1 rok temu

7 argumentów potwierdzających teorię ewolucji

Evolution_of_man

Jeśli zdarzy się wam kiedyś spotkać z zagorzałym kreacjonistą bądźcie przygotowani! Oto zestaw argumentów, do naukowej dyskusji na temat ewolucji.

1. Niekompletny zapis skamielin

„Gdzie jest brakujące ogniwo? Nie ma skamielin, które udowodniałyby istnienie brakującego ogniwa”. Owszem kopalny zapis dowodowy jest „niepełny”. Tylko w ten sposób mógłby być kompletny, gdyby dosłownie każda żywa istota skostniała po swojej śmierci. A to się nie stało i nie stanie się też w przyszłości, ponieważ proces ten jest niezwykle mało prawdopodobny, szczególnie w stosunku do stworzeń lądowych.

enhanced-25006-1424792973-9

Jednak nawet biorąc pod uwagę, jak jest to mało prawdopodobne, to zapis którym dysponujemy jest zadziwiająco dobry. Posiadamy skamieliny przodków prawie każdego kręgowca żyjącego obecnie na ziemi, w niektórych przypadkach można mówić nawet o kilku przodkach.

Na przykład wieloryb. Wiemy, że wieloryby pochodzą od ssaków lądowych. Ale przez długi czas, nie było jasne, od których. Darwin sugerował, że ich przodkami mogą być niedźwiedzie. Późniejsze dowody sugerują jednak, że prawdopodobnie wieloryb spokrewniony był z krowami i hipopotamami. Ale nie było kopalnych dowodów na istnienie wielorybiego przodka, żyjącego na krawędzi środowisk wodnych.

W 1994 roku w Pakistanie znaleziono szkielet liczącego 50 milinów lat zwierzęcia, które jest obecnie znany jako Natans Ambulocetus i jest przodkiem wielorybów. Mimo to ma małe kopyta: stworzenie wiodło wodno-lądowy tryb życia, podobnie jak w współczesne foki.

enhanced-27500-1424795736-1

Aetiocetus

To nie jedyny wielorybi przodek. Innym jest Pakicetus, drapieżnik wielkości psa, który żył między 52 i 48 milionów lat temu i wydaje się, że był płazem. Mógł spędzać sporą część swojego czasu w wodzie, jak hipopotam i radzić sobie równie wygodnie na lądzie.

Poza tym istnienie „brakującego ogniwa” między ludźmi i małpami stwierdzono już kilka razy. Istnieje Sahelantrop – małpa, która żyła w czasach, gdy ludzie i szympansy rozdzieliły się na dwie linie. Następnie są Ardipitek i Australopitek człowiek-małpa. To czy były one już ludźmi czy jeszcze małpami jest wyłącznie arbitralną decyzją. Rodzaj Homo obejmuje między innymi, takie gatunki jak Homo habilis, Homo erectus, Homo ergaster, Homo heidelbergensis, Homo neandertalis i Homo sapiens, z których wszystkie mają po kilka przykładów kopalin.

enhanced-23178-1424797067-2

Sahelanthropus tchadensis

Tak naprawdę nie jest to zbyt trafne mówić w kategoriach „form przejściowych”. Wszystkie gatunki mają charakter przejściowy! Ludzie będą prawdopodobnie zupełnie inaczej wyglądać, jeśli nadal będą istnieć za milion lat, ale nie czujemy się jak forma „przejściowa” pomiędzy Homo erectus i przyszłymi ludźmi. Zamiast tego lepiej mówić o „cechach przejściowych” pomiędzy starszymi gatunkami i nowszymi.

Tiktaalik, który wydaje się być przodkiem płazów, ma wiele cech przejściowych między rybami i płazami: ich płetwy przypominają kończyny – mogły posługiwać się nimi poza środowiskiem wodnym, miały również organ podobny do płuc. Żyły około 375 milionów lat temu, a wiemy o tym dzięki skamieniałościom znalezionym w Kanadzie.

Jeśli ktoś powie ci, że zapis w skamielinach jest niekompletny, zapytaj go jak bardzo kompletny powinien być.

2. Rozprzestrzenianie się gatunków

Kreacjoniści często zarzucają teorii ewolucji to, że jest nie do obalenia. To twierdzenie opiera się na założeniu, że teoria naukowa powinna być oparta na „możliwych do zbadaniach przewidywaniach”, natomiast ewolucji nie da się w te sposób przebadać, więc jeśli nawet teoria jest fałszywa nie ma tego jak dowieść.

Jest to nieprawda – teoria ewolucji implikuje tysiące możliwych do zbadania przewidywań, weźmy pod lupę jeden z tematów – geograficzne rozmieszczenie gatunków.

enhanced-2756-1424864803-2

Opos Virginia, jedyny torbacz żyjący w Ameryce Północnej.

Torbacze to grupa ssaków, które rodzą swoje młode na dużo wcześniejszym etapie rozwoju niż u innych ssaków, potem noszą je w torbie na brzuchu, gdzie następuje dalszy rozwój. Grupa ta obejmuje kangury, wombaty i oposy.

Jest jednak pewna dziwna kwestia związana z ich występowaniem – żyją na lądach oddzielonych od siebie oceanem. Większość torbaczy znajdujemy w Australii, Nowej Gwinei i innych pobliskich wyspach. Jednak jak do tej pory znaleziono również ok. 100 gatunków torbaczy w Ameryce – głównie w Ameryce Południowej, kilka w Środkowej i jeden w Północnej. Nie znaleziono jednak żadnych w Azji, która powinna być lądowym mostem dla dwóch kontynentów (przez złączone niegdyś tereny Alaski).

enhanced-24290-1424865095-18

Teoria ewolucji zakłada, że skoro wszystkie torbacze pochodzą od wspólnego gatunku, to musiał być jakiś sposób, aby przodkowie amerykańskich i australijskich torbaczy dotarli do swoich kontynentów, bez konieczności przepływania oceanów, by następnie ewoluować od wspólnego przodka do kolejnych gatunków. W czasach gdy żył Darwin nauka nie była w stanie dostarczyć dowodów na rozwiązanie tej zagadki.

Z czasem rozwój nauki potwierdził istnienie wspólnego przodka współczesnych torbaczy około 150 milionów lat temu. W ostatnich dziesięcioleciach prace geologów wykazały natomiast, że w tym czasie Ameryka Południowa i Australia były częściami jednego wielkiego super-kontynentu zwanego Gondwaną. Wszystkie torbacze żyły wtedy w tym samym miejscu i zostały rozdzielone na dwie grupy przez rozdzielenie się płyt tektonicznych po czym wyewoluowały do różnych gatunków torbaczy spotykanych do dzisiaj na różnych kontynentach.

enhanced-18908-1424865711-8

Po lewej odmiana małpy pochodząca z „Nowego Świata” , po prawej ze „Starego Świata”.

Teoria ewolucji zakłada, że rozprzestrzenianie się danego gatunku musiało być uzależnione od realnej możliwości przodków do pojawienia się na danym terytorium (zakładając, że nie zostały one tam przez nikogo „umieszczone”). Pingwiny zapewne mogłyby przetrwać na biegunie północnym, jednak nie żyją tam współcześnie, a ślady ich przodków znajdujemy na południe od równika. Natomiast wspólny przodek dla małp różnych kontynentów żył w czasach, gdy na ziemi istniał jeden superkontynent.

Żeby zaprzeczyć teorii ewolucji należy po prostu wykazać, że wybrany gatunek nie był w stanie przemieścić się z punktu A do B, co zaprzeczałoby istnieniu wspólnego przodka i jego ewolucji do kolejnych gatunków. Od kiedy 156 lat temu Darwin opublikował „O pochodzeniu gatunków” nikomu się to nie udało.

3. Anatomia

Ewolucja dokonuje się na istniejącym w danym czasie gatunku. Jeśli więc teoria ewolucji jest prawdziwa to powinniśmy móc znajdować części ciała charakterystyczne dla jednego gatunku odwzorowane w drugim, ponieważ oba miały wspólnego przodka.

I to jest dokładnie to, co znajdujemy w przyrodzie! Spójrz na ludzką dłoń – ma pięć palców, każdy ma po cztery kości, w tym jedna znajdująca się w przegubie dłoni. Porównując przedramionach wszystkich ssaków zobaczysz taką samą strukturę!

enhanced-13333-1424943518-4

Co jest naprawdę zaskakujące to fakt, że struktura kości jest taka sama, nawet jeśli zwierzę nie ma kończyn przypominających w wyglądzie nasze. Płetwy wielorybów i fok a nawet skrzydła nietoperzy mają dokładnie taką samą, pięciopalczastą strukturę. Jaszczurki i żaby też ją mają. A to dlatego, że wszyscy mamy wspólnego przodka, stworzenie o nazwie, Eusthenoptero, które zamieszkiwało ziemie około 385.000.000 lat temu.

Podobieństwa występują nie tylko w przypadku kończyn. Uszy nowoczesnych ssaków zawierają kości, które są homologiczne do kości szczęki jaszczurek. Otwory gębowe owadów są niezwykle zróżnicowane, w zależności od trybu życia owad, ale każdy z nich ma tę samą, podstawową strukturę. Jeśli ewolucja nie byłaby prawdą, nie ma powodu, by te objawy wspólnego pochodzenia występowały w przyrodzie.

4. Genetyka

Najbardziej uderzającym z dowodów na to, że wszystkie stworzenia łączy wspólny przodek jest to, wszystkie one mają ten sam podstawowy kod genetyczny. Gen oka u muszek owocówek jest tym samym sprawczym genem co u myszy. DNA jest wspólnym językiem wszystkich żywych istot (jeśli nie liczyć wirusów, ale nawet one używają RNA).

enhanced-28341-1424944749-53

Ale dowody wynikające z DNA są o wiele subtelniejsze. Poprzez porównanie kodu genetycznego gatunków, biolodzy wykazali, że bliżej związane ze sobą stworzenia mają bardziej zbliżony do siebie kod genetyczny. Ludzie dzielą 99% materiału genetycznego wspólnego z szympansami, naszymi najbliższymi krewnymi, ale tylko około 96% z gorylami, naszymi nieco bardziej odległymi kuzynami. Dla porównania, dzielimy około 35% naszych genów z żonkilami – naszymi o wiele dalszymi krewnymi.

W miarę jak następuje rozwój genetyki jesteśmy w stanie lepiej odtworzyć historie ewolucji. Dzięki badaniom odkryto np. że ludzie (Homo sapiens) krzyżowali się z neandertalczykami, co udało się ustalić dzięki badaniom genetycznym.

5. Zbieżna ewolucja

Zdarza się też w przyrodzie, że gatunki oddzielone od siebie tysiącem mil stoją przed podobnymi wyzwaniami. Roślinożerne na trawiastych równinach Ameryki Północnej będą miały ten sam rodzaj problemów, co roślinożerne zwierzęta z sawanny w Afryce Subsaharyjskiej. Jeśli ewolucja jest prawdą, to można się spodziewać, że współcześnie niepowiązane ze sobą gatunki będą używać podobnych rozwiązań dla analogicznych problemów.

I dokładnie tak się dzieje! Amerykański widłoróg wygląda i zachowuje się jak afrykańskie antylopy ale nie jest gatunkiem antylopy i jest bardzo odlegle z nią spokrewniony. W obliczu napotykania szybko poruszających się drapieżników na szerokich równinach traw, rozwinęły się u nich długie nogi do biegania i nerwowe usposobienie, jak u jego odpowiednika w Afryce.

Pangolin

Pangolin

Mrównik, mrówkojad, australijskie kolczatki, łuskowce i pancerniki – wszystkie ewoluowały aby móc jeść mrówki lub termity. Potężne ramiona zostały rozwinięte do kopania w gnieździe insektów, by następnie długim pyskiem z lepkim językiem wyłapać swoje ofiary. Ale te zwierzęta są bardzo daleko spokrewnionymi gatunkami – ostatni wspólny przodek wszystkich pięciu żył około 400 milionów lat temu. Dla porównania, ostatni wspólny przodek ludzi i łuskowców żył mniej niż 100 milionów lat temu. Umiejętności jedzenia mrówek ewoluowała równolegle u tych zwierząt, ponieważ jest to dobry sposób na rozwiązanie problemu zdobywania pokarmu.

6. Możemy obserwować jak organizmy ewoluują nawet dziś

Zwykle myślimy o ewolucji jako o czymś, co dzieje się na przestrzeni tysięcy lub milionów lat, i często tak jest. Ale jest też wiele przykładów zmian zachodzących w przestrzeni ludzkiego życia.

Najbardziej znanym przykładem jest ćma, która żyje w lasach w Wielkiej Brytanii i używa maskowania dostosowując się do kory drzewa. Aż do XIX wieku wszystkie ćmy tego rodzaju były białe, ale gdy rewolucja przemysłowa spowodowała sczernienie drzew w brytyjskich lasach, białe kolory stały się bardziej widoczne na korze. W 1811 roku zarejestrowany został pierwszy ciemny „mutant”. Do końca wieku białe ćmy stały się rzadkością. W miarę upływu czasu zanieczyszczenia przemysłowe w Wielkiej Brytanii zmniejszyło się, a lasy stały się znowu czystsze – białe ćmy stały się znowu popularne.

enhanced-17524-1424947922-1

Kreacjoniści powiedzą zapewne, że ćma jest przykładem „mikroewolucji” i nie stanowi to „makroewolucji”, która mogłyby wyjaśnić tworzenie się nowych gatunków. W takim przypadku, odwołaj się do przykładu robaka jabłkowego. Od wprowadzenia jabłek do Ameryki Północnej możemy obserwować pojawienie się zupełnie nowego gatunku owada. Przed 1850 rokiem przodkowie robaka jabłkowego karmiły się głównie głogiem. Teraz pojawiające się podgatunki robaka jedzą albo jabłka a rzadko głóg albo odwrotnie. Pokazuje to więc dwa podgatunki we wczesnych etapach specjacji.

Co jednak ważniejsze dla ludzi to przykład bakterii i wirusów, które rozwijają się znacznie szybciej, ponieważ w czasie naszego życia przechodzą przez wiele pokoleń. Istnieją obecnie dziesiątki rodzajów drobnoustrojów, które są odporne na różne leki. Penicylina – pierwszy przełomowy antybiotyk, jest dziś w dużej mierze bezużyteczna ponieważ tak wiele bakterii jest na nią odporne. To jest właśnie przykład ewolucji w działaniu: bakteria, która ma mutację, chroniącą ją przed antybiotykiem, będzie mieć więcej potomstwa, niż jego rywale w środowisku, w którym antybiotyk występuje.

7. To tylko „teoria”

Ludzie, którzy nie wierzą w ewolucję czasem mówią, że to „tylko teoria”, bo tak się nazywa – „teoria ewolucji”. To dlatego, że w języku potocznym, używamy słowa „teoria” mówiąc o czymś w stylu hipotezy lub przypuszczeń. Ale naukowcy używają tego pojęcia do czegoś znacznie bardziej konkretnego.

Oto jak Amerykańskie Towarzystwo Rozwoju Nauki stawia tę kwestię:

„Teoria naukowa to dobrze uzasadnione wyjaśnienie pewnych aspektów świata przyrody, w oparciu o zespół faktów, wielokrotnie potwierdzonych przez obserwację i eksperyment. Takie teorie wspierane przez fakty, nie są „domysły”, ale rzetelnym wyjaśnieniem świata rzeczywistego. Teoria ewolucji biologicznej jest więcej niż „tylko teorią”. To jest faktyczne wyjaśnienie wszechświata podobnie jak teoria materii atomowej lub teorii zarazków chorobowych. Nasze rozumienie grawitacji nadal jest w toku, ale zjawisko grawitacji jest powszechnie akceptowanym faktem”.

Miłego starcia :)