3 miesiące temu

Diabeł tasmański uodparnia się na raka!

Natura w końcu zaczęła walkę z chorobą dziesiątkującą ten gatunek.

crh8kc4xyaardcb

Gdy w 1996 roku stwierdzono po raz pierwszy u diabła tasmańskiego raka pyska (DFTD), szybko okazało się, że dotyka ona aż 80% populacji tych zwierząt. W niektórych społecznościach było to nawet 95%. Zwierzęta przekazują sobie śmiertelną chorobę gryząc się nawzajem po pyskach.

Teraz naukowcy stwierdzili u części z nich wariant genetyczny pozwalający na przetrwanie – przynajmniej do momentu reprodukcji. Odkrycie może pomóc w ratowaniu zagrodzonego gatunku.

„Czuliśmy, że to naprawdę koniec dla tych zwierząt, ponieważ nie miały one żadnej obrony przed chorobą” komentuje Jim Kaufman, immunolog ewolucyjny z Uniwersytetu w Cambridge. Teraz wykazanie, że zaczynają one ewoluować w stronę odporności jest „najbardziej optymistycznym sygnałem od długiego czasu”.

Jako iż choroba rozprzestrzenia się w całej Tasmanii weterynarze zaczęli zbierać próbki DNA różnych populacji, analizując ich geny przed i po pojawieniu się choroby. W genomie poszukiwali odpowiedzi na pytanie, dlaczego niektóre zwierzęta są w stanie przeżyć chorobę a inne nie.

Diabeł tasmański z objawami DFTD. Źródło: wikipedia

Diabeł tasmański z objawami DFTD. Źródło: wikipedia

Początkowo zakładano, że przeżywalność może być związana z młodym wiekiem poszczególnych osobników, które nie zdążyły jeszcze wyhodować zębów, co uniemożliwiło im gryzienie innych osobników i przejęcie choroby. Badanie wykazało jednak, że niektóre zwierzęta były w stanie przetrwać spustoszenie jakie w ich organizmie spowodował guz, gdyż miały przewagę genetyczną.

Jak stwierdzili naukowcy gen odpowiedzialny za rozwinięcie odporności występował w populacji jeszcze przed pojawianiem się choroby. Epidemia spowodowała natomiast, że stał się on bardziej powszechny!

Takie zachowanie przyrody wskazuje na funkcjonowanie naturalnej selekcji, i wybieranie do reprodukcji tych wariantów genomu, które okazują się najbardziej korzystne pod kątem przetrwania.

Naukowcy stwierdzili, że aż 7 rożnych genów jest zaangażowanych w walkę z guzem. Nie wiadomo dokładnie, które były odpowiedzialne za wydłużenie przeżywalności u diabłów tasmańskich ani jak dokładnie proces zachodził.

Kombinacja genów nie czyni jednak zwierząt kompletnie odpornych na guza lecz jedynie pozwala im żyć dłużej – czekając aż zwierzę będzie zdolne do przekazania swoich genów kolejnemu pokoleniu.

Optymistyczne doniesienia przyćmiewa jednak fakt odkrycia w ubiegłym roku drugiej odmiany guza. Czy kombinacja genetyczna pozwalająca na przeżycie pierwszego będzie również pomocna w bitwie z drugim – tego nie wiadomo.

W walce o przetrwanie gatunku istotne jest utrzymanie i wspieranie różnorodności biologicznej gatunku. Ograniczenie rozmnażania w przypadku zwierząt, które rozwinęły odporność może zmniejszać zdolności do pokonania przyszłych trudności.