4 miesiące temu

Oto imponujące… i ostatnie zdjęcie jakie wykonała japońska sonda, zanim stracono z nią kontakt

Na początku tego roku Japończycy wystrzelili w kosmos satelitę monitorującego czarne dziury, tylko po to by po zebraniu niesamowitych zdjęć stracić nad nim kontrolę.

jaxa

Zdjęcie wykonane tuż przed utraceniem łączności z satelitą Hitomi.  Źródło: Hitomi Collaboration/JAXA, NASA, ESA, SRON, CSA

Gdy JAXA Hitomi rozpoczęła w lutym tego roku swoją misję, naukowcy dostawali zawrotu głowy od możliwości, jakie dawało monitorowanie czarnych dziur przez satelitę. Niestety po zaledwie miesiącu coś poszło nie tak.

Seria niefortunnych zdarzeń wywołanych zarówno przez błędy ludzkie oraz wady oprogramowania, spowodowała, że satelita wymknął się spod kontroli. Pomimo prób ponownego odzyskania władzy nad maszyną, ostatecznie JAXA oświadczyło, że wart 273 mln dolarów satelita jest nie do odzyskania.

Mimo klęski satelicie udało się zebrać trochę ciekawych informacji na temat roli czarnych dziur w kształtowaniu się galaktyk.

Końcowe obserwacje Hitomi uchwyciły Gromadę Perseusza, skupisko galaktyk 240 milionów lat świetlnych od nas, z czarną dziurą umiejscowioną w jej centrum. Satelita był w stanie uzyskać zdjęcia galaktyk, a także mierzyć aktywność promieni X.

Naukowcy spodziewali się wysokich aktywności w centrum gromady, ale końcowe obserwacje rentgenowskie Hitomi wykazały, że jest ona bardzo niska.

„Wewnętrzne skupiska gazów są spokojniejsze niż sądziliśmy” skomentował współautor analizy wyników Andrew Fabian z Cambridge University.

Odkrycie jest ciekawe nie tylko ze względu na znalezienie tej oazy spokoju – daje nam również wgląd w rolę, jaką odgrywają w czarne dziury w formowaniu się galaktyk.

„Okazuje się, że energia wydzielająca się z czarnych dziur jest niezwykle efektywnie absorbowana” mówi Brian McNamara z University of Waterloo. „Ten gorący gaz, na który patrzyliśmy jest przyszłością – to gaz z którego formują się galaktyki. Gazu tego jest więcej niż gwiazd w galaktyce. Istnieje więcej materii niż tylko tej użytej do stworzenia galaktyk”.

Oznacza to, że otocznie czarnych dziur odgrywa istotną rolę w kształtowaniu ostatecznego rozmiaru galaktyki.

„To pokazuje, że czarne dziury bardzo skutecznie kontrolują tempo wzrostu galaktyk” powiedział McNamara.

jaxa-2

Hitomi (koncept). Źródło JAXA

Oczywiście stwierdzenie podkreśla tylko to, jak niewiele wciąż wiemy o roli czarnych dziur w formacji galaktyk.

To również daje nam spojrzenie na potencjalne obiecuje wyniki, których mógłby dostarczyć nam satelita, gdyby nie został utracony.

Najnowsze informacje uzyskano na podstawie niewielkiej ilości danych zebranych przez urządzenie zwane mikrokalorymetrem, które precyzyjnie mierzy poziom promieni X. Dane zebrane na chwile przed utratą łączności z urządzeniem dały naukowcom spektakularny obraz możliwości tej metody.

Hitomi_Perseus_cluster_600

Gromada Perseusza, skupisko galaktyk 240 milionów lat świetlnych od nas, z czarną dziurą umiejscowioną w jej centrum. Zdjęcie wykonane przez satelitę Hitiomi JAXA

Przed Hitomi poodejmowane były wcześniej dwie próby wysłania mikrokalorymetru w przestrzeń i obie zakończyły się niepowodzeniami. W roku 2000 misja rakiety, która miała przekazać pierwszy mikrokalorymetr w przestrzeń, eksplodowała zaraz po uruchomieniu. W 2005 roku mikrokalorymetr faktycznie wszedł w kosmos, ale został zniszczony z powodu wycieku płynu chłodzącego.

Dopiero w 2016 roku urządzenie zostało z powodzeniem wprowadzone na wystarczająco długo w przestrzeń, aby dokonać pomiarów – tylko po to by utracić łączność kilka dni później.