7 miesięcy temu

Sukces SpaceX przypieczętowany – kolejne lądowanie rakiety Falcon9

Otwiera się przed nami nowy rozdział w podróżach kosmicznych.

spacex

To już trzecie udane lądowanie rakiety Falcon9 firmy SpaceX. Po raz drugi rakieta wylądował w stanie nienaruszonym na statku. Dopiero teraz możemy mówić o prawdziwym sukcesie firma wykazała bowiem, że może wylądować rakietą zarówno na lądzie jak i morzu oraz że proces ten może z powodzeniem powtórzyć.

Falcon9 został wystrzelony w przestrzeń 9 maja wynosząc na geostacjonarną orbitę komercyjnego japońskiego satelitę.

Jest to drugie lądowanie rakiety Falcon9 na oceanie przeprowadzone w tym roku przez agencję. Wcześniej udało się już dwa razy dokonać lądowania rakiety tego typu. Pierwszy sukces odniesiono w grudniu, kiedy rakieta wylądowała na naziemnym porcie kosmicznym w Cape Canaveral na Florydzie. Drugie lądowanie miało miejsce w kwietniu, gdy Falcon 9 wylądował na pływającym statku dronie na Oceanie Atlantyckim.

Trzecie lądowanie określić można jako największy sukces programu SpaceX.

Wcześniejsze, kwietniowe lądowanie było niewątpliwie fantastycznym osiągnięciem technicznym, jednak rakieta miała za zadanie dostarczyć zapasy na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Było to względnie proste zadanie – wyniesienie ładunku na niską orbitę Ziemi.

Rakieta, która właśnie wylądowała, została wystrzelona na orbitę geostacjonarną na wysokość ok. 322’000 km. Międzynarodowa stacja kosmiczna orbituje zaś na wysokości zaledwie 400 km nad ziemią. Oznacza to więc, że druga rakieta pędziła dwa razy szybciej niż misja zaopatrzeniowa MSK. Ekstremalne prędkości i nagrzanie powstałe przy ponownym wchodzeniu w ziemską atmosferę były czynnikami komplikującymi lądowanie.

Opisywane lądowanie możecie zobaczyć na poniższym filmiku mniej więcej w 29 minucie. Jako że miało ono miejsce w nocy nie widać szczegółów a jedynie błysk. Następnie widać już rakietę na lądowisku.

Celem tworzenia lądujących rakiet jest ich wielokrotne użycie i przez to zaoszczędzenie pieniędzy na paliwo oraz same rakiety. Do tej pory chcąc dostarczyć cokolwiek w przestrzeń kosmiczną konieczne było konstruowanie jednorazowej rakiety.

Jedna rakieta Falcon9 kosztuje około 60 milionów dolarów a paliwo konieczne do jej uruchomienia to (zaledwie) 200 tysięcy dolarów. SpaceX deklaruje jednak, że używając ich technologii możliwe będzie obniżenie całkowitych kosztów lotów kosmicznych nawet o 30%.