1 rok temu

7 przerażających faktów na temat makijażu

maxresdefault

Nadmierny makijaż może straszyć ludzi, ale jest jednak coś o wiele bardziej przerażającego w produktach kosmetycznych, które kładziemy na nasze twarze. Tych 7 przerażających faktów na temat makijażu, nie powiedzą ci w reklamach ani kolorowych magazynach.

1. Nie ma ostrych restrykcji względem kosmetyków

Organizacje kontrolujące jakość jedzenia oraz leków w USA (tzw. Food Drug Administration), nie przykładają aż takiej wagi do kosmetyków, ponieważ kosmetyki nie zaliczają się ani do kategorii produktów spożywczych ani leków. To oznacza, że produkty zakazane w tych dwóch kategoriach, mogą spokojnie być dodawane do pomadek, cieni i fluidów. Występujące często w kosmetykach parabeny są odpowiedzialne m. in. za raka piersi. Tlenek etylu i inne substancje chemiczne mogą być użyte bez żadnego problemu w procesie wytwarzania produktów kosmetycznych. FDA kontroluje produkcję tylko pod kątem autentyczność produktów oraz logotypów.

mkup2

2. Firmy kosmetyczne nie muszą sprawdzać swoich produktów

Albo raczej nie muszą tego podawać do publicznej wiadomości. FDA nie ma możliwości zatwierdzania produktów. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i ich jakość ponosi wyłącznie firma je produkująca. Najczęściej robi się to porównując produkt do innych podobnych substancji znajdujących się już na rynku. W takim układzie, nie ma w zasadzie sposobu na zatrzymanie kosmetyku przed dostaniem się na sklepowe półki.

mkup3

3. 80% kosmetyków nie jest badanych pod względem bezpieczeństwa

Większość kosmetyków, które możemy nabyć w sklepie, przeznaczonych do samodzielnego użytku, nie przechodzi tego rodzaju testów – każdorazowo jest to więc eksperyment na własnym ciele.

4. Aromat może oznaczać cokolwiek

Znajdujący się w składzie kosmetyków „aromat”, może odnosić się do mieszkanki olejów lub do jakichkolwiek dowolnych środków chemicznych. Aromat nadal będzie aromatem bez względu na to, z czego jest pozyskany.

5. Kosmetyki organicznie nie zawsze muszą być tym, za co je uważasz

Nie ma standardu tego, co może być zakwalifikowane jako „naturalne” albo „organiczne” w kosmetykach. Nawet jeśli produkt jest w 3% zrobiony z ogórków a pozostałych 97% z chemikaliów, nadal może widnieć na nim etykietka „organic”.

mkup4

6. Znaczek „nie testowane na zwierzętach”

I po raz kolejny nie ma jasnej definicji, kiedy dany produkt może zostać uznany za przyjazny dla zwierząt. Wiele z tych kwestii w amerykańskim przemyśle kosmetycznym stanowi jedynie sugestię, a nie jasno wystandaryzowany przepis. Nie mniej jednak wiele prestiżowych firm odchodzi od testów na zwierzętach.

7. Nakładamy na nasze twarze ponad 500 różnych substancji

Przeciętna kobieta stosuje około 13 produktów kosmetycznych dziennie, co oznacza dokładnie 515 różnych substancji, które dostają się do naszej skóry, mówiąc tylko o twarzy.

Young woman washing her face with cold water