9 miesięcy temu

Historia kalendarza pokazuje, że przez wielki robiliśmy z czasem co nam się żywnie podobało

Za nami wydłużony o dodatkowy dzień luty – 2016 jest rokiem przestępnym, co przypomina nam o ty, że stworzony przez ludzi system wyliczania czasu jest niedoskonały.

3299b4148454d8f782aeb938d211cfba

Trochę jednak trwało zanim Europejczycy opracowali skuteczny sposób, tak aby nie musieć co jakiś czas dodawać lub usuwać źle naliczonych dni.

Rok przestępny został wymyślony przez Rzymian. W 46 p.n.e. roku Juliusz Cezar zadecydował, że długość roku kalendarzowego powinna zostać standaryzowana i odpowiadać rzeczywistemu ruchowi wokół słońca. Zanim ustanowiono te zmiany rzymski kalendarz liczył zaledwie 355 dni, a co drugi rok miał dodatkowo jeden, liczący około 27 dni miesiąc, co w efekcie dawało średnio 366,25 dni w dwurocznym systemie.

pre-julian-calendar

Fasti Antiates Maiores, namalowany na ścianie kalendarz przed juliański. Jedyny znany nam tego typu kalendarz, powstał najprawdopodobniej między latami 67 i 55 p.n.e. odkryto go w roku 1915. Źródło: Uniwersytet w Chicago

Kalendarz juliański

Cezar zdawał sobie sprawę z wadliwości dotychczasowego systemu, gdyż wyliczenia prawidłowej liczby dni dokonał już wcześniej grecki astronom Hipparchos. O rozwiązanie problemu Cezar poprosił matematyka o imieniu Sosigenes z Aleksandrii, który zdecydował o dodaniu dodatkowych dni do 355-cio dniowego kalendarza, wyrównując powstającą lukę dodatkowym dniem co cztery lata.

julius-caesar-hipparchus

Popiersie Juliusza Cezara (po lewej) i przedstawienie matematyka Hipparchusa (po prawej). Źródło: Wikipedia, Uniwersytet w Cambridge.

Dzień został dodany do lutego, gdyż  w dawanym kalendarzu, tu właśnie dokładano przestępny miesiąc. Zanim jednak wprowadzono kalendarz juliański w życie, trzeba było nadrobić błędy, powstałe w wyniku lat stosowania nieprawidłowego kalendarza. Tak więc aby umieścić pierwszy styczeń 45 roku w odpowiednim miejscu postanowiono najpierw wydłużyć wcześniejszy (46 r. p.n.e.) do 445 dni!

Mimo korekty kalendarz w dalszym ciągu nie był idealny, w rzeczywistości bowiem rok trwa nieco krócej niż 365,25 dni. Nie chciano jednak tego zmieniać ze względu na zachowanie prostoty systemu. Powoduje to, jednak że kalendarz juliański spóźnia się o jeden dzień raz na 128 lat w stosunku do astronomicznego, co powoduje powstanie 3 dodatkowych dni raz na cztery stulecia.

W końcu jednak udało się rozwiązać i ten błąd.

Kalendarz gregoriański

W 1582 roku papież Grzegorz XIII zreformował kalendarz juliański. Główna zmiana miała na celu likwidację spóźnienia, zamieniono więc sposób naliczania roku przestępnego. Zmiana polegała na tym, aby latami przestępnymi nie były te, które będą podzielne przez 100 i niepodzielne przez 400. Przy zachowaniu zasady, że rok przestępny, to ten podzielny przez 4.

Na przykład latami przestępnymi były: 1700, 1800, 1900, ale 1600 i 2000 już nie.

leap-year-facts-pope-gregory

Papież Grzegorz i karta z jego kalendarza. Źródło: wikipedia

Aby skorygować błędy narosłe w skutek stosowania kalendarza juliańskiego rok 1582 został skrócony o 10 dni. W czwartek 4 października zakończył się rok juliański, następnego dnia w piątek rozpoczęło się już naliczanie według nowej metody od dnia 15 października. Dniem przestępnym ustanowiono zaś 29 lutego.

Kraje takie jak Francja czy Hiszpania od razu przyjęły nowy kalendarz gregoriański, jednak nie wszędzie szło to gładko. W Wielkiej Brytanii i będącej wtedy jej kolonią Ameryce nową kalkulację zaczęto stosować dopiero w 1752 roku. Rosja przejęła go najpóźniej, bo dopiero w 1918 roku po rewolucji październikowej.

julian-gregorian-calendar-transition

Powrót na prawidłowe tory upływu czasu był jedną motywacją, drugą stanowiła chęć umiejscowienia świąt Wielkiejnocy w odpowiednim momencie – zbliżonym do tego, kiedy faktycznie po raz pierwszy ją obchodzono. Z powodu błędu kultywowanego w kalendarzu juliańskim Wielkanoc oddalała się bowiem od swojej pierwotnie celebrowanej daty.

Jednak mimo powszechnego zastosowana przez większość zachodnich krajów, ten kalendarz również nie jest w 100 procentach dokładny – faktycznie Ziemia obiega Słońce o 26 sekund szybciej. Tym sposobem pojawia się opóźnienie względem roku astronomicznego, które wynosi 1 dzień raz na 3322 lata.

Jak na razie nie zabrano się za opracowanie rozwiązania dla tego problemu.