6 miesięcy temu

Czy życie na ziemi jest kosmicznym fenomenem?

Współcześnie realizowane projekty eksploracji kosmosu napędzane są optymistyczną wiarą w możliwość istnienia życia w innych częściach kosmosu. Czy jednak ten optymizm nie jest wiarą bazującą na fałszywych przesłankach?

zycie-w-kosmosie

W latach ’60-tych naukowcy sądzili, że jesteśmy we wszechświecie sami. Poszukiwania inteligentnych form życia wydawały się wtedy czymś absurdalnym, że równie dobrze można by rozpocząć poszukiwania podwodnych światów. Uwagę sceptyków przykuwały szczególnie początki życia, które powszechnie postrzegano jako niesamowity chemiczny przypadek, który miał niskie prawdopodobieństwo do zaistnienia po raz drugi. Powstanie życia wydawało się nieomal cudem, ponieważ tak wiele różnych warunków musiało zostać spełnianych aby mogło ono zaistnieć.

Dziś jednak naukowcy coraz częściej wygłaszają zupełnie odmienne opinie, że wszechświat wręcz tętni od życia, więc na pewno, któraś z jego form musi być inteligentna.

Niektórzy jak np. biolog Christian de Duve poszedł w swoich optymistycznych założeniach tak daleko, że określił życie jako „kosmiczny imperatyw”. Nauka w tym względzie nie rozwinęła się jednak zbytnio i w dalszym ciągu wiemy tak samo mało jak wcześniej. Darwin, który odkrył przed nami sporą część tajemnicy pisał z resztą, że „rozważanie o początkach życia jest taką bzdurą jak rozważania o początkach materii”.

Nie ma wątpliwości, że misja SETI – poszukująca pozaziemskiego życia, rozbudza naszą wyobraźnię, dostarczając ogromnych zasobów informacyjnych o setkach potencjalnie zamieszkiwanych planet. Astronomowie uważają, że tylko w naszej galaktyce mogą istnieć miliardy planet podobnych do Ziemi. Jakie jednak mamy szanse znalezienia na nich inteligentnego życia?

Wiedza o liczbie potencjalnie zamieszkiwanych planet to nie wszystko, nie znamy bowiem dalej przepisu na proces, który zmienił substancje chemiczne w życie, nie możemy więc obliczyć prawdopodobieństwa, czy wydarzy się to ponownie na której z odkrytych planet. Nie można szacować szans na wydarzenie się niezrozumiałego procesu.

dyson-sphere-artist-2_web_1024

Carl Sagan amerykański astronom i pionier w dziedzinie egzobiologii, stwierdził kiedyś, że powstanie życia nie mogło być aż tak trudne do zaistnienia – inaczej nie pojawiłoby się na Ziemi tak szybko. Życie pojawiło się na naszej planecie 3,5 miliardów lat temu, zaczęło ewoluować i pozwoliło na pojawienie się inteligentnych form, dopiero gdy słonce osiągnęło odpowiednią temperaturę, umożliwiającą rozwój większych organizmów. Ponadto cała nasza wiedza o życiu, to wiedza o przypadku konkretnej planety. Jest to niezwykle mała próba aby móc wyciągać jakiekolwiek ogólne wnioski dotyczące innych planet w innych częściach wszechświata.

Kolejny argument zwolenników życia w kosmosie mówi, że jest on tak rozległy, że gdzieś w oddali po prostu musi być życie. Jeśli skupimy się na poszukiwaniach w obserwowalnym wszechświecie otrzymamy jakąś liczbę potencjalnie zamieszkiwalnych planet. Jednak szanse na przypadkowe uformowanie się nawet najprostszych cząsteczek organicznych są niezwykle małe.

Ścieżka wiodąca od chemii ku biologii jest długa i skomplikowana, może się więc okazać, że w efekcie mniej niż jednak na bilion planet może kiedykolwiek umożliwić zajście tego procesu.

Wiara w to, że życie jest uniwersalną właściwością kosmosu opiera się na założeniu, że nie jest ono wynikiem przypadku lecz jakiegoś samo kierującego się procesu, który preferuje żyjącą materię ponad inne formy, że jest to rodzaj zasady kierującej naturą. Być może istnieje jakieś prawo generujące tę zasadę, na razie jednak nie napotkaliśmy na żaden dowód jej istnienia.

A może w poszukiwaniu argumentów przeciwko pozaziemskim formom życia powinniśmy też spojrzeć na przykład naszej planety – jeśli życie powstaje jak sugeruje Sagan z łatwością dlaczego więc na naszej niezwykle sprzyjającej życiu planecie proces ten rozpoczął się jak do tej pory raz, ewoluując od pierwszych organizmów do całego znanego nam obecnie spektrum życia? Gdyby kiedykolwiek wcześniej doszło do rozwinięcia się innej formy życia, powinniśmy móc znaleźć na ziemi ślady po potomkach tej innej genezy.

Być może jednak życie na Ziemi jest wyjątkowe w skali wszechświata. Jak do tej pory brak jakichkolwiek dowodów na to by było inaczej.