7 miesięcy temu

Windą (prawie) w kosmos?

Jesteśmy coraz bliżej pasażerskich lotów w kosmos?

winda-kosmiczna

Kanadyjska firma Toth Technology właśnie zgłosiła patent na podniebną windę. Dźwig ma sięgać 20 km wzwyż, skąd astronauci (a później również turyści) mogliby „łapać” komercyjne kosmiczne promy, zabierające ich na stację kosmiczną.

Według informacji prasowej firmy Thoth Technology Inc, która zgłosiła patent, winda pozwoli na obniżenie kosztów transportu ludzi i sprzętu na orbitę, aż o jedną trzecią. Jak zapowiadają twórcy pomysłu „astronauci będą docierać windą na wysokość 20 km, gdzie startować będą samoloty kosmiczne na orbitę. Statki będą mogły również tankować tam paliwo i bezpiecznie lądować”.

Technologia kosmicznych wind po raz pierwszy została zaproponowana jako futurystyczny pomysł przeszło sto lat temu. Od dawna jednak dyskutowana jest jako rzeczywista alternatywa dla kosztownych lotów rakiet kosmicznych.

Chociaż 20 km to zaledwie ułamek tego co pokonać musi statek, przedstawiciele firmy deklarują, że winda pomoże przebyć najtrudniejsze pierwsze 50 km, które tradycyjnie wymagają podróży rakietą i są niezwykle nieefektywne energetycznie.

Jednym z podstawowych problemów lotów jest transport paliwa, potrzebnego do manewrów statku w kosmosie. Aby wynieść na orbitę ogromny ładunek paliwa, konieczne jest w pierwszej kolejności użycie rakiety nośnej, która pozwala na przezwyciężenie sił grawitacji, uniesienie ciężkiego ładunku z ziemi i pokonanie atmosfery. Wieloetapowe silniki muszą dysponować potężną siłą (i pojemnikami z paliwem) aby móc wynieść na orbitę ogromne ilości paliwa, potrzebnego w dalszych etapach podróży.

Ponadto obecnie loty w kosmos odbywają się w kilku etapach – w pierwszym rakieta podąża pionowo w górę, następnie pokonuje atmosferę, by w końcu wejść na orbitę, gdzie dzięki sile grawitacji, porusza się ruchem jednostajnie przyspieszonym na około Ziemi. Zaproponowana przez Kanadyjczyków technologia pozwoli, jak deklarują twórcy, na dotarcie na orbitę w jednoetapowej podróży.

„Możliwości alternatywnego transportu kosmicznego powinny wzrosnąć jeśli inne firmy również dołożą starań w poszukiwaniu nowych rozwiązań niż loty rakietowe” – zauważyła Caroline Roberts CEO z firmy Thoth.

Nad rozwojem alternatywnych technologii pracują również m. in. specjaliści w SpaceX, którzy z kolei próbują stworzyć rakiety wielokrotnie lądujące i wystrzeliwane w kosmos. Do tej pory udało im się przeprowadzić kilka udanych prób lądowania rakiety typu Falcon 9 na barce zakotwiczonej po środku oceanu.

Możliwość lądowania i wielokrotnego użycia tej samej rakiet powinna w znaczący sposób zmniejszyć koszty lotów.

„Lądowanie na poziomie morza jest dobrą demonstracją” komentuje osiągniecia konkurencji Roberts. „Jednak lądowanie na wysokości 20 km nad poziomem morza pozwoli uczynić lot w kosmos bardziej niczym lot pasażerski”.

Thoth Technology pracuje również nad innymi projektami kosmicznymi m. in. lądownikiem na Marsa – Northern Light czy Extrasolar Spectroscopy of Planets – misji pozwalającej na sondowanie elementów atmosfery obcych planet.

Wieża z windą, jeśli faktycznie zostanie wybudowana, stanowić będzie najwyższą konstrukcję wzniesioną przez człowieka. (Najwyższy budynek na świecie, Burdż Chalifa, ma „jedynie” 828metrów.)