1 rok temu

Burgery produkowane w laboratorium – tak już wkrótce może wyglądać rynek mięsny

Cultured-Beef-02

Zdjęcie: David Parry / PA Wire

Mięso produkowane w laboratorium z komórek macierzystych zwierząt – do roku 2020 ten pomysł może się ziścić, wywierając ogromny wpływ na nasze środowisko naturalne.

Współczesna produkcja wołowiny jest niezwykle kosztowna energetycznie dla naszego środowiska – do produkcji zaledwie jednego funta ziarna na paszę dla zwierząt (niecałe pół kilograma) potrzebujemy dziś około 6 tysięcy litrów wody!

Zgodnie z danymi Center for Investigative Reporting na każdego wyprodukowanego kotleta wołowego przypada prawie 3 kg emisji gazów cieplarnianych. Mimo przystępnych cen mięsa częste jedzenie wołowiny może w masowej skali pozostawiać ogromne szkody dla środowiska.

Jakie jest więc możliwe rozwiązanie?

W przyszłości mięso mogłoby być po prostu produkowane w laboratoriach, a nie na farmach. Holenderscy naukowcy, którzy dokonali pierwszego kroku w tę stronę wierzą, że w przeciągu 5 lat mogliby podbić rynek mięsem z próbówki.

image

Laboratoryjne burgery hodowane są z prawdziwych komórek macierzystych krów. Pierwsze mięso tego rodzaju zostało wyprodukowane w 2013 roku za niebagatelna cenę 325,000 dolarów! W takiej cenie, na pewno musiało to być najbardziej soczyste i najsmaczniejsze mięso na ziemi. Szczęśliwie dla zwykłych obywateli cena laboratoryjnego mięsa spadła w kwietniu tego roku do zaledwie 11 dolarów.

Najnowsze unowocześnienia ekspertów, pracujących nad syntetycznym mięsem, pozwalają obecnie na produkcję aż do 10 tysięcy kilogramów (!!!) mięsa z zaledwie jednego kawałka mięśnia zwierzęcia, a przyszłości, wraz z rozwojem techniki, możliwe będzie więcej.

Obiecujące wyniki w dotychczasowej produkcji pozwalają naukowcom z Uniwersytetu w Mastricht (którzy jako pierwsi wyprodukowali laboratoryjnego kotleta) wyciągać śmiałe prognozy na szybkie podbicie rynku – szybciej, niż jak wcześniej zakładano, w przeciągu 30 lat. W wywiadzie dla BBC profesor Mark Post wygłosił śmiałą zapowiedz wejścia na rynek spożywczy w przeciągu zaledwie 5 lat!

Jak wygląda produkcja takich hamburgerów?

Komórki macierzyste są pobierane bezpośrednio od krów w szybki i nieszkodliwy, nieinwazyjny sposób. Następnie komórkom podaje się składniki odżywcze i substancje chemiczne, które przez kilka tygodni stymulują ich wzrost. Gdy ich liczba jest już w milionach, są one przenoszone do mniejszych naczyń, by rozwijały się w mniejsze pasy tkanki mięśniowej.

why-googles-sergey-brin-paid-330000-for-the-worlds-first-lab-grown-burger

Następnie powstałe płaty są mieszane z tłuszczem i układane razem. Tak właśnie produkuje się laboratoryjnego hamburgera.

Holenderskie burgery sygnowane będą marką Mosa Meat. Kierownictwo firmy już zapowiada wykorzystanie technologii inżynierii tkankowej do produkcji najwyższej jakości mięsa – z poprawionym smakiem oraz teksturą.

„Jestem niezwykle podekscytowany możliwością wejścia na rynek tego produktu” powiedział w wywiadzie dla BBC Peter Verstrate – szef Mosa Meat. „Jestem przekonany, że gdy produkt pojawi się w sklepach, wzrośnie liczba konsumentów, którzy do tej poryw wstrzymywali się przed jedzeniem mięsa z powodów etycznych”.

Jeśli uda się przełamać niechęć konsumentów i zdominować rynek, będzie to miało kolosalne efekty dla naszego środowiska.

W porównaniu do produkcji drobiu oraz wieprzowiny produkcja wołowiny wymaga 28 razy więcej przestrzeni i 11 razy więcej wody. Do tego dochodzi potrzeba większego zużycia nawozów azotowych. No i oczywiście jak wiemy większość z hodowanych zwierząt prowadzi krótkie i niezbyt „szczęśliwe” życie.

1405341

Aktywiści z Science Alter informują, że obecnie rezygnacja z wołowiny daje większe pozytywne skutki dla środowiska niż rezygnacja z samochodu! Dla niektórych społeczeństw, wołowina jest tak niezbywalnym produktem codziennej diety, że powszechne przerzucenie się na syntetyczne mięso, miałoby widoczny wpływ na zredukowanie negatywnych skutków dla środowiska naturalnego.

To niesamowite ale w obecnej sytuacji możemy śmiało powiedzieć, że naturalne hamburgery są dużo mniej przyjazne dla środowiska niż laboratoryjne.