10 miesięcy temu

Prowadzenie rozmów telefonicznych w czasie jazdy samochodem jest tak samo niebezpieczne, gdy trzymasz telefon w dłoni czy używasz zestawu słuchawkowego

Dzięki badaniom przy użyciu zaawansowanej symulacji komputerowej znamy dokładne liczby mówiące o spadku poziomu uważności.

zestawsluchawkowy

Badania zrealizowało Centrum Badań Wypadków i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego z Queensland, a swoje wnioski przedstawiło na konferencji listopadzie. W ramach badania analizowano efekt rozproszenia uwagi, jaki wywołuje rozmowa telefoniczna przy użyciu dwóch różnych urządzeń.

Naukowcy zebrali grupę kierowców i podłączyli ich do wirtualnej sieci drogowej, która obejmowała takie standardowe sytuacje jak pieszy wchodzący na jezdnię oraz spacerujący po przejściu człowiek. Monitowano wydajność i czas reakcji kierowcy podczas używania zestawu głośnomówiącego i rozmowy z telefonem trzymanym w ręce oraz nie rozmawiając w ogóle.

“Czas reakcji kierowców w obu sytuacjach – używania ręcznego lub głośnomówiącego zestawu był o 40 procent dłuższy niż w sytuacji bez prowadzenia rozmowy” podsumowuje kierownik badań Dr Haque.

W realnym świecie jest to różnica aż 11 metrów w przypadku pojazdu jadącego z prędkością zaledwie 40 km na godzinę.

To pokazuje, że zarówno zestaw głośnomówiący jak i ręczny mają takie same negatywne skutki w reagowaniu na zdarzenia na drodze.

To dlatego, że obciążenie naszego systemu poznawczego w sytuacji prowadzenia rozmowy telefonicznej jest dokładnie takie samo bez względu na to, jakiego urządzenia używamy.

“Moce przerobowe mózgu, które wykorzystujemy do prowadzenia rozmowy telefonicznej pogarszają nasze zdolności postrzegania wizualnego” komentuje kierownik badań Dr Haque.

“Podczas rozmowy przez telefon nasz mózg równoważy nadmiar informacji poprzez powstrzymanie sygnałów wizualnych wysyłanych do pamięci roboczej, tak aby skupić się na tekście mówionym. Powoduje to, że patrzymy na drogę ale nie widzimy na niej obiektów” kontynuuje.

Czy więc każda rozmowa z kierowcą jest niebezpieczna?

Niekoniecznie. Jak zauważają twórcy badań rozmawiając z pasażerem w samochodzie łatwiej jest kierowcy dopasować przebieg rozmowy do zaistniałej na drodze sytuacji, na przykład wstrzymując rozmowę, kiedy na drodze robi się niebezpiecznie.

Prowadzenie rozmów przez telefon wpływa też na wydłużony czas hamowania. Rozproszeni kierowcy zmieniają prędkość pojazdu bardziej gwałtownie niż ci skupieni na jeździe, zbyt ostro hamując.

“Kierowca minimalizuje postrzegane sygnały na temat ryzyka prowadząc i rozmawiając jednocześnie. Zachowanie może być niebezpieczne dla pojazdów jadących za takim kierowcą”.

Przedstawione wyniki wskazują na potrzebę rozważenia zakazu prowadzenia rozmów telefonicznych w czasie jazdy. Trudno jednak wyobrazić sobie, w jaki sposób policja miałaby kontrolować przestrzeganie takiego zakazu.

Obecnie zgodnie z polskimi przepisami dozwolone jest prowadzenie rozmów jeśli telefon umieszczony jest w specjalnym uchwycie, korzystamy z trybu głośnomówiącego lub zestawu słuchawkowego – ważne aby nie trzymać aparatu w rękach.

Pomimo tego, pamiętajcie, że nauka wie lepiej niż przepisy. Jak widać jednak wolne dłonie nie zapewnią nam (i co najważniejsze innym użytkownikom) bezpieczeństwa na drodze.

Źródło