu) 100 tysięcy km/h. Do tego coś powoduje, że nasza galaktyka przemieszcza się przez kosmos z prędkością ponad 2 mln km/h. To jakieś 630 km na sekundę! Naukowcy w końcu zorientowali się dlaczego.

Przed nami znajduje się gęsta supergromada galaktyk – jakieś 650 milionów lat świetlnych od nas, zwana Koncentracją Shapleya, która przyciąga nas ku sobie. Jednak za nami naukowcy stwierdzili istnienie wcześniej nieznanego obszaru przestrzeni, który jest prawie całkowicie pozbawiony galaktyk, który z kolei odpycha nas z niesamowitą siłą.

Tajemniczą “martwą strefę”  ujawnili po raz pierwszy naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Izraelu.  Możemy ją zobaczyć na przygotowanej przez zespół trójwymiarowej mapie naszego najbliższego otoczenia w kosmosie.  Pośród pobliskich galaktyk znajduje się również Dipol Repeller.

Jak przekonują naukowcy utknęliśmy dokładnie pomiędzy nimi dwoma – super gęstą konstelacją Shapley, która nas przyciąga i niskiej gęstości obszarem Dipole Repeller, który odpycha Drogę Mleczną od siebie.

Dzięki modelowi 3D naukowcy zobaczyli, że Droga Mleczna  jest odpychana przez duży,  wcześniej nie zidentyfikowany obszar o niskiej gęstości.  Prócz tego, że jesteśmy przyciągani przez konstelacją Shapley, dodatkowo jesteśmy odpychani od nowo odkrytego regionu. Okazuje się więc, że siły przyciągania i odpychania są porównywalnie ważne w naszej lokacji.

W przeszłości naukowcy sugerowali już możliwość istnienia obszaru o niskiej gęstości tuż za naszą galaktyką, ponieważ pomimo ogromnej gęstości Konstelacji Shapley nie może ona być jedynym powodem dynamicznej podróży  jaką odbywa nasza galaktyka w kosmosie, mimo iż jest to obszar o największym starzeniu materii w naszym lokalnym wszechświecie – zajmuje miliard lat świetlnych w swoim promieniu.

Odnalezienie pustki nie należało do łatwych zadań.  Jesteśmy ledwo w stanie wykryć planetę, która oddalona jest 4,25  lat świetlnych od Ziemi,  nie mówiąc już o czymś oddalonym miliony lat stąd.  Tak więc jej poszukiwania  polegały bardziej na składaniu elementów układanki.

Wskazówki na temat istnienia pustki można było znaleźć w badaniach dotyczących dystrybucji bogatych gromad galaktyk emitujących promieniowanie rentgenowskie, znanych już od 10 lat.  Jednak statystyki nie były wystarczająco przekonujące.  

Teraz dzięki pomiarom ponad 8000 pobliskich galaktyk i analizie ich ruchów  udało się uzyskać dowody na istnienie wielkiej pustki. Co najdziwniejsze dwie siły zdają się pchać i ciągnąć nas z równą siłą osadzone z przodu i z tyłu Drogi Mlecznej nieomal na tej samej osi.

Istnieje możliwość, że wielka Dipol Repeller to nie jeden obszar lecz klaster próżni i pustek, który być może trzyma nas,  podobnie jak inne supergromady,  z dala od siebie. W kosmosie jak w miłości jak widać też obowiązują zasady przyciągania i odpychania.